środa, 28 stycznia 2026 09:07
Reklama
Reklama

DPS nie posiada statusu zakładu opieki zdrowotnej, czy będą tam pielęgniarki?

RUDNO. Urzędnicy produkują, jak za dawnych czasów, tony pism i tysiące okólników. W nasze ręce wpadło jedno z nich. Nie dość, że niejasne, to na dodatek z błędami. W dodatku trudne do zinterpretowania.
DPS nie posiada statusu zakładu opieki zdrowotnej, czy będą tam pielęgniarki?

Do Domów Pomocy Społecznej za pośrednictwem Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie trafiło pismo podpisane przez minister pracy i polityki społecznej Jolantę Fedak.

Pielęgniarki stracą 200 zł
Pani minister apeluje w nim “o zwrócenie szczególnej uwagi i dołożenie należytej staranności w zakresie zapewnienia mieszkańcom swobodnego dostępu do świadczeń zdrowotnych, finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia”. I dalej: “dom nie świadczy usług zdrowotnych, ponieważ nie posiada statutu (chyba powinno być: statusu) zakładu opieki zdrowotnej”. I dalej tłustym drukiem: “W przypadku zlecenia świadczeń pielęgniarskich wykonywanych w domu pacjenta, świadczenia te powinny być udzielane przez pielęgniarkę podstawowej opieki zdrowotnej”. Po polsku znaczy to, że pielęgniarki zatrudnione w DPS muszą podpisać kontrakt.
- Stracę na tym interesie ok. 200 zł – mówi jedna z pielęgniarek prosząca o zachowanie anonimowości. - Dlaczego mieszkańcy DPS nie mogą korzystać z naszych usług w tej formie? Dla mnie jest to niezrozumiałe.
Pani minister uprzejmie przypomina, że zatrudnianie białego personelu w DPS jest łamaniem dyscypliny budżetowej.

Jest wyjście czy go nie ma?
- Nie mam wyjścia - mówi Andrzej Wasilewski, dyrektor DPS im. św. Elżbiety w Starogardzie Gd. - Wypowiem z końcem tego roku umowy pielęgniarkom i podpiszę z nimi kontrakty.
Całkiem innego zdania jest Barbara Lipka, dyrektor DPS w Rudnie:
- Moim zdaniem z pisma pani minister nie wynika wprost abyśmy musieli zwalniać pielęgniarki lub innych pracowników z wykształceniem medycznym, np. fizykoterapeutę. Jednak w piśmie słusznie zauważono, aby DPS-y nie świadczyły usług medycznych, które powinny być świadczone przez zakłady opieki zdrowotnej. Każdy mieszkaniec płaci składkę zdrowotną, dlatego ma prawo korzystać ze świadczeń zdrowotnych świadczonych przez podstawową ociekę zdrowotną.
Pielęgniarki w DPS są niezbędne. To one posiadają szeroką wiedzę o człowieku, jego anatomii i fizjologii. Dzięki tym pracownikom mieszkańcy mają zapewnione lepsze usługi (w ramach oczywiście tego, co świadczy DPS - nie wyręczając zakładów opieki zdrowotnej). Pielęgniarki z racji posiadanej wiedzy, szybciej i trafniej zareagują, jeżeli dzieje się coś niedobrego z organizmem mieszkańca. W naszym DPS pielęgniarki wykonają prace pielęgniarskie, pielęgnacyjne i opiekuńcze, ale nie wykonają usług medycznych , które są wykonywane przez lekarzy i pielęgniarkę środowiskową.
DPS korzysta z opieki lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, który przyjeżdża dwa razy w tygodniu i na każde wezwanie. Pani dyrektor stanowczo twierdzi, że pielęgniarki muszą być w DPS. Dodaje, że ustawa o opiece społecznej dopuszcza świadczenie usług pielęgniarskich w DPS.

Nie ma problemu...
- Jak mam wypowiedzieć umowę o pracę? - dziwi się pani dyrektor. - Ja czytam przepisy. Pismo, o którym mówimy to dla mnie pismo informujące. Przez wiele lat DPS były jakby “działką” opieki zdrowotnej. W 1991 r. to się oddzieliło. I słusznie. Osoby, które tu mieszkają zawsze tu będą. To jest ich dom. Ja muszę im stworzyć iście domowe warunki. Z jakiej racji ja mam im w tym domu wszystko dać? To gdzie jest ich normalne życie? On ma wrastać w to środowisko. Ja też muszę czekać w kolejce do lekarza. Tą mentalność, że DPS to rodzaj opieki zdrowotnej trudno zmienić. Ja nie widzę w związku z tym pismem żadnego problemu.
 
DPS z kortem tenisowym
W DPS Rudno przebywa obecnie 74 mieszkańców płci męskiej w wieku od 11 do 62 roku zycia. Dom spełnia wszystkie bardzo rygorystyczne standardy. Po dobudowie do byłego biurowca Państwowego Ośrodka Maszynowego nowego skrzydła ma zupełnie niezłe warunki bytowe, m.in. salę gimnastyczną i jako jedyny w powiecie DPS kort do tenisa ziemnego. 3 września odbyła się już 11. edycja turnieju w tej grze.

Nasz komentarz
Jedno pismo i wiele interpretacji. Może w końcu czas, aby urzędnicy, także ci z ministerstw,  przestali zajmować się mało istotnymi sprawami i sprawili abyśmy wiedzieli o co im chodzi, kiedy wysyłają kolejne pismo za publiczne pieniądze?



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama