Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 12 na wiadukcie przy ulicy 30 Stycznia w Tczewie.
Natknął się na policjanta po służbie
Jak ustalili policjanci pracujący na miejscu, 36-letni kierujący BMW stracił panowanie nad samochodem i doprowadził do czołowego zderzenia z samochodem osobowym marki Honda, którą kierował 55-letni mężczyzna.
Po kolizji 36-latek próbował oddalić się z miejsca zdarzenia. Nie spodziewał się jednak, że w pobliżu znajduje się policjant Referatu Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji tczewskiej komendy, który tego dnia był poza służbą. Funkcjonariusz natychmiast zareagował i podjął pościg za mężczyzną. Po jego zatrzymaniu przedstawił się jako policjant, okazał legitymację służbową i wydał 36-latkowi polecenie zatrzymania się.
Zaakceptować zatrzymania nie zamierzał
Mężczyzna nie zamierzał jednak podporządkować się poleceniom funkcjonariusza. Chcąc uniknąć zatrzymania, próbował uderzać policjanta pięściami i go odpychał. Następnie kierował wobec funkcjonariusza groźby, próbując zmusić go do odstąpienia od wykonywania czynności. Policjant skutecznie obezwładnił agresywnego mężczyznę i zatrzymał go, a następnie przekazał przybyłym na miejsce funkcjonariuszom.
Od 36-latka wyczuwalny był silny zapach alkoholu. Mężczyzna odmówił jednak poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. W związku z tym pobrano od niego krew do dalszych badań laboratoryjnych.
To właśnie wyniki badań pozwolą ustalić, czy w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu lub innych środków psychoaktywnych.
Usłyszał już zarzuty
36-latek usłyszał zarzuty dotyczące znieważenia funkcjonariusza, naruszenia jego nietykalności cielesnej oraz kierowania wobec niego gróźb karalnych.
Jeżeli badanie krwi potwierdzi, że w chwili zdarzenia mężczyzna znajdował się w stanie nietrzeźwości, będzie musiał liczyć się z kolejnymi zarzutami.
Był po służbie. Zareagował
Na szczególne uznanie zasługuje postawa tczewskiego policjanta. Choć w chwili zdarzenia nie pełnił służby, nie pozostał obojętny wobec sytuacji, która mogła zagrażać bezpieczeństwu innych osób. Funkcjonariusz zareagował, podjął pościg i doprowadził do zatrzymania mężczyzny, który chwilę wcześniej miał doprowadzić do czołowego zderzenia.
To kolejny przykład tego, że policyjna odpowiedzialność nie zawsze kończy się wraz z zakończeniem służby. Tym razem szybka reakcja funkcjonariusza pozwoliła skutecznie zatrzymać sprawcę i zapobiec jego dalszej ucieczce.
Opr. (tomm)/KPP Tczew


Napisz komentarz
Komentarze