Ustawili słupki, zabrali... połowę drogi. Sąsiedzi klną pod nosami
Mieszkaniec Półwsi wynajmuje geodetę, a ten mierzy i wyznacza nową granicę działki - w połowie publicznej drogi. Od trzech lat ciągną się słowne przepychanki właściciela terenu z gminą, by ta wykupiła teren potrzebny do zapewnienia swobodnego przejazdu pozostałym mieszkańcom wsi. Ponieważ nie przyniosły efektów, właściciel ogrodził słupkami fragment drogi. Burmistrz tłumaczy: nie mamy prawa wykupić tej ziemi. Interweniuje policja.
14.08.2017 07:54
8
1