sobota, 31 stycznia 2026 16:45
Reklama
Reklama

Odnowione kapliczki i intrygujący Francuz w gminie Morzeszczyn…

Od jakiegoś czasu można zauważyć, że zmieniają się przydrożne kapliczki na terenie gminy Morzeszczyn i okolic. Te, które wydawałoby się, że nie nadają się już do odbudowy, zyskują nowy blask. A to wszystko dzięki zamiłowaniu mieszkańca miejscowości Olsze, Andrzeja Tworkowskiego, który odkrył w sobie pasję i potrzebę przywracania ich do stanu świetności.
Odnowione kapliczki i intrygujący Francuz w gminie Morzeszczyn…

Autor: morzeszczyn.pl

Nowa Cerkiew, Olsze, Gętomie, czy Gogolewo, to prace zakończone. Każda z kapliczek jest inna, każda ma inną historię, niektóre są zapomniane, jak ta w gętomskim lesie, o której większość mieszkańców nawet nie wiedziała.

W tej chwili pan Andrzej zajmuje się figurą Matki Boskiej, która stała na rozstaju dróg w Gętomiu. Pierwotnie miała być tylko zadaszona, ale narodził się pomysł, aby ze starych cegieł wybudować kolejną kapliczkę, a ogromną figurę, mierzącą ponad 170 cm i ważącą ponad 400 kg umieścić w niej. Udało się. Kapliczka jest prawie gotowa. Warto podkreślić, że duży udział w odrestaurowaniu obiektów ma córka Andrzeja Tworkowskiego – Marta, która zajmuje się uzupełnianiem i malowaniem figur.

Ale konserwator miał jeszcze jednego pomocnika. W okresie letnim można było spotkać na terenie gminy ciekawego człowieka. Włosy związane w kok, supeł na brodzie, wyszukane ubranie. To Francuz Mathieu, a właściwie Janik. Trafił do Morzeszczyna pływając barką po Wierzycy. Pan Tworkowski spotkał go w lesie i zaprosił do siebie na poczęstunek. I tak pozostał u niego przez kilka tygodni.

Mathieu urodził się we Francji, prowadził zwyczajne życie, ale w wieku 21 lat postanowił coś zmienić. Zakupił barkę i zaczął podróżować po Europie. Podróżowanie stało się jego sposobem na życie. Nie potrzebował wiele, żywił się w lesie, spał u przypadkowych ludzi lub po prostu na łonie natury, czy swojej barce. Każdego roku przez kilka miesięcy pracował w Niemczech, żeby zarobić na podstawowe, niezbędne do życia rzeczy i dalej pływał. Głównie po Europie wschodniej, przemierzając akweny od tych dużych, po te najmniejsze. (...)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama