Za kilkanaście dni w Parku Miejskim odbędą się miejskie obchody 79. rocznicy sowieckiej napaści na Polskę. Jeszcze kilka dni temu trudno było wyobrazić sobie, by w tym miejscu organizowano jakiekolwiek uroczystości. Trawa wyglądająca na niekoszoną od tygodni, do tego uschnięte kwiaty, straszący, zaniedbany żywopłot. Kilkanaście metrów dalej, sterty zgniłych liści a na nich śmieci (zdjęcia wykonano 29 sierpnia). To wszystko o krok od pomnika, który upamiętnia polskich patriotów, ofiary terroru stalinowskiego w latach 1922-1956. Z prośbą o interwencję zwrócił się do „tczewskiej” mieszkaniec Tczewa, który przesłał list otwarty do prezydenta miasta:
„Zwracamy się do Pana o odrobinę refleksji i szacunku, jako reprezentanta mieszkańców Tczewa, dla Ofiar Terroru Stalinowskiego, którzy złożyli ofiarę życia. Hańbą jest fakt, że pomnik poświęcony bohaterom tamtego okresu, którzy poświęcili życie, aby Polska była Wolna, aby tacy ludzie jak Pan mogli korzystać z dobrodziejstwa demokracji i piastować stanowiska państwowe, jest zaniedbany, otoczenie zapuszczone, a miejsce zapomniane” – pisze mieszkaniec (nazwisko do wiadomości redakcji). „Jak mamy być szanowani, jako Polacy, jako społeczność lokalna, skoro włodarze pielęgnują pomnik Żołnierzy Radzieckich i bronią zaciekle umiejscowionej na niej czerwonej gwiazdy, a pomnik Ofiar Terroru Stalinowskiego w Parku Miejskim i jego otoczenie jest zapomniane i zaniedbane?” (...)










Napisz komentarz
Komentarze