czwartek, 16 lipca 2026 00:34
Reklama

„Jak tu nie być silnym?”

Ciąża to piękna zapowiedź macierzyństwa, miłości i troski, które stają się udziałem rodziców. To okres, w którym wyobrażają oni sobie, jak będzie wyglądać ich maleństwo, jak będzie się rozwijać, jaką w przyszłości wybierze życiową drogę. Co jednak, gdy dziecko rodzi się z wadą rozwojową, która uniemożliwi mu normalne życie?
„Jak tu nie być silnym?”

Paulinka Citkowska urodziła się 22.02.2007 r. w Tczewie. W czasie ciąży nic nie zapowiadało, że urodzi się z małogłowiem – rzadką wadą rozwojową, która na zawsze odbierze jej możliwość poznawania świata w sposób, w jaki poznają go inne dzieci. Po porodzie szybko okazało się, że dziewczynka ma obustronny niedosłuch, niedowidzi, ma padaczkę. Później pojawiły się kłopoty z oddychaniem, ze spożywaniem posiłków. Patrząc na jej mamę ciężko uwierzyć w to, jak radzi sobie z ogromem nieszczęść, które spadły na jej córeczkę.

Trudne wybory

Pani Anna otwiera drzwi z radosnym zaproszeniem. Mówi, że Paulinka czeka. Długonoga, szczupła sześciolatka leży na łóżku w nienaturalnej pozie. Drzemie, słychać, że ma problem z oddychaniem. Na stole stoi ciasto, które pozostało po imprezie urodzinowej Paulinki. Kobieta z entuzjazmem opowiada, ilu dziewczynka miała gości. Anna jest energiczna, ciągle w ruchu, nie przerywa opowieści wykonując czynności rehabilitacyjne przy dziewczynce.

- Przez pierwsze trzy lata Paulinki nie wiedziałam o istnieniu świata – Anna zaczyna opowieść. – Mówili mi, że te pierwsze lata są najważniejsze, że co włożysz, to dostaniesz z powrotem. U nas niestety tak nie było, ale gdybym w to nie wierzyła, czy Paulina dziś wciąż by żyła? Wstawaliśmy z mężem o 6 rano, ćwiczyliśmy z małą od rana do wieczora. Dopiero po jakimś czasie zrozumieliśmy, że to nie sprawi, że córka cudownie ozdrowieje.

Do założonego w 2008 r. Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci dziewczynka trafiła po tym, gdy znalazła się w szpitalu w ciężkim stanie i ledwo udało się ją odratować. Tam znajoma pani doktor zaproponowała rodzicom Pauliny pomoc hospicyjną. To zrodziło w nich obawę, że to dla ich dziecka wyrok, droga, z której nie ma odwrotu, a przecież wierzyli, że jednak coś zmieni się na lepsze. Przecież myśleli, że hospicjum, nawet takie domowe, to po prostu umieralnia.

- Pani doktor powiedziała, że to hospicjum to tylko na próbę, tak na trzy miesiące, że wypiszą nas bez problemu – kontynuuje matka dziewczynki. – Żyłam z takim spokojem, że te trzy miesiące miną i wyjdziemy stamtąd. Po tym okresie próbnym, w ogóle nie chcieliśmy zabierać stąd Paulinki! A gdy hospicjum znalazło się w krytycznej sytuacji, wszyscy rodzice dzieci, które były pod jego opieką, modlili się, żeby tylko nie wypisano naszych dzieci.

Hospicjum pełne ciepła

Anna z przejęciem opowiada o zaufaniu, jakim darzy pielęgniarki i lekarza, którzy opiekują się jej córką. Mówi, że Wiola, która najczęściej ich odwiedza, jest jak siostra, jak rodzina. Dzięki intensywnej rehabilitacji szanse na przedłużenie życia dziewczynki zwiększają się.

- Gdy chodziliśmy z Pauliną do lekarzy w Tczewie czy Gdańsku, byliśmy zaskoczeni, że oni wiedzą mniej od nas na temat choroby córki, że nie wiedzą jak jej pomóc – opowiada z przejęciem mama Pauliny. – W szpitalach nie wiedzieli, co robić z takimi dziećmi, zadawali nam pytania, a przecież to my potrzebowaliśmy na nie odpowiedzi. Dopiero dzięki hospicjum mała otrzymała pomoc, jaka była jej potrzebna.

Pielęgniarka przychodzi do dziewczynki dwa razy w tygodniu, lekarz dwa razy w miesiącu, chyba, że istnieje potrzeba częstszych wizyt. Przyjeżdżają zawsze, gdy Paulince potrzebna jest pomoc.

- Dopóki z mężem nie wiedzieliśmy, jak funkcjonuje hospicjum, baliśmy się – tłumaczy Citkowska. -  Tak to jest – „jak nie wiesz, z czym to się je, to się boisz”. Dziś wiem, że baliśmy się zupełnie niepotrzebnie. Przeżyliśmy już trzy hospicyjne wigilie. Choć spotykamy się w takim gronie raz do roku, to wszyscy są tam sobie bliscy, panuje rodzinna atmosfera. To niby obcy ludzie, ale czuje się, że się ich wszystkich zna. Nie ma strachu ani lęku, panuje spokój.

Problemy dziewczynki z oddychaniem sprawiły, że zaistniała potrzeba częstego korzystania z koncentratora tlenu. Citkowscy nie musieli nawet o niego prosić, hospicjum zatroszczyło się o to, by ułatwić Paulince oddychanie. Tak samo jest w innymi potrzebami (materialnymi, a także tj. ułatwianie wizyt u lekarzy specjalistów), które na bieżąco są realizowane.

Dobro, które rodzi dobro

Mama dziewczynki mówi, że kiedyś, gdy Paulinka odejdzie, kiedy zostaną z mężem już sami, będzie chciała pomagać innym rodzinom mierzyć się z chorobami ich dzieci. Czuje potrzebę podziękowania i odwzajemnienia całego dobra, jakie razem z hospicjum zagościło w ich życiu.

- Mam świadomość, że Paulinka nigdy nie wyzdrowieje. Hospicjum dało nam spokój, oswaja nas z myślą o tym, co nieuchronne. Nikt nas nie mami złudzeniami, a prawda, którą nam dają jest łatwiejsza do przełknięcia, bo mamy ich psychiczne wsparcie. I chyba właśnie to wsparcie jest najważniejsze – wyjaśnia Anna.

Siła, jaką ma w sobie ta kobieta, jest niesamowita. Na jej twarzy wciąż gości uśmiech. Nawet, gdy łamie jej się głos, a po policzkach płyną strużki łez. To rodzi naturalne pytanie: skąd ma tę siłę?

-  Kiedy widzę, ile bezinteresownej pomocy dają nam inni ludzie, mówię sobie: jak tu nie być silnym? – kobieta opowiada ze wzruszeniem i uśmiechem. – To zaangażowanie i pomoc często obcych osób, sprawia że nie mogę się poddawać! To żaden wstyd prosić o pomoc, szczególnie, gdy w ten sposób „dobro samo się nakręca” i później procentuje.

Rodzice dziewczynki zastanawiają się nad kupnem specjalnego łóżka szpitalnego, które będzie potrzebne, gdy pogarszający się stan Paulinki przybliżać ją będzie do śmierci. Mimo, że jest to trudna myśl, to patrzą przyszłościowo – oddadzą kiedyś to łóżko hospicjum, dzięki czemu będzie mogło ułatwić opiekę nad innym chorym dzieckiem.

 

Jeden procent wielkiej wagi

1% podatku, jaki każdy rozliczający się z PIT-u może przekazać na rzecz Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci sprawia, że ta organizacja pożytku publicznego może funkcjonować i sprawować opiekę paliatywną nad dziećmi województwa pomorskiego. Hospicjum działa przez 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę i opiekuje się dziećmi w promieniu 100 km od Gdańska. Rodzice Paulinki teraz nie poradziliby sobie bez jego opieki. Na stronie internetowej, którą prowadzą: www.paulinkamaloglowie.pl, piszą o walce o hospicjum, jaka rozegrała się w ubiegłym roku, gdy było ono w trudnej sytuacji finansowej. Kryzysowi udało się zaradzić. Citkowscy zachęcają wszystkich do oddawania jednego procentu podatku na rzecz hospicjum. „Z jakiejś przyczyny na świecie są ludzie chorzy i zdrowi, biedni i bogaci, jeśli pomożemy sobie nawzajem, życie będzie cudem” – można wyczytać na stronie.

- Najgorzej jest, gdy ludzie nie chcą oddawać jednego procentu z podatku, bo boją się, że się im coś zabierze! – mówi przejęta mama Paulinki. – A przecież tak nie jest. Inni wymigują się od pomocy tym, że „ich program w komputerze nie miał takiej rubryczki”. Szkoda, ze nie zdają sobie sprawy, że ten 1%, czasem niby tylko parę złotych, może pomóc wielkiej liczbie ludzi. Nieważne ile uda się uzyskać, ważna jest pomoc. Przecież to nie kosztuje nic, poza dobrą wolą. Niektórzy nie rozumieją wagi takiego wsparcia. Tłumaczą, że gdyby to przeżyli, może podchodziliby do tego inaczej. A ja im mówię: ten 1% to podziękowanie za zdrowie twoje i twojej rodziny. Nie wahaj się dziękować!

Citkowscy są pod wrażeniem ludzi, którzy pomagają ich córce i innym dzieciom będącym pod opieką hospicjum.

- Najważniejsze jest, żeby w chorobie mieć wokół siebie dobrych ludzi – opowiada ze łzami w oczach Anna tuląc do siebie Paulinkę. – Ludzie, których spotkaliśmy w hospicjum, dają nam nieocenioną pomoc. Prędko zaufaliśmy całemu hospicyjnemu zespołowi, mimo tych początkowych obaw. I jak się okazało, wystarczyły te trzy miesiące, żeby się pokochać…




Pomaganie nie boli

Aby pomóc Paulince i innym podopiecznym Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci, wystarczy w formularzu PIT w rubryce „Numer KRS” wpisać: numer KRS Fundacji PHD tj. 0000296652. W rubryce „Wnioskowana kwota” należy wpisać kwotę stanowiącą 1% podatku, zaokrągloną do pełnych dziesiątek groszy w dół. Hospicjum można wesprzeć również wpłacając darowiznę na nr konta: 61 1050 1764 1000 0090 6025 9513, z tytułem wpłaty: „Darowizna na cele statutowe Fundacji PHD”. Szczegółowe informacje nt. hospicjum na stronie: www.pomorskiehospicjum.pl



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama