poniedziałek, 26 października 2026 22:44
Reklama

Moda na prohibicję dociera do Tczewa

Jak świat światem, zakazy zwykle rodzą odwrotną reakcję i skutki od zamierzonego. Na wniosek, a w zasadzie złożoną petycję w Urzędzie Miejskim w Tczewie przez jednego z mieszkańców rozgorzała dyskusja nad wprowadzeniem prohibicji w mieście w godzinach od 22.00 do 6.00. Tak przewiduje projekt, nad, którym w styczniu mają debatować radni. Szkoda, że nie ma takiej gwałtownej reakcji na dużo ważniejsze sprawy i problemy dziejące się w Tczewie.
Źródło: Gazeta Tczewska
Moda na prohibicję dociera do Tczewa

Na początek muszę zaznaczyć, iż nie jestem żadnym propagatorem picia alkoholu, a zwolennikiem świadomej społeczności i wolnego handlu. Wprowadzanie tego typu zakazów, które w rzeczywistości niczego nie rozwiązują, to naruszanie naszych swobód, to coś więcej jak walka z rzekomym alkoholizmem. Nie będzie urzędnik decydował, kiedy mam kupić alkohol, jestem świadomym obywatelem i nikomu nic do tego. O śmieszność i tworzenie fikcji ociera się zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22.00 do 6.00. Jak będę chciał to kupię o godzinie 21.59 i co ma to ograniczyć? Po za tym  artykuł 14 ust. 2a ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi mówi : “Zabrania się spożywania napojów alkoholowych w miejscu publicznym, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.”

Tak więc może problem tkwi w egzekwowaniu prawa, a nie w złym społeczeństwie. Gdzie jest Straż Miejska, głównie zainteresowana „wlepianiem” mandatów za złe parkowanie albo brak opłaty parkingowej wniesionej prywatnej firmie, bo moim zdaniem miasto zbyt wiele korzyści z tego nie ma? Gdzie jest Policja skoro zakłóca się spokój?  Po za tym to wszystko było już przerabiane. Komuniści wymyślili sobie, że alkohol będzie sprzedawany od 13.00 do 22.00 i co? Powstały meliny, które handlowały masowo alkoholem w godzinach prohibicji, a pędzenie bimbru było powszechne. Nie mówiąc, już o skrajnych przypadkach rzeczywistego alkoholizmu, gdzie w przerwie pito wszystko, co miało procenty.  Wcześniejsze wzorce to mafia amerykańska, która zbiła fortunę na prohibicji handlując nielegalnym alkoholem na czele ze słynnym Al Capone. Rynek nie znosi próżni. Państwa skandynawskie wprowadziły prohibicję i jak ona wygląda w rzeczywistości, widać często na ulicach Gdańska, a podróżni płynący promami do Szwecji naoglądają się obrazków z wózkami załadowanymi, po brzegi kartonami z alkoholem z Polski. Jakiś sens widzę w tym tylko w miejscowościach turystycznych. W Gdańsku ograniczono sprzedaż alkoholu w sklepach tylko w Śródmieściu w godzinach 23.00 - 6.00, ale było to spowodowane głównie turystami i głośnym zachowaniem. Tczew takim miastem nie jest, to ograniczenia dla mieszkańców. A może to wszystko ma drugie dno? 

Kto może skorzystać na takich ograniczeniach? Na pewno Straż Miejska i Policja będą miały święty spokój. A jeżeli ktoś myśli, że w Tczewie skorzystają restauratorzy, to nic innego jak żart. Ktoś, kto pije przed sklepem wódę lub piwo i robi burdy na ulicy, raczej w Tczewie nie chadza do restauracji.      

Od takich drobnych rzeczy często rozpoczyna się zamach na nasze swobody, na wielu poziomach. 

Skoro przywilejem jest posiadanie prawa jazdy, to, czemu nie zakup alkoholu. Czy ktoś się pyta czy mamy płacić podatki czy nie? Z klucza wszyscy obywatele są świadomi, nieznajomość prawa nie zwalnia ich z odpowiedzialności, ale do zakupu alkoholu już nie koniecznie tutaj musi wkroczyć urzędnik i powiedzieć mi, kiedy mogę kupić alkohol, bo jestem niebezpieczny i nieświadomy swoich czynów. Podobno Komisja Społeczna jednoznacznie wypowiedziała się, że problem alkoholizmu w Tczewie jest znaczny, więc oczekuję konkretnej odpowiedzi, jaki jest to problem. Na razie jest to petycja jednego mieszkańca, który chce ustawić życie pozostałym mieszkańcom. 

A może po prostu zastanowić się, co miasto oferuje mieszkańcom, bo ostatnie dekady zepchnęły Tczew na skraj prowincjonalnego miasteczka z ławeczką przed sklepem w stylu z serialu „Ranczo”. 

 

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 6°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama