czwartek, 26 marca 2026 19:06
Reklama

Takie prawo... Tczewianka straciła męża, teraz straci świadczenia na dzieci?

Wychowującej samotnie czwórkę dzieci mieszkance Tczewa, wstrzymano zasiłki, w tym wychowawczy 500+. Powodem jest nieuregulowany stan prawny rodziny. Kobieta powinna wykazać dochód męża. Nie ma jednak wiedzy na ten temat, bo są w trakcie rozwodu, a mąż nie kwapi się, by ją o tym poinformować.
Takie prawo... Tczewianka straciła męża, teraz straci świadczenia na dzieci?

Do Redakcji GT zadzwoniła mieszkanka Tczewa, która zgłosiła problem z wypłatą świadczeń na dzieci. Kobieta jest w trakcie rozwodu. Mąż nie pojawia się na rozprawach rozwodowych, tym samym utrudnia załatwienie formalności związanych z przyznaniem świadczeń na dzieci.

Jest członkiem rodziny

Czytelniczka niedawno przeprowadziła się do Tczewa, w związku z czym musiała ponownie złożyć dokumenty o wypłatę świadczeń rodzinnych. I tu zaczął się problem. Do tej pory małżonek nie pracował, co dokumentował w urzędzie skarbowym, składając za 2016 r. PIT 0. Od nowego roku, aby uzyskać świadczenia potrzebne było podanie aktualnego miejsca pracy. Skonfliktowane małżeństwo nie było w stanie porozumieć się w tej kwestii. Mąż Czytelniczki najpierw odmówił podania nazwy i adresu firmy, potem podał nieprawidłowe, które rzekomo spisał z samochodu służbowego. Przez brak dobrej woli, świadczenia z tytułu zasiłku rodzinnego i wychowawczego 500+ (na pierwsze dziecko), zostały zawieszone.

- Zgodnie z prawem, pozostając w związku małżeńskim, państwo nadal są rodziną – mówi Michał Kremer, kierownik Działu Świadczeń Rodzinnych w MOPS Tczew. - Gdyby byli po rozwodzie, sprawa byłaby klarowna, a pani zostałaby zaliczona do matek samotnie wychowujących dzieci. Dochód drugiego rodzica nie byłby jej potrzebny.

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że mężczyzna może pracować zarówno w firmie polskiej lub zagranicznej. (...)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

- 26.02.2018 18:33
MOPS powinien sam wezwać "małżonka" do okazania dokumentów.

yhy 22.02.2018 13:44
Nie "straciła męża" tylko "rozstała się z mężem". Może zamiast dzwonić do redakcji trzeba było spotkać się z prawnikiem, żeby wytłumaczył o co chodzi. Teraz czego oczekujecie od urzędnika MOPS??? Żeby nie stosował przepisów??? A potem ktoś "życzliwy" doniesie do prokuratury o niedopełnieniu przez niego obowiązków??? Mentalna komuna.

Życzliwa 28.02.2018 17:07
Na prawnika trzeba mieć pieniądze i bardzo dobrze że poszła do redakcji alkoholikom to obrazu dają pieniądze a od samotnych matek stosy papierów oczekują

Reklama
Reklama
Reklama