W historii Tczewa nie omijały epidemie. O strasznych chorobach w grodzie Sambora na przestrzeni wieków...

  • 20.05.2020, 09:00
  • Wawrzyniec Mocny
W historii Tczewa nie omijały epidemie. O strasznych chorobach w grodzie Sambora na przestrzeni wieków... Wolna domena

Podziel się:

Oceń:

Koronawirus nie jest pierwszą epidemią jaka nawiedziła Tczew. Zaglądając do lektury „Tczew w czasie i przestrzeni” Romana Landowskiego oraz archiwalnych gazet z połowy XIX w. I początku XX w., przekonamy się, że w przeszłości było ich bardzo wiele, a ich ofiarą padało tysiące mieszkańców i miały dużo gorsze skutki niż obecna epidemia. Prześledzimy epidemie w historii naszego miasta.

Czarna ospa i tyfus plamisty

W 1734 roku, trwała wojna o tron polski pomiędzy Augustem III Sasem i Stanisławem Leszczyńskim. Razem z wojskami rosyjskimi oprócz grabieży, do Tczewa przybyła epidemia czarnej ospy i tyfusu plamistego. „Ruskie kwatery” to miejsca gdzie rozlokowano na początku marca 150 żołnierzy. Były to domy, które stawały się małymi szpitalami. Ranni żołnierze, których stan sanitarny był w opłakanym stanie  stali się doskonałym zaczątkiem epidemii. Zmarłych chowano na cmentarzach: katolickim i ewangelickim. Szybko jednak zabrakło tam miejsc i do tego celu wykorzystano tereny przed bramą miejską.

Mieszkańcy także szybko zaczęli chorować i już w kolejnym miesiącu zmarło tyle osób ilu umierało w ciągu roku. Zdarzało się, że wymierały wszystkie osoby w rodzinie, pozostawiając puste domy. Inni, chcąc pozostać przy życiu uciekali z miasta gdzie szukali schronienia. Wiele posesji zostało bez właściciela, więc przechodziły na własność miasta, gdzie później je licytowano.

Chorych żołnierzy przybywało, więc zaczęto ich umieszczać w barakach nad Wisłą, a nawet pod gołym niebem. 

 

Dżuma

Średniowieczna zaraza, która dotknęła całą Europę i Azję również nie oszczędziła Tczewa. W roku 1348 drogą z Niemiec i Węgier razem z handlującymi ludźmi oraz drogą morską ze Skandynawii, dotarła do naszego miasta. Jak pisał kronikarz  Jan Długosz, „czarna śmierć” szalała przez siedem miesięcy. Bardzo wiele osób zmarło także podczas klęski głodu która towarzyszyła dżumie na Pomorzu Gdańskim.

Kiła

„Choroba dworska”, roznoszona głównie przez wojska z Turcji na dworach (stąd nazwa) panowała pod koniec kolejnego wieku. Możemy się domyślać, że to z tego powodu król Jan Olbracht opóźnił swoje przybycie do Gdańska w 1495 roku.

 

opr. Wawrzyniec Mocny

Fot. wikipedia.pl/wolna domena

 

Wawrzyniec Mocny

Zdjęcia (3)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu tczewska.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe