sobota, 24 października 2026 01:55
Reklama

Huk i zamieszanie - terrorysta na sesji powiatowej!

Nic nie zapowiadało, że dzisiejsza sesja Rady Powiatu będzie inna niż zwykle. Tymczasem w chwilę po odczytaniu fragmentu uchwały o opłatach i usuwaniu samochodów z drogi inkasa – nagle podniósł się człowiek w moro z kałasznikowem i całą serią gróźb. Na szczęście były to tylko ćwiczenia...
Huk i zamieszanie - terrorysta na sesji powiatowej!

Jednak w takich jak te radni powiatowi jeszcze nigdy nie uczestniczyli. Terrorysta największe pretensje miał do starosty Józefa Puczyńskiego za sprzedaż szpitala.

„Chcecie odebrać szpital takim zwykłym ludziom jak ja, którzy jedzą na co dzień chleb ze smalcem! Zapłacicie za to” – groził napastnik..Zarzut w stosunku do starosty był odrobinę niecelny, bo za prywatyzacją szpitala stała poprzednia ekipa, której przedstawiciele zresztą siedzieli na sali.

Przezwiska i przekleństwa

Zamachowiec planował, zatem ustrzelić paru lokalnych polityków i wysadzić znaczną część starostwa.

Radni byli zaskoczeni, ponieważ terrorysta – pozorant nie przebierał w słowach, klął jak szewc, a do tego powymyślał przezwiska na co bardziej krewkich radnych i radne. Pewien radny dostał przydomek „wąsaty”, a radna „pyskata”. Uśmieszki nie znikały z twarzy uczestniczących w obradach i ich gościach do czasu, gdy jeden (później okazało się, że ślepy) nabój wypalił, robiąc sporo huku. Wówczas na sali obrad zrobiło się cicho jak makiem zasiał, jedynie radny miejski Roman Kucharski (jako gość na sesji) zajadał się cukierkami.

W tym czasie radny Ludwik Kiedrowski, rzekomo za potrzebą zniknął na zapleczu sali obrad. Później okazało się, że wykonał trzy telefony powiadamiające służby.

Po godzinie już leżał

Całe zamieszanie trwało ok. godzinę. Koniec terrorysty – pozoranta (w tej roli policjant Komendy Powiatowej Policji w Tczewie) był jednak bliski. Nagle rozległa się seria z karabinu, a po niej drzwi na salę obrad wyważyli antyterroryści z Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Gdańsku. Po chwili zamachowiec leżał już twarzą do podłogi. Wszystkim rozkazano trzymać ręce złożone na głowach.

Niestety nie zastosowali się do tego reporterzy, którzy nieustannie nagrywali i wykonywali zdjęcia. W parę minut po skuciu pozoranta pojawił się policyjny pirotechnik w specjalnym stroju, który zabezpieczył „bombę”.    

System zadziałał

Przez cały  czas wśród gości znajdowali się policjanci: z-ca kom. mł. insp. Jacek Meyer, asp. sztab. Dariusz Górski.

- Te ćwiczenia odbywały się wspólnie z policją – informował po przeprowadzeniu akcji Włodzimierz Mroczkowski naczelnik Wydziału Administracji i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Tczewie. – Przygotowania do niej trwały od kilku miesięcy. Taka sytuacja może zdarzyć się zawsze, dlatego konieczne jest sprawdzenie skuteczności procedur, ich wdrażania oraz czy działa system powiadamiania. Ćwiczenia były przeprowadzone w trakcie obrad na żywym organizmie, po to by nie można było przewidzieć reakcji jej uczestników. W obliczu tego, co niektórzy planowali w kraju były one zasadne. Dyżurny policji zauważył na monitoringu, że coś się dzieje. Sprawdzano tez umiejętności negocjatorów policyjnych. Przepraszam za wszelkie niedogodności w imieniu policjantów. Dziękuje za zachowanie spokoju.

Krewcy radni do odstrzału

Okazało się, że część szczegółów była znana zarządowi powiatu na tydzień przed ćwiczeniami.

- Mieliśmy wpływ na termin i wybór zespołu osobowego, by przy okazji nie doprowadzać do zbyt wielkich zakłóceń w pracy urzędu – podsumowuje wiecestarosta Mariusz Wiórek. – Nie znałem wszystkich szczegółów. Nie wiedziałem, że będzie to tak wyglądało. Natomiast byłem poinformowany, że będzie ewakuacja pracowników. Włodzimierz Mroczkowski był  bardziej zaznajomiony ze szczegółami. Wiadomo, że prawdziwa akcja terrorystyczna wyglądałaby bardziej brutalnie. Nie byłoby takiego „grzecznego siedzenia”. Pewnie polałaby się krew. No cóż, a ci radni, którzy pozwalali sobie na dyskusję z terrorystą pewnie poszliby na „odstrzał”.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

28.11.2012 15:46
Nie rozumiem czemu miała służyć ta akcja pokazówka.Śmiechu warte.

oburzony 28.11.2012 10:06
K...a!!! Naprawdę nie mają już na co wydawać pieniędzy!!! To na to idą nasze podatki, aby sobie jakieś jaja robić. Czego te władze się obawiają, co ukrywają przed społęczeństwem?

stefan 28.11.2012 07:49
nie poczęstował się woda mineralną.

Greg 27.11.2012 23:53
Jeszcze chwila wnerwiania pana pozoranta i wystrzeliłaby kula za tym ślepakiem po ktorym zrobiło się tak cicho ;))

Greg 27.11.2012 23:52
Ale naszemu terroryście chodziło o sprzedaż szpitala. Ponoć to co gadał "rycerz nocy" - pozorant było wynikiem "zmyślnego scenariusza". Trzeba przyznać, że "terroysta" trochę sobie poużywał na naszej radzie za sprzedaż majątku szpitalnego.Dobrze, że radni go bardziej nie wnerwiali - jak nieroztropnie robił to radny Pawlusek, ktory przyznał się, że przyłożył cegiełkę do prywatyzacji, ktora się jeszcze nie zakończyła

łowca 27.11.2012 22:16
D... nie mistyfikacja. Gdyby "terrorysta" był upozorowany na ONR -owca, Wszechpolaka lub pisiora a do tego miał na łbie moherowy beret to wtedy można by powiedzieć , że sytuacja wyglądała na poważną. Ale w stroju przypominającym kibola atakującego policjantów ochraniających z narażeniem życia "Marsz Niepodległości" wyglądało to komicznie. I najciekawsze:"Przygotowania do niej (akcji, o której artyku)ł trwały od kilku miesięcy. Taka sytuacja może zdarzyć się zawsze,..... " i dalej: " W obliczu tego, co niektórzy planowali w kraju były one zasadne." POwiedział Pan Pułkownik co wiedział. Czyli " co niektórzy" - zdaniem Pułkownika- kilka miesięcy temu planowali zamach Na Prezydenta, Premiera, Sejm i wszystkie Stany. Policja kilka miesięcy temu wiedziała o Brunonie K. i jego czterech tonach nawozów sztucznych, dlatego przygotowywała się do schwytania go w Tczewie . Jedne głupki wymyśliły zamach ,żeby mieć pretekst do delegalizacji niewygodnych organizacji (jak Hitler po spaleniu Reichstagu), a drugie głupki utrwalają te wymyślone zagrożenia w głowach trzecich głupków. Jak już wszyscy uwierzą w tych "co niektórych" to dekret o delegalizacji "faszystowskich organizacji" (czytaj-opozycji) przejdzie w sejmie bez problemów.

Mario 27.11.2012 19:56
chciałbym to widzieć, jak grozi radnym ;D

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Reklama
Reklama