Środa, 21.08.2019
Dovista praca
Dovista praca
Dovista praca

Na Czyżykowie zaginął 4-letni chłopiec...

  • 23.07.2019, 15:55
  • Wawrzyniec Mocny
Na Czyżykowie zaginął 4-letni chłopiec...
Podziel się:
Oceń:
23 lipca (wtorek tuż przed zamknięciem tego numeru GT) Tczewscy policjanci ok. godz. 12.30 otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 4-letniego chłopca. 4 patrole poszukiwały chłopca, który oddalił się w nieznanym kierunku (ośmiu policjantów).

Policjanci ustalili przebieg zdarzenia. Na szczęście malec został szybko odnaleziony.

 

- Z naszych ustaleń wynika, że babcia 4-latka na chwilę spuściła z oczu swojego 4-letniego wnuka – relacjonuje asp. sztab. Dawid Krajewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tczewie. - Dziecko korzystając z chwili roztargnienia babci oddaliło się w okolice pętli autobusowej na os. Czyżykowo. Na miejsce natychmiast zostali wysłani policjanci i patrole policyjne, które działały w pobliżu miejsca, gdzie potencjalnie mógł znajdować się chłopiec. W niespełna półgodziny funkcjonariusze odnaleźli chłopca na pobliskim placu zabaw.

 

4-latka przekazano z powrotem pod opiekę babci.

 

 

(tomm)

Wawrzyniec Mocny

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu tczewska.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Gość
Gość 23.07.2019, 19:56
Na Orkana wiecznie jest ten sam problem, dziwie się ze jeszcze nie doszło tam do jakiejś tragedii.dzieci bawią się na ulicy ,bo ich mamą nie chce się pójść z dziećmi na plac zabaw który jest 5 min drogi z Orkana.
Nina
Nina 23.07.2019, 16:49
Orkana to nie plac zabaw tylko parkingi a dla aut a chłopczyk bawił się z dziećmi na ławce piszecie chociaż pożądanie i prawdę hehe
Nika
Nika 23.07.2019, 16:42
Kiedyś mój brat gdy miał 4 latka wsiadłby sam do innego autobusu i odjechał. Mama była dosłownie pięć kroków dalej chciala zerknac na rozklad. Maluch chodził sobie po murku obok w te i wewte. Mama go zawołała ale akurat podjechał autobus (obok brata). Mój braciszek spanikował bo pomyślał że mama do niego wsiadła i już byl w autobusie! Na szczescie kierowca zauwazyl moja matke wrzeszczaca w nieboglosy i poczekal.
Skonczylo sie szelkami. Dziecka nie nalezy odstepowac na krok szczegolnie w zatloczonych miejcach.
Babci sie nie dziwie ze spanikowala bo tyle sie teraz slyszy o porwaniach i m***stwach. Pytanie dlaczego babcia go spuscila z oczu? Byla zajeta czytaniem ksuazki czy cos? Pytanie po co brac dziecko na spacer? Zeby sie wyszalalo?
Też babcia
Też babcia 23.07.2019, 16:17
Musi dojść do takiej sytuacji,żeby zadać sobie pytanie-gdzie była mama,tata? Skoro chłopczyk jest roztrzepany jak dziadowki bicz ,i babci ucieka-to należy mieć trochę oleju w głowie i pilnować dziecko samemu.Babcia już swoje dzieci wyc***ała i nie sądzę żeby na stare lata potrzebowała "atrakcji" w postaci roztrzepanego wnuka.Na pewno można mieć różne zmiany i zrobić tak by wszystkim żyło się lepiej :-) .
Cóż z obserwacji widzę,że większość swoje dzieci ma daleko gdzieś,i najlepiej podrzucić komukolwiek i hajlajf...no niestety
tata
tata 24.07.2019, 11:21
Zapomniała Pani, że jest coś takiego jak praca. Nie wszystkich stać na posyłanie dziecka do przedszkola, wówczas pomagają babcie. Dziś jedna pensja ojca nie wystarcza na utrzymanie rodziny, nawet gdy ten ma firmę. Bez pensji matki rodzina głoduje w większości rodzin, dlatego dziadkowie są potrzebni do pomocy w wyc***ywaniu maluchów, przynajmniej na początku gdy te są niesamodzielne i wymagają chodzenia za nimi krok w krok.
Pop
Pop 23.07.2019, 16:23
Ale piszesz pierdoły

Pozostałe