środa, 26 sierpnia 2026 05:09
Reklama
Felieton Olka Wojciechowskiego z cyklu "Myśląc o Naszych Sprawach"

Polska nie ma mieć pozytywnej historii?

W kontekście obecnej sytuacji politycznej warto na chwilę zatrzymać się na sąsiadach Polski. Dlaczego? Dlatego że historia mówi bardzo wiele i lubi się powtarzać.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Polska nie ma mieć pozytywnej historii?

Może zacznę od południa. Z Czechami i Słowakami łączyły nas różne koleje losu, ale trudno dzisiaj mówić, że jesteśmy wobec siebie agresywni i roszczeniowi. Na północy mamy Szwecję, z którą w historii mieliśmy poważny zatarg w postaci Potopu Szwedzkiego, ale na tym chyba kończą się wspólne animozje. Dzisiaj mamy raczej dobre relacje. Najciekawsze zawsze działo się na wschodzie i na zachodzie, gdzie za sąsiadów mamy agresywną Rosję, która nigdy nie była nam przyjazna, następnie Litwę z bogatą wspólną historią, Białoruś, która jest ni jaka od dziesięcioleci pod butem Moskwy, no i Ukraina, która nigdy nie była nam przyjazna (o Wołyniu nie wspomnę). Dzisiaj połączył nas wspólny nieprzyjazny nam kraj, czyli Rosja. Niestety uważam, że każde rozstrzygnięcie tej wojny będzie dla nas wyzwaniem. 

No i jesteśmy na zachodzie, gdzie za sąsiada mamy Niemcy. Niemcy w przeciwieństwie do Rosji, która zawsze prowadziła agresywną, siermiężną politykę wobec Polski, prowadzą od wieków długofalową agresywną politykę w białych rękawiczkach z pominięciem II WŚ. Aby pokazać, w jaki sposób Niemcy młotkują nasze społeczeństwo skupię się na przykładzie dwóch miast: Gdańska i Wrocławia. W powszechnej opinii czy luźnych rozmowach uważa się, że Gdańsk historycznie to miasto niemieckie. Strasznie mnie to w…a i irytuje, bo Gdańsk jest tak miastem niemieckim, jak Hamburg polskim. Niestety wielu historyków czy pseudo elit taką narrację przyjęło. A w obecnym Gdańsku widzimy wiele i coraz więcej akcentów niemieckich, podobno wynikających z bogatej historii niemieckiej Gdańska i państwa niemieckiego, które istnieje ok. 155 lat. 

To teraz trochę prawdziwej historii Gdańska. Gdańsk to jedno z najstarszych i najważniejszych miast Polski. Jego początki sięgają X wieku, gdy za panowania Mieszko I powstał tu gród i port nad Motławą. Dzięki położeniu nad Bałtykiem miasto szybko rozwinęło handel i stało się ważnym ośrodkiem na bursztynowym szlaku. W średniowieczu Gdańsk należał do Hanzy — związku bogatych miast kupieckich Europy (Hanza to nie Niemcy) Północnej. W XIV wieku został zajęty przez Krzyżaków, ale po wojnie trzynastoletniej wrócił do Polski. W XVI i XVII wieku przeżywał swój „złoty wiek”, jako największy port Rzeczypospolitej. W okresie międzywojennym funkcjonował, jako Wolne Miasto Gdańsk pod opieką Ligi Narodów, nie miasto niemieckie. Niemcy robili wszystko w tym okresie żeby ich obywatele osiedlali się w Gdańsku, tak jak dzisiaj najeźdźcy z południa. Nie zgadzam się z narracją i określeniem tzw. Polonia Gdańska. Polacy zawsze byli u siebie, a kim byli Niemcy w Wolnym Mieście Gdańsk? Po za tym Wolne Miasto Gdańsk to 19 letni epizod, a w obecnym przekazie historycznym miasta wydaje się, że miasto zawsze było Wolnym Miastem Gdańsk czy niemieckim miastem. W dużym uproszczeniu: Gdańsk należał do państwa polskiego przez około 700–750 lat swojej ponad 1000-letniej historii i w tym okresie odnotowujemy jego świetność. Historia państwa niemieckiego to zaledwie 155 lat, w dużej części ich mrocznej historii.  

Podobnie jest z Wrocławiem. Wrocław to jedno z najstarszych i najbardziej wielokulturowych miast Europy Środkowej. Jego początki sięgają X wieku, gdy powstał gród należący do państwa Piastów. Wrocław należał do państwa polskiego łącznie przez około 400–500 lat, w zależności od sposobu liczenia okresów zależności lennych i dynastycznych. Nie wiadomo, dlaczego uważa się Wrocław za miasto historycznie niemieckie. Więc o co chodzi? Polska nie ma mieć dumnej historii, jakiej Niemcy nigdy nie mieli i być może nigdy mieć nie będą, tak jak i Rosja. Nie było kilkusetletniego mocarstwa, upadku zakonu krzyżackiego, Odsieczy Wiedeńskiej, Cudu nad Wisłą, … . 

Współcześnie Polska nie ma się rozwijać i tworzyć konkurencji dla innych krajów europejskich. Polska według naszych przeciwników ma kojarzyć się z biedą, domami pod strzechą, obozami koncentracyjnymi, tanią siłą roboczą, upadłym państwem i społeczeństwem bez ambicji. A kredyt SAFE i Bruksela w obecnej formie na pewno pomorze osiągnąć taki cel.   

 

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Walash 29.05.2026 11:23
Podobny wątek pojawił się kiedyś w felietonie "W Gdańsku „Heili, Hailo, Heila”, a w Kolniku słup graniczny" z 31.08.2023. Tym bardziej warto pewną sprawę doprecyzować, choć tutaj nakłada się na siebie bardzo dużo kwestii. Gdańsk co najmniej od 1466 r. był polski w tym sensie, że miasto i jego patrymonium uznawały zwierzchność polskiego króla. Natomiast pod względem etnicznym i narodowościowym, przeważała tam ludność pochodzenia niemieckiego, posługująca się językiem niemieckim i związana z niemiecką kulturą. Dokumentacja urzędowa (Akta Miasta Gdańska) przez cały okres I Rzeczpospolitej prowadzona była również w języku niemieckim. Taki stan rzeczy był efektem wcześniejszych akcji kolonizacyjnych (prowadzonych nie tylko przez zakon krzyżacki). Polonizacja w Prusach Królewskich w XVII w. ominęła takie ośrodki miejskie jak Gdańsk, Toruń czy nawet Tczew. Gdyby jeszcze w XVIII w. zapytać takich burmistrzów gdańskich jak np. Johann von Wahl, Christian Gabriel von Schröder, Eduard Friedrich Conradi, czy czują się Polakami, prawdopodobnie opowiedzieliby: jesteśmy Gdańszczanami, lojalnymi poddanymi polskiego króla. W 1793 r. gdy Niemcy-Prusacy wkroczyli by objąć Gdańsk we władanie, napotkali na wściekły opór m.in. Niemców-Gdańszczan. Wątki polskości i niemieckości w Gdańsku ciekawie poruszał w swoich wykładach śp. Andrzej Januszajtis, np. wspominając o polskiej królowej, na część której lud wiwatował - jedni po polsku, inni po niemiecku. Gdańsk, choć silnie niemiecki, był wierny polskim królom, gdyż ci nadawali mu przywileje i respektowali je. Po upadku Napoleona w kolejnych latach przewagę w mieście zdobyli Prusacy, patrycjat stracił na znaczeniu i już mało kto tęsknił za dawną pozycją Gdańska w czasach I Rzeczpospolitej. Mimo utraty znaczenia miasta, uznawali, że związek z Berlinem jest dla nich lepszy. Późniejsi mieszkańcy niemieccy reprezentowali to typowo propruskie myślenie. Woleli niezależne WMG niż gwarancję autonomii w ramach odrodzonej II Rzeczpospolitej. Co prawda to wątek poboczny, ale warto wyjaśnić, skąd wzięły się te wszystkie "narodowe" zawiłości? Po pierwsze w okresie średniowiecza i czasach nowożytnych, pochodzenie etniczne, język i kultura odgrywały znacznie mniejszą rolę niż dziś w kształtowaniu świadomości narodowo-państwowej. KLUCZOWE BYŁO - JAKIEMU WŁADCY SŁUŻYMY. Od 2 poł. XIX w. uległo to zmianie i właśnie te czynniki zaczęły odgrywać główną rolę i nastąpił rozwój idei państw narodowych, który dziś dominuje. Projekt Cesarstwa Niemieckiego z 1871 r. jest przykładem takiego państwa narodowego, zjednoczonego na kanwie wspólnego języka i kultury (z pominięciem Austrii). Przedtem Królestwo Prus, a dawniej państwo Zakonu Krzyżackiego i Brandenburgia, nie miały monopolu na niemieckość, ani wpływu np. na Bawarię czy Saksonię. Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego (I Rzesza) była luźnym związkiem państw o zróżnicowanym interesie politycznym i ekonomicznym. Nie ma się co zatem dziwić, że np. pod Grunwaldem niemieccy rycerze znaleźli się po obu stronach barykady. A w Bitwie pod Tczewem (1807 r.) Prusacy-Niemcy zostali pokonani przez wojska napoleońskie tworzone przez Polaków, Francuzów i... Niemców ze Związku Reńskiego. Na czele Księstwa Warszawskiego stanął... Niemiec-Sas Fryderyk August. Takich "kwiatków" można by więcej znaleźć. Fakt skomplikowanej historii państw niemieckich i relacji m.in. z I Rzeczpospolitą starali się skrzętnie tuszować albo bagatelizować zwłaszcza nazistowscy propagandziści, a po wojnie polscy komuniści. Tym bardziej dziś warto porzucić stereotypy i odkrywać tą historię na nowo. PS. W kwestii Hanzy - jej ośrodkiem była niemiecka Lubeka, z którą dawniej związane były m.in. stare miasto Gdańsk, Elbląg czy Tczew. Ale to oddzielne wątki.

Reklama
Reklama
Reklama