piątek, 4 września 2026 20:43
Reklama
Reklama
Zbliża się finał skandalu z „wykroczeniem sklepowym” ówczesnej wiceprezydent Tczewa ds. społecznych

Ruszyła rozprawa byłej wiceprezydent. Nagrania monitoringu okazały się niewystarczające dla sądu

W Sądzie Rejonowym w Tczewie miała dziś miejsce rozprawa byłej wiceprezydent Tczewa Joanny Grabowskiej podejrzanej o dokonanie wykroczenia w postaci kradzieży kosmetyków z dwóch marketów drogeryjnych na terenie miasta (w mediach podawano, że chodzi o dwa sklepy Rossmanna). Sprawa od początku wzbudza wątpliwości i te potwierdził dziś sąd, który uznał nagrania z monitoringu sklepu za niewystarczające dla udowodnienia winy, przynajmniej na tym etapie postępowania.
Ruszyła rozprawa byłej wiceprezydent. Nagrania monitoringu okazały się niewystarczające dla sądu

Autor: Archiwum

Sprawa toczy się o popełnione wykroczenie przez J. Grabowską polegające na kradzieży mienia o wartości nie przekraczającej 800 zł.

Kolejną rozprawę zaplanowano na czerwiec. Być może będzie to także finał głośnego skandalu. Spodziewane jest odczytanie mów końcowych i ogłoszenie wyroku.

Joanna Grabowska w rozmowie z nami przyznała, że czuję się niewinna i pomówiona. I takie też stanowisko przedstawiła wysokiemu sądowi, jak zeznała "nie pozwoliłabym sobie na świadome zabranie rzeczy".

Z wokandy można wywnioskować, że nagrania są marnej jakości, bo sąd planuje powołanie biegłego z zakresu techniki audiowizualnej. Zeznania złoży też kierownictwo obu sklepów.


W roli oskarżyciela posiłkowego wystąpiła tczewska policja. Adwokatem Joanny Grabowskiej jest Marek Karczmarzyk, znany trójmiejski adwokat, który w rozmowie z mediami mówił o linczu i wydaniu wyroku przed rozprawą sądową oraz wyjaśnieniem sprawy. Ujawnił, że toczą się prokuratorskie czynności ws. bezprawnego ujawnienia informacji z postępowania. Całą sprawę bez powołania się na konkretne źródła ujawniła jedna z trójmiejskich gazet.


 

Wcześniej w mediach pojawiła się informacja o zwolnieniu z pełnionej funkcji wiceprezydent Joanny Grabowskiej przez prezydenta Tczewa. Prezydent Łukasz Brządkowski sugerował, że zadecydowało pismo z Sądu Rejonowego w Tczewie. Zwróciliśmy się wówczas z pytaniami do prokuratury. Jak nam odpisano:

- Prokuratura Rejonowa w Tczewie nie prowadzi jak również nie nadzoruje postępowań z udziałem Pani Joanny Grabowskiej;

- Wedle posiadanej wiedzy, zdarzenia pozostające w Pana zainteresowaniu zakwalifikowane zostały jako wykroczenia, na okoliczność których odpowiednie czynności wyjaśniające prowadzi właściwa jednostka Policji. Prokuratura Rejonowa w Tczewie nie ma wiedzy w przedmiocie daty ogłoszenia Pani Joannie Grabowskiej na powyższą okoliczność zarzutu;

- Prokuratura Rejonowa w Tczewie nie jest także instytucją właściwą do odpowiedzi na pytanie: „Na jakiej podstawie Sąd Rejonowy w Tczewie skierował pismo do Urzędu Miejskiego w Tczewie?”. Zasadnym byłoby zwrócić się w tej kwestii do uczestników wzmiankowanej korespondencji.


- Pismem z 6 marca 2026 r. Prezydent Miasta Tczewa zwrócił się do Sądu Rejonowego w Tczewie z zapytaniem dotyczącym wskazania, czy odnośnie wymienionego w piśmie pracownika samorządowego do Sądu Rejonowego w Tczewie (z powołaniem na treść art. 6 ust. 3 pkt 3 ustawy o pracownikach samorządowych) wpłynął wniosek o ukaranie dotyczący określonych rodzajowo wykroczeń. Sąd Rejonowy w Tczewie tego samego dnia udzielił odpowiedzi twierdzącej – poinformował nas sędzia Mariusz Kaźmierczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku do spraw karnych.


 

Wawrzyniec Mocny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mietek 17.04.2026 07:37
Eeidentnie ktoś chciał sie jej pozbyc i przy okazji uderzyć i osłabić prezydenta ...

Rap 20.04.2026 09:38
Są też teorie spiskowe w drugą stronę, np. takie, że ktoś chciał się jej pozbyć by przy okazji wzmocnić pozycję prezydenta. ;) :D

Reklama
Reklama
Reklama