Adam Borowski po 1989 r. kontynuował działalność wydawniczą i społeczną, sprzeciwiając się polityce lewicowo-liberalnych rządów. Wspierał też ofiary wojny oraz walkę o wolność Czeczenii. Współcześnie jest autorem wielu inicjatyw wydawniczych, których istotą jest walka o pamięć „Solidarności” oraz osobach zaangażowanych w walkę z komunizmem i wpływami ZSRR (obecnie Rosji) w kraju. Obecnie jest
Czym zasłużył sobie na obecne represje?
W styczniu br. niezależne media ogólnopolskie podały, że za zniesławienie Romana Giertycha, polityka związanego z obecnym rządem, który w przeszłości zmieniał ugrupowania partyjne od prawa do lewa, został on skazany prawomocnym wyrokiem na 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Na antenie Telewizji Republika w jednym z programów publicystycznych Adama Borowski ostro skrytykował politykę rządu. – (…) Nawet nie wiedziałem, że jest wyrok sześciu miesięcy. W momencie, kiedy ten rząd zaczął rządzić i łamać prawo, konstytucję, wiedziałem, że musimy być gotowi na ofiary (…) ta władza jest władzą złą, która chce wprowadzić tutaj terror – powiedział na antenie Telewizji Republika Adam Borowski.
W programie telewizyjnym przypomniał nie rozstrzygniętą aferę Polnordu, w która wiąże się z aferą korupcyjną. Pierwszy zarzut sformułowany w 2020 r. dotyczył: ”nadużycia przez mec. Giertycha zaufania i doprowadzenia do przywłaszczenia przez członków Zarządu Polnord S.A. powierzonych im środków finansowych w łącznej kwocie ponad 72,5 mln zł pod pozorem koordynowania działań prawnych przy transakcjach sprzedaży wierzytelności wobec MPWiK w Warszawie” (Bankier.pl).
Ostatecznie media ogólnopolskie utraconą kwotę w wyniku afery Polnord określiły na 92 mln. W czasie trwania śledztwa mec. Giertych wyjechał za granicę. Ostatecznie w październiku 2020 r. Roman Giertych i biznesmen Ryszard K. usłyszeli zarzuty przywłaszczenia i wyprowadzenia ze spółki deweloperskiej Polnord kwoty ok. 92 mln zł. W śledztwie w sprawie wyprowadzenia pieniędzy ze spółki deweloperskiej Polnord i prania pieniędzy zarzuty usłyszało dziewięć osób (WP.pl).
To wszystko ogólnie przypomniał publicznie Adam Borowski w TV Republika, łącząc z krytyką polityki obecnego rządu.
Warto pamiętać, że prokuratura umorzyła śledztwo wobec Giertycha, mimo tego że zarzuty prania brudnych pieniędzy i przywłaszczenia kilkudziesięciu milionów zł wciąż ciążą na bliskich współpracownikach i klientach posła. R. Giertych tłumaczył w mediach, że o niczym nie wiedział, nie decydował, a na swojego wieloletniego ochroniarza nie miał wpływu. Sprawa jest bardzo zawiła... Obecna prokuratura w styczniu 2025 r. umorzyła postępowanie przeciwko Giertychowi.
Sprawa przeciwko Adamowi Borowskiemu trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia, II Wydział Karny. Wskazano, że postępowanie dotyczyło czynu z art. 212 §2 Kodeksu karnego. Roman Giertych miał także domagać się zapłaty 200 tys. zł i przeprosin.
W związku z tym wyrokiem list otwarty w obronie Adama Borowskiego wystosowało 25 działaczy opozycji antykomunistycznej z okresu PRL, w tym m.in. Czesław Bielecki, Władysław Frasyniuk, Zbigniew Bujak i Zbigniew Janas. Wszyscy zaapelowali do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o działania na rzecz rewizji nadzwyczajnej w tej sprawie, a także wyrazili pogląd, że Adam Borowski miał prawo do wypowiedzenia publicznie swojej opinii na temat Romana Giertycha i nie powinien z tego powodu zostać skazany na pobyt w więzieniu. Także Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” z oburzeniem przyjęło informację o skazaniu na karę bezwzględnego pozbawienia wolności dla działacza.
Za opozycjonistą wstawiło się też wielu polityków m.in. Kazimierz Smoliński oraz Kacper Płażyński.
- Odkładając na bok osobę Romana Giertycha, o którym mam jak najgorsze zdanie, który sam nie przebiera w słowach i dokonuje często manipulacji, często pomawia ludzi i jest bezwzględny w słowach, to sama instytucja zniesławienia powinna służyć obronie wolności słowa – przyznał poseł Kacper Płażyński, także adwokat. - Tu wykorzystuje się ten mechanizm jako narzędzie walki politycznej. Nawet jeśli sąd uznał, że Adam Borowski dokonał zniesławienia R. Giertycha, to jednak kontekst jest jednoznaczny. Człowiek, który walczył za wolną Polskę i za działalność opozycyjną siedział w więzieniu, dzisiaj po prawomocnym wyroku miałby pójść siedzieć za krytyczną wypowiedź o politykach? To nie jest standard demokratycznego państwa prawnego. Politycy powinni mieć grubą skórę i mogą domagać się ochrony dóbr osobistych, ale próba wtrącania do więzienia za to, pokazuje stan mentalny Giertycha, który nie waha się użyć tego instrumentu przeciwko zasłużonemu opozycjonisty. Sąd, który uznał, że zasądzona wobec opozycjonisty kara jest adekwatna, bardzo pogubił się i chyba nie odnajduje się w wolnej Polsce. Nie rozumie czym jest społeczna sprawiedliwość, a co jest jej zaprzeczeniem.
Zdaniem Kacpra Płażyńskiego cała sprawa z oskarżeniem A. Borowskiego jest efektem nagonki spowodowanej przez Romana Giertycha i Donalda Tuska. Jego zdaniem ta sprawa może mieć wpływ na sędziów, którzy nie mają zbyt mocnego kręgosłupa moralnego. Sam wyrok uważa za zaprzeczenie idei sprawiedliwości społecznej, a stosowanie mechanizmu karnego jest w tym przypadku nie do przyjęcia.
- Uważam, że instrument w postaci aktu prywatnego oskarżenia za zniesławienie powinno w ogóle być usunięte z Kodeksu karnego, bo od tego jest droga cywilna – uzupełnia Kacper Płażyński. - W Wielkiej Brytanii tysiące ludzi są obecnie wsadzani do więzienia za to, że wyrażają swoje poglądy, które nie są zgodne z polityczną poprawnością. Czy chcemy Polski, w której za obrażanie polityków czy wyrażanie swoich poglądów, nawet skrajnych- trafia się do więzienia?
Wyrok jest powszechnie uznawany za łamanie wolności słowa i stosowanie cenzury. Adam Borowski ma ponad 71 lat. Jest już schorowany. Cierpi m.in. na raka.
W. Mocny
Fot. Wikipedia.pl/Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Wieźniów Politycznych PRL
Nota biograficzna IPN o Adamie Borowskim:
„Urodził się 21 lipca 1955 r. w Warszawie. Ukończył Technikum Mechaniczne nr 1. Od 1979 studiował zaocznie na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. został relegowany.
W latach 1970-tych pracował kolejno w Miejskim Przedsiębiorstwie Materiałów Budowlanych, Przedsiębiorstwie Budowy Sieci Cieplnych, Miejskim Przedsiębiorstwie Robót Elektrycznych w Warszawie. Od września 1980 r. był członkiem NSZZ „Solidarność", pracował społecznie w Komisji Interwencji i Mediacji „S" Regionu Mazowsze. W MPRE przewodniczył Komisji Zakładowej, w dniach 14–15 grudnia 1981 r. zorganizował strajk. Po rozwiązaniu zakładu ukrywał się. Organizował podziemne struktury Międzyzakładowego Robotniczego Komitetu „Solidarności". W 1982 r. współorganizował niezależny pochód pierwszomajowy, uczestniczył w akcji uwolnienia postrzelonego przez MO Jana Narożniaka ze szpitala przy ul. Banacha w Warszawie.

10 lipca 1982 r. został aresztowany. Skazany przez Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego na 3,5 roku więzienia, w lipcu 1984 r. został zwolniony warunkowo. W 1985 r. był współzałożycielem Niezależnego Wydawnictwa Książkowego Wers, które opublikowało m.in. „Historię świata" Paula Johnsona i „Pseudonim Łupaszka" Dariusza Fikusa. W 1985 r. został członkiem podziemnej Solidarności Walczącej, zorganizował jej oddział w Warszawie, założył wydawnictwo Prawy Margines, w latach 1987–1989 wydawał pismo „Horyzont".
W lipcu 1989 r. założył (razem z żoną Mirosławą Łątkowską) Oficynę Wydawniczą Volumen, która opublikowała wiele książek z zakresu historii Polski, m.in: „Łupaszka, Młot, Huzar. Działalność 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK w latach 1944–1952" i „Białostocki Okręg AK-AKO (VII 1944 – VIII 1945)" Kazimierza Krajewskiego i Tomasza Łabuszewskiego; „Wileński Okręg AK 1944–1956" Piotra Niwińskiego; „Żołnierze Wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r." (album, w którym po raz pierwszy zaprezentowano kilkaset zdjęć żołnierzy podziemia); „Solidarność. XX lat historii"; „Droga do niepodległości. Solidarność 1980–2005". Jest autorem wystaw: o żołnierzach wyklętych (prezentowana w Sejmie RP w 1999 r. i do dziś w wielu miejscach Polski), „Solidarność. XX lat historii" (prezentowana w Hanowerze i we Frankfurcie), „Solidarność. Droga do niepodległości" (2010). W 2001 r. był współzałożycielem Fundacji Pamiętamy, która buduje pomniki bohaterom konspiracji niepodległościowej.
Jest pomysłodawcą i wydawcą albumów o stanie wojennym, m.in. „Wojna z Narodem", „Idą pancry na Wujek", „A okazało się, że Lubin! 31 sierpnia – 2 września 1982: pacyfikacja miasta", pomysłodawcą, członkiem redakcji i współautorem kilkudziesięciu haseł kompendium „Encyklopedia Solidarności. Opozycja w PRL 1976–1989". W ramach projektu edukacyjnego IPN Rok Kultury Niezależnej zorganizował koncert „Droga do wolności", podczas którego znani artyści przypomnieli piosenki z czasów walki opozycji z reżimem komunistycznym i z okresu stanu wojennego.
W 1995 r. był współzałożycielem, a w latach 2000–2006 przewodniczącym Komitetu Polska-Czeczenia. Organizował wystawę „Czeczenia, ostateczne rozwiązanie" (2006) oraz koncerty i manifestacje przeciw wojnie w Czeczenii. Od 2008 r. jest prezesem stowarzyszenia Polsko-Czeczeński Ośrodek Dokumentacyjno-Informacyjny Iczkeria, w latach 2008–2010 był społecznym doradcą ds. uchodźców czeczeńskich Rzecznika Praw Obywatelskich. Odznaczony m.in. medalem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (1993 r.) i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2006 r.).










Napisz komentarz
Komentarze