piątek, 23 stycznia 2026 23:58
Reklama
Reklama
Reklama

Most jak Westerplatte

O moście Tczewskim, czy jak kto woli Lisewskim powiedziano i napisano już bardzo wiele. Osobiście poświęciłem na przestrzeni lat trzy może cztery felietony, i jest to niestety niekończąca się skandaliczna opowieść. I nie chodzi o historyczny aspekt mostu, ale o coś co nazwano remontem. Do tematu postanowiłem wrócić, ponieważ ze zdumienia przecierałem oczy, kiedy zobaczyłem informację i zadowolonych z siebie urzędników, że Powiat Tczewski zawarł umowę na opracowanie kompletnej dokumentacji projektowej w ramach zadania pn. „Dokumentacja projektowa dotycząca zabytkowego Mostu Tczewskiego”. A miało to miejsce 09.10.2025.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Most jak Westerplatte

Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że pierwsze prace remontowe mostu rozpoczęły się kilkanaście lat temu!!! Teraz podpisano umowę na wykonanie dokumentacji po wielu latach trwającego remontu! Jeżeli to kolejna wersja dokumentacji to tym gorzej, bo kto za to płaci! Ignorancja, niekompetencja, bufonada, to komplementy dla ludzi, którzy uczestniczą w tym procederze od wielu lat, bo trudno to nazwać profesjonalnym podejściem do prac remontowych tak skomplikowanego i drażliwego historycznie obiektu. Warto również przypomnieć, że podejmując się remontu mostu nie przygotowano żadnego biznes planu, ani strategii na przyszłe wykorzystanie obiektu w kontekście miasta, a mówimy o inwestycji sięgającej kilkuset milionów złotych. 

Chłopcy w krótkich spodenkach zabrali się za coś, o czym nie mieli zielonego pojęcia, tylko jakąś urojoną wizję niczym niepopartą. Nie znajduję odpowiedniego słowa na określenie tej sytuacji, bo skandal to zdecydowanie za delikatnie. Myślę, że jest to rak niekompetencji urzędniczej, który jest szerszym, bardzo groźnym problemem, toczącym nie tylko nasze miasto. Ale wróćmy do sprawy mostu. Z informacji, jaką swego czasu przekazał były już Starosta Dzwonkowski na remont mostu wydano już 80 milionów złotych!!! 80 milionów, i w jakim miejscu jesteśmy? Mamy wyremontowane istniejące wieże, które wymagają już remontu, resztę widzimy lub musimy sobie wyobrazić, czyli jesteśmy w czarnej ….. . Kilka lat temu obśmiałem w swoim felietonie zakup okładzin na przyczółek mostu, bo wyglądało to mniej więcej tak jakbym kupił farbę do malowania ścian w domu, który kiedyś powstanie. Byłem wtedy wielkim optymistą, bo zakładałem, że okładziny będą leżały na placu budowy dwa może trzy lata, oburzenie na moją osobę było wielkie, jak śmiałem krytykować takie decyzje.  Mijają kolejne lata, trudno dzisiaj powiedzieć, w jakim stanie są i ile ich jest, czy przeprowadzono inwentaryzację i solidnie zabezpieczono tak cenny materiał, osobiście mam wątpliwości? 

Jednak problem z mostem nie zaczyna się wraz z rozpoczęciem remontu. Brak dbałości o stan techniczny i doprowadzenie do ruiny mostu przez odpowiedzialnych za ten stan rzeczy urzędników, było już wystarczające, aby pociągnąć do odpowiedzialności ówczesne władze starostwa. A rozpoczęcie tak poważnego remontu bez przygotowania i bez zabezpieczonych pieniędzy to nie jest skandal, to ociera się o sabotaż i działanie na wielką szkodę społeczności lokalnej oraz bezpieczeństwa państwa i nie tylko, należy zatem zadać sobie pytanie - gdzie jest prokuratura? Zwykły obywatel nie wygrzebałby się z tego przez lata, ale urzędnicy odpowiedzialni za ten proceder, bo tak należy to określać oraz osoby zaangażowane wokół tego są nietykalni. 

Inicjatywa „Most jak Westerplatte” doskonale odzwierciedla obecny stan mostu. Most wygląda jak po działaniach wojennych na Westerplatte. A pieniędzy nie było i nie ma na odbudowę mostu, a już na pewno nie w wersji historycznej, którą sobie wymyślili chłopcy w krótkich spodenkach. Niestety wszystko wskazuje, że wielu mieszkańców nie doczeka się już odbudowy mostu.               

 

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Cezet 07.11.2025 10:17
Ha, ha, ha! Tak czytam sobie o "wersji historycznej, którą sobie wymyślili chłopcy w krótkich spodenkach". Czyżby nasz Felietonista miał taką słabą pamięć, że zapomniał, o czym sam jeszcze niedawno pisał. Bo jak tak to z chęcią przypomnę, co już zresztą zrobiłem już kiedyś w innym miejscu. W swoim felietonie pt. "Most Tczewski. Gdzie jest Prezydent?" z 22.09.2020 Olek Wojciechowski napisał: "Uważam, że odbudowa mostu w wersji historycznej, to ogromna szansa dla miasta i nie należy tego traktować tylko, jako kolejny węzeł drogowy. (...) Sam most odbudowany w wersji historycznej będzie ogromną atrakcją turystyczną myślę, że przynajmniej na skalę europejską, a muzeum i udostępnienie w różnej formie wież, jeszcze bardziej uatrakcyjnią ten projekt. Do tego sąsiedztwo zamku w Malborku, który jest odwiedzany przez setki tysięcy turystów z kraju i całego świata, może sprawić, że Tczew znajdzie się na mapie turystycznej świata i nie ma w tym żadnej przesady. Konsekwencje pozytywne dla miasta są trudne do oszacowania, jednak na pewno będzie miało to ogromny wpływ na lokalną gospodarkę oraz zamożność mieszkańców." To była wypowiedź w kontekście debaty w TVP3, która miała miejsce 4 września 2020 r. Wersja historyczna, o której tam rozmawiano i którą zresztą poparł ulubieniec GT, Igor Strzok, to właśnie ten krytykowany teraz przez Olka W. wariant. Ale żeby było lepiej to w napisanym 3 lata później felietonie Most Tczewski, czyli „Disneyland” z 07.09.2023 już zmienia zdanie. Cytat: "Jednak należy uświadomić sobie, że symbol wybuchu wojny, jakim był most - przestał istnieć. A w jakim stanie jest obecnie to kompromitacja, prezentowanie tego miejsca w mediach mieszkańców tylko by ośmieszyło. Forsowana przez wiele lokalnych środowisk koncepcja odbudowy mostu w wersji „historycznej”, czyli „pruskiej”, nie miała nic wspólnego z faktyczną historią tego obiektu. Wartość historyczna mostu i jego dziejów to cały okres istnienia tego obiektu. Jednak to, co z całą siłą forsowały różne środowiska to nic innego jak odbudowa pruskiego mostu w wersji „Disneyland”. (...) Niestety nie mając zabezpieczonych środków, biznes planu, strategii, projektu architektoniczno-inżynieryjnego zostaje przyjęta koncepcja odbudowy mostu w wersji pruskiej, czyli „Disneyland”. Moim zdaniem prawdziwy przekaz historyczny i emocjonalny niósł most w stanie konstrukcyjnym, jaki był przed remontem i należało zachować kształt właśnie taki. To była prawdziwa historia mostu." No i o czym my tu mówimy? Najpierw zachwala wariant historyczny, a potem go ośmiesza. ;) :D

Duo 06.11.2025 11:04
OMG! 1. Do infrastruktury typu mosty nie są opracowywane biznes plany tylko studia wykonalności jeśli już. I często nie są to inwestycje, które na siebie zarabiają niczym przedsiębiorstwo. Pałac Saski też raczej by na siebie nie zarobił. Natomiast jeżeli Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów Budownictwa (ASCE) uznało w 2004 roku most tczewski za Międzynarodowy Zabytek Inżynierii Budowlanej z uwagi na jego historyczną wartość jako jednej z najwybitniejszych konstrukcji inżynieryjnych na świecie, to raczej pojawia się pytanie, czy taki obiekt warto utrzymywać, dbać o niego (nawet jeśli wymaga stałych dopłat), czy też nie. Tu już niech każdy odpowie sobie sam. 2. Żaden powiat w Polsce nie ma na utrzymaniu tak drogiego obiektu - i to bez względu na to czy wybierze się najdroższy, historyczny wariant odbudowy, czy nowoczesny czy jeszcze inny. To jest po prostu koszmarnie drogi moloch - nie tylko do samej odbudowy, ale również do utrzymania. Nie żebym był entuzjastą poczynań tego czy poprzedniego starosty, bo tam faktycznie można dopatrzeć się wielu błędnych decyzji. Ale to nie jest obiekt dla powiatu. To mogłoby udźwignąć województwo a najlepiej Skarb Państwa. Tylko że "stołeczne betony" tego nie rozumieją, bo w remoncie mostu nie ma politycznego interesu - ani dla PiS, ani dla PO (przepraszam - teraz już KO). Gdyby był taki interes, most już dawno byłby w rękach Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad, z odpowiednim budżetem i odbudowany. Ale nie ma i wtedy szuka się winnego. A przeszkody zawsze się znajdują. Most ma cholernego pecha, bo jak nie urok, to sr... Jak nie Strzok, to... Primost Południe czy Strabag. Za miesiąc sąd pewnie wyda wyrok, a ktoś może zgłosi apelację. I znów przedłużenie, znów czekanie. Taki smutny obraz.

Elżbieta 06.11.2025 16:28
Zwykły bełkot, czym innym jest studium wykonalności , a czym innym biznesplan, jeżeli ktoś zabrał się za most to powinien wiedzieć, co z nim zrobić i za co, czy utrzymanie mostu będzie się bilansowało i jak to również zupełnie inny problem. Zwykły bełkot, nikt nie winny, nic nie można .

Duo 06.11.2025 17:40
Zwykłe niezrozumienie sprawy. To nie jest działalność gospodarcza. Dla przedsięwzięć tego rodzaju nie robi się biznes planu i nie tak to się rozpatruje. Natomiast w studium wykonalności jest oczywiście coś takiego jak analiza wariantów inwestycji, gdzie też pod rozwagę bierze się m.in. koszty inwestycji, utrzymania, ewentualne wpływy. Rozczaruję Cię, ale w wielu przypadkach nie ma zysku przy takich inwestycjach i do obiektów się później dopłaca. Ciekawe, czy krzyżacki zamek w Malborku na siebie zarabia. Nie, nie "bilansuje się", Państwo dopłaca. I w wielu innych obiektach zabytkowych i kulturalnych też. Z pruskim Mostem Tczewskim też tak będzie. Jak już pisałem, bo może nie doczytałaś (lub nie doczytałeś) - bez względu na to, jaki wariant tu wybierzesz dla mostu (choćby ten tańszy, nowoczesny) będzie on w tym przypadku nieopłacalny i trudny do udźwignięcia dla powiatu. Kropka. Smutne, ale prawdziwe. Nie wiem, czy nikt nie jest winny i nic nie można. Ale nie dziwi mnie to, że starostwo sobie z tym przypadkiem nie poradziło. W przeciwieństwie do GDDKiA, urzędnicy powiatowi nie mają takiego doświadczenia, wiedzy i co najważniejsze - budżetu. Takie sprawy zostawia się po prostu lepszym. Nie obciąża się takim mostem powiatu (odbudowa pochłania znaczną część jego budżetu) tylko oddaje się samorządowi województwa albo Skarbowi Państwa. Ale o przejęciu przez Skarb Państwa, o którym trąbi się od dłuższego czasu, oczywiście w felietonie ani słowa.

MateuszJ 06.11.2025 20:37
O czym ty piszesz? Felietonista ma rację, pokaz skrajnej niekompetencji i gówniarzerii .

Duo 06.11.2025 21:37
Ależ zgoda, dlatego piszę, że od samego początku nie powinien on być na barku powiatu tylko Skarbu Państwa i zarządzany przez profesjonalną instytucję jak np. GDDKiA. Nie byłoby tego, co jest teraz. Ile razy można powtarzać, że to nie jest most dla powiatu. I nie on powinien go odbudować - czy to w historycznym, czy to w innym wariancie. Bo wtedy mamy takie efekty, jakie mamy. Brak wystarczających środków, brak wiedzy. Tyle że teraz szukanie winnych nic nie zmieni. Raczej trzeba szukać wyjścia z tego impasu.

Reklama
Optymiści 2 starym autobusem do Bułgarii. Spektakl o żalach, złocie i rodzinnych intrygach? Optymiści 2 starym autobusem do Bułgarii. Spektakl o żalach, złocie i rodzinnych intrygach? „Optymiści 2” to spektakl o tym, dlaczego najważniejsze rozmowy prowadzi się na trasie, a rodzinne wycieczki kończą się totalnym chaosem. Wsiadasz z nami? Optymiści wracają z nowym przedstawieniem. Następny przystanek: Bułgaria! Ale to nie podroż all inclusive – w autokarze Krasuckich komedia miesza się z grozą, kłótnie z rozczuleniem, a biznes ze zwykłym domowym chaosem.Ta rodzina nie potrafi odpoczywać „normalnie”! Zamiast all-inclusive w Egipcie, tym razem cała ekipa Krasuckich rusza w trasę starym autokarem do Bułgarii, miejsca rodzinnych mitów, błyszczących interesów i… jeszcze większych emocji! Kto ma przejąć firmę Janka? Komu należy się szacunek, a komu apap na głowę? Czy w autokarze pomieszczą się wielopokoleniowe żale, ambicje, złoto i rodzinne intrygi? Wszystko okraszone niepowtarzalnym poczuciem humoru w rytm bałkańskiej muzyki. Syn Janka, Pawełek wraz ze swoją żoną Jolką mają przejąć rodzinny biznes jeśli tylko Pawełek przeprosi ojca za…. O tym dowiesz się w trakcie naszego przedstawienia! Pewne jest tylko jedno – nikt nie wyjdzie z tej podróży taki, jak wsiadł do autokaru, a śmiechu będzie jeszcze więcej niż w Egipcie!Czas trwania: ok. 2 godz.Obsada:JANEK – Jacek Lenartowicz / Piotr CyrwusKASIA – Aldona Jankowska / Viola ArlakPAWEŁEK – Adam Bobik / Michał ŻurawskiJOLKA – Anna Karczmarczyk / Joanna KuberskaADAŚ – Dawid Dziarkowski / Krystian Pesta / Krzysztof Czeczotze specjalnym udziałem Jarosława JuszkiewiczaTwórcy:Scenariusz, reżyseria, muzyka: Krzysztof CzeczotScenografia: Wojciech StefaniakProducent: Karolina Gorczyca / MAKE ITBilety:godz.16:00 https://bilety.copa.pl/event/view/id/590080godz.19:00 https://bilety.copa.pl/event/view/id/590081ORGANIZATOR : COPA.PL  Optymiści 2 czyli nasi w autokarze do Bułgarii - spektakl24.01.2026, 16:00Sala widowiskowa CKiSBILETY: 110-140 zł dData rozpoczęcia wydarzenia: 24.01.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 24.01.2026 19:00
Reklama