wtorek, 27 stycznia 2026 10:50
Reklama
Reklama

Polska jest tylko jedna

Niedzielne marsze pokazały doskonale, w jakim miejscu jesteśmy i w jakim możemy się znaleźć. Żadne łgarstwa i zakłamywanie rzeczywistości tego nie zmienią.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Polska jest tylko jedna

Pierwszy marsz nazwany Marszem za Polską, będący również wyrazem poparcia dla kandydata na prezydenta dr Karola Nawrockiego, sprawiał wrażenie uporządkowanego. Las biało-czerwonych flag oraz wiele innych symboli podkreślających naszą narodową tożsamość i tradycję. Uśmiechnięci ludzie w różnym wieku cieszący się ze wspólnoty, jaką tworzą Polacy. Przemówienie Karola Nawrockiego emocjonalne, wyrażało głęboką troskę o Polskę i Polaków i nasze interesy. Przede wszystkim Polska, jako bezpieczne i podmiotowe państwo w zasadzie tak można podsumować ten marsz. Marsz, od którego biła radość i spokój jej uczestników. 

Drugi marsz nazwany Wielkim Marszem Patriotów już w samej nazwie budzi niepokój i był wyrazem poparcia dla Rafała Trzaskowskiego. Nie bardzo wiem, o jakich patriotów chodziło. Lasu Polskich flag nie było, wydaje mi się, że była przewaga flag Unii Europejskiej, czyli bliżej niezidentyfikowanego narodu europejskiego. Niejaki Łukasz Kohut poseł do Parlamentu Europejskiego brylował z flagą Górnego Śląska, co raczej może wskazywać na ruch separatystyczny, z resztą Kohut specjalne z tym się nie kryje. Wielkie wsparcie Trzaskowski otrzymał od swojego mentora, czyli Tuska, którego wypowiedzi mają wiarygodność raczej marną i są uzależnione od potrzeby chwili. Jednak, co najważniejsze Trzaskowski otrzymał wielkie wsparcie komunistów, postkomunistów i różnej maści innego lewactwa jak Czarzasty, Zandberg, Biejat, Senyszyn i szczerze mówiąc w ogóle mnie to nie dziwi, bo Trzaskowski raczej nie kryje się z ciągotami na lewo. Jeżeli ktoś cieszy się z takiego poparcia to już powinna zapalić się czerwona lampka. Czerwoni nigdy nic dobrego Polsce nie przynieśli. Peany na cześć Trzaskowskiego wygłosił Hołownia, któremu wraz z PSL zaufała zawrotna ilość wyborców łącznie 4,99% i jest to dobra wróżba. Na marszu Trzaskowskiego można było spotkać również wiele nieciekawych postaci. Zawiść i agresja, bijąca od wielu uczestników tego marszu, nie ma nic wspólnego z uśmiechniętą Polską, a jest raczej przejawem jakichś frustracji czy końcowego efektu prania mózgu przez takie media jak TVN czy TVP w likwidacji. 

Zostawiając temat niedzielnych marszów, muszę napisać kilka słów na temat tego, co się dzieje na scenie politycznej od tego poniedziałku, czyli w ostatnim tygodniu kampanii prezydenckiej. Niebywały wściekły atak na dr. Karola Nawrockiego, jaki przetacza się wokół nas, pokazuje, jaka panika panuje w szeregach „uśmiechniętej Polski”. Obrzucanie różnej maści błotem Nawrockiego przez liderów „uśmiechniętej Polski”, jak to, że jest bardzo zły, bo podobno w szkole kradł kolegom kanapki i ciągnął za włosy koleżanki, ociera się już nie o śmieszność, a o poziom prymitywnego rynsztoka. Jeżeli ktoś się na takie rzeczy łapie, to głębokie współczucie. Jednak szczyty hipokryzji i arogancji osiągnął w swojej poniedziałkowej wypowiedzi dla Polsatu Rymanowskiego premier Polski Tusk,popierający swojego zastępcę Trzaskowskiego. Obrzucił dr. Karola Nawrockiego najcięższymi obelgami i oskarżył go o ciężkie przestępstwa powołując się na wypowiedz jakiegoś delikatnie mówiąc szemranego, dziwnego typa. 

Rymanowski spuentował jego wypowiedź krótko zadając pytanie: „czy Karol Nawrocki został za cokolwiek, kiedykolwiek oskarżony czy skazany”. Tuska zatkało, bo musiał stwierdzić, że nie - nigdy dr Karol Nawrocki nie był za nic oskarżony, a tym bardziej skazany. 

Jeżeli ścierają się dwa obozy to, powinny ścierać się na argumenty, bo chodzi o Polskę i Polaków. Niestety obóz Tuska i jego zastępcy Trzaskowskiego nie przyjęli zasady merytorycznej dyskusji, a osiągnęli poziom dyskusji rynsztoku i szamba. Jeżeli ktoś ufa jeszcze takim ludziom to jest skrajnie naiwny. 

Warto zacytować w tym miejscu Józefa Piłsudskiego, którego zapytano: „Po czym poznać uczciwego człowieka?” „..to proste..” - odpowiedział …natychmiast przeciwko niemu sprzysięgają się wszystkie k*r*y i złodzieje”. Czy można coś jeszcze dodać? Chyba tylko tyle! Zastanówmy się dobrze na kogo chcemy oddać głos, jeżeli chcemy żyć w podmiotowym i bezpiecznym kraju. 

 

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama