Co z Mostem Tczewskim?

  • 13.09.2020, 10:37 (aktualizacja 13.09.2020, 10:40)
  • Tomasz Dominowski
Co z Mostem Tczewskim?

Podziel się:

Oceń:

W piątek 4 września miała miejsce debata na temat przyszłości Mostu Tczewskiego. Na antenie stacji TVP3 spotkali się: Profesor Jakub Szczepański - architekt z Politechniki Gdańskiej, Igor Strzok - Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków, Profesor Grzegorz Berendt wicedyrektor muzeum II wojny światowej w Gdańsku, Łukasz Brządkowski - przedstawiciel społecznego komitetu odbudowy mostu, Mirosław Augustyn - Starosta Powiatu Tczewskiego oraz Kazimierz Smoliński - Poseł na sejm, mieszkaniec Tczewa. W wydarzeniu nie uczestniczył Prezydent Tczewa- Mirosław Pobłocki.

W jakiej kondycji jest most?

Starosta powiatu tczewskiego, zapytany o to, w jakim stanie obecnie jest budowla oraz co udało się zrobić w ramach rozpoczętych prac, odpowiedział: „Most jest po 2 etapie budowy. Budowa przewidywała 4 etapy, ten 2 etap nie jest dokończony. Powodem było wstrzymanie prac na moście we wrześniu roku 2019.”

 

O stanie, w jakim obecnie znajduje się most wypowiedział się Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków: „Stan tego mostu nie jest fatalny, a tym bardziej nie jest, jak napisano w jednym z dokumentów wpływających do naszego urzędu, skorodowany w 100 procentach. Jeśli konstrukcja stalowa jest skorodowana w 100 procentach, rozbiera się za pomocą kopnięcia butem, ewentualnie uderzenia młotkiem, a nie za pomocą palników. W tej chwili prawdziwa ekspertyza, solidna, oparta na naukowych podstawach jest prowadzona przez naukowców z politechniki gdańskiej, z wydziału budowy dróg i mostów. Myślę, że za parę dni będziemy mieli dokładną informację na temat stanu technicznego tego mostu i możliwości jego nie destrukcyjnej rozbiórki. Jest to bardzo ważne, ponieważ te przęsła STB służyły przez długi czas jako przęsła mostu drogowego. Faktycznie zostały one w sposób dość niechlujny zaadoptowane do funkcji drogowej, co powodowało korozję, ale korozję części dolnej, tej niehistorycznej.”

 

Feralne przęsła

Wśród mieszkańców Tczewa, wielbicieli historii oraz koneserów zabytków wielkie emocje wzbudza temat przęseł mostu. Jedno z nich kompletnie zniknęło, a drugie wisi nad wodą. Mirosław Agustyn, podczas swojej wypowiedzi, tłumaczył powody tak dużej ingerencji w konstrukcję tczewskiego zabytku: „To miały być nowe odcinki przez rzekę Wisłę między filarem od strony Tczewa, do filaru na wyspie na Wiśle. Miała być zwiększona szerokość tak, żeby 2 samochody mogły się minąć. Pierwsza wersja była, że byłby to ruch jednostronny.”

 

Tak duża ingerencja w elementy konstrukcyjne mostu wzbudza wiele kontrowersji tym bardziej, że jak tłumaczy Igor Strzot, od 4 lat widnieją one w spisie zabytków: „Te przęsła zostały wpisane do rejestru zabytków, z resztą na wniosek starostwa powiatowego w Tczewie, w roku 2016. Na wniosek starostwa moja poprzedniczka wpisała 2 przęsła STB i dwie podpory. Wpisano również do rejestru zabytków 4 przęsła z roku 1912 znajdujące się na wschodnim brzegu Wisły”. Z kolei starosta utrzymuje stanowisko, iż wszystkie wykonywane prace, były zgodne z pozwoleniami konserwatora zabytków: „Zgodnie z pozwoleniem na budowę, z opinią Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i z pozwoleniem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, była dopuszczona rozbiórka tego mostu. Robimy to zgodnie z tym, co jest zapisane w pozwoleniu na budowę.”

 

Po co nam tak naprawdę ten most?

Wśród osób zabiegających o rekonstrukcję mostu, należy zadać pytanie, co jest kluczem do całej historii, próba odtworzenia tego XIX-wiecznego mostu, czy zachowanie poszczególnych obiektów? Czy on ma być wyłącznie architektonicznym kształtem, czy ma mieć też jakieś funkcje? Na to pytanie odpowiedział przedstawiciel społecznego komitetu odbudowy mostu, Łukasz Brządkowski: „Most oczywiście będzie spełniał swoją funkcję podstawową, czyli będzie obiektem, który łączy dwa brzegi Wisły. My od początku postulowaliśmy to, aby most został odbudowany zgodnie ze swoim wyglądem oryginalnym, czy najbliższym oryginału z dnia 31 sierpnia 1939 roku, czyli przed katastrofą II Wojny Światowej. Zależy nam na tym, aby ten most był wykorzystywany. Najlepszą formą ochrony zabytku wydaje nam się nadaniu mu jakiejś dodatkowej funkcji. Most będzie zawsze mostem, bez względu na swój wygląd, natomiast dzięki temu, że mamy tam obiekty kubaturowe, budowlane, które stanowią element całej konstrukcji, można myśleć również o tym, aby wykorzystać je nie tylko do promocji samego zabytku, samego mostu, co do którego chyba wszyscy się zgadzamy, że to jest unikat na skalę światową, ale także do tego, aby nasze miasto Tczew, które z mostem jest związane od początku jego istnienia, także mogło z tego zabytku dalej korzystać. Ten most, kiedy został oddany do użytku, zapoczątkował dynamiczny rozwój naszego miasta. Liczymy bardzo mocno na to, że kiedy most zostanie odbudowany zacznie się drugi etap rozwoju naszego miasta.”

 

Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawił również profesor Jakub Szczepański: „Wydaje mi się, że powinniśmy wrócić do pytania, co chcemy chronić? Zabytek ma służyć nam, społeczeństwu. Taka jest w skrócie ustawowa definicja zabytku. Zastanówmy się, które z wartości są dla nas najważniejsze. Czasem, przy bardzo skomplikowanym zabytku, pewne wartości są ze sobą sprzeczne. Czy ważne jest dla nas to wielkie dzieło sztuki inżynierskiej z połowy XIX wieku, czy neogotyckie formy wieżyczek, czy też tragiczna historia z 1939 roku. Która z tych historii jest dla nas najważniejsza? W momencie rekonstrukcji stanu sprzed września 1939 roku, w pewien sposób zacieramy jeden bardzo ważny ślad historii.”

 

Przyszłość mostu

Jednym z kluczowych pytań, które padło podczas piątkowej debaty, dotyczyło blokującego wpływu sporu o szczegóły architektoniczne, ale też o dziedzictwo zabytkowe na przyszłość mostu w Tczewie. Odpowiedzi na tę hipotezę udzielił Poseł Kazimierz Smoliński: „Z formalnego punktu widzenia ewidentnie blokuje. Funkcja odbudowy i finansowania tego mostu ewoluowała. Na początku najważniejsze było przywrócenie funkcji drogowej, wszyscy zabiegali o to, aby jak najszybciej można było ruch drogowy przywrócić. Takie finansowanie tego mostu było do tej pory z ministerstwa infrastruktury jako odbudowa mostu drogowego. W międzyczasie też ewoluowało stanowisko starostwa, które pierwotnie szybko chciało odbudować, nawet w wersji nowoczesnej, niekoniecznie tej historycznej. Ta koncepcja została zmieniona m.in. na rzecz działań strony społecznej.”

 

Most Tczewski jest wyjątkową budowlą, dlatego też jego remont wzbudza wyjątkowe emocje. Dotychczasowe prace wygenerowały koszty około 70 mln zł, a to tylko kropla w morzu. Jak szacuje starosta powiatu tczewskiego, w zależności od wersji, na realizację kolejnych etapów odnowienia mostu potrzebne będzie od 120 do nawet 200 mln zł.

Tomasz Dominowski

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu tczewska.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
mostowy
mostowy 16.09.2020, 06:49
A gdzie prezydent?
ESTB
ESTB 14.09.2020, 10:26
tyle błędów w jednym tekscie długo nie widziałem. ESTB a nie STB. Społeczny Komitet Odbudowy Mostu z wielkich liter, a starosta czy prezydent z małej. Naucz sie najpierw pisać...
mnmnmn
mnmnmn 14.09.2020, 22:42
Jakie ma to znaczenie . Ważna jest treść i to co z niej wynika.

Pozostałe