wtorek, 20 października 2026 13:29
Reklama

Zachowanie tradycji nie musi się równać obżarstwu!

Za kilka dni Tłusty Czwartek. W tym dniu na naszych stołach zagoszczą pączki, które uważane są za niezdrowy przysmak. Czy rzeczywiście tak jest? Zapytaliśmy o to dietetyczkę Katarzynę Pałubicką.
Zachowanie tradycji nie musi się równać obżarstwu!


- Co dietetyk myśli o takich „ciężkostrawnych” zwyczajach? Czy warto katować swój organizm dla tradycji?

- Zwyczaj jedzenia pączków w Tłusty Czwartek jest elementem naszej tradycji i myślę, że nie warto z niego rezygnować. Jeśli jesteśmy akurat na diecie odchudzającej lub po prostu nie chcemy obciążać organizmu, zachowajmy najzwyczajniej w świecie umiar i zdrowy rozsądek. Zjedzenie 1 – 2 lub nawet trzech pączków raczej nikomu nie zaszkodzi. Zachowanie tradycji nie musi się przecież równać obżarstwu! Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że reakcja organizmu może zależeć od diety, do której jesteśmy przyzwyczajeni na co dzień. Osoba, która zazwyczaj jada tłusto, może zjeść kilka pączków bez obaw o problemy trawienne. Natomiast osoby, które stosują dietę niskotłuszczową, powinny bardziej uważać, ponieważ mogą się pojawić dolegliwości kolkowe i niestrawność.
 

- Czy rzeczywiście donuty są mniej ciężkostrawne?

- Klasyczny pączek dostarcza ok. 250 kcal. Swoją kaloryczność zawdzięcza przede wszystkim tłuszczowi, na którym jest smażony. Natomiast dodatki w postaci dżemu, marmolady, budyniu, polewy, lukru czy cukru pudru podnoszą jego kaloryczność nawet do 350 kcal. Dlatego, jeśli zdecydujemy się zjeść pączka z nadzieniem, to bez lukru i odwrotnie. Pamiętajmy również, że faworki i donuty (czyli pączki z dziurką, amerykański odpowiednik naszych wypieków) mają podobną wartość kaloryczną i są równie ciężkostrawne, więc nie znajdziemy wśród nich zdrowszej opcji. Istnieje kilka prostych zabiegów, które pomogą nam nieco odtłuścić nasze pączki.


- Są jakieś sposoby, aby pączki nie były tak tłuste?

- Dodatek małej ilości alkoholu (wódki, spirytusu, rumu) do ciasta zapobiega nadmiernemu wchłanianiu tłuszczu w trakcie smażenia. Można dodać kilka kropli podczas łączenia rozczynu drożdżowego z żółtkami i mąką. Ważna jest temperatura smażenia, która powinna wynosić ok. 160 – 170 stopni. Jeśli tłuszcz będzie za mało nagrzany, pączki wchłoną go więcej. Po usmażeniu odsączmy je z nadmiaru tłuszczu przy użyciu papierowego ręcznika. A może skorzystamy ze sposobu naszych babć, które obgotowywały pączki przed smażeniem, aby wchłaniały mniej tłuszczu. Wrzucamy pączki do wrzącej wody, a gdy wypłyną, gotujemy je 2 minuty. Po tym czasie odcedzamy i wrzucamy na rozgrzany olej.


- Jak możemy ulżyć naszemu żołądkowi w piątek po czwartkowym obżarstwie?

- Jeśli jednak poczujemy, że przesadziliśmy z ilością zjedzonych pączków, możemy trochę ulżyć naszemu żołądkowi poprzez wypicie gorzkiej, mocnej herbaty lub naparu z anyżku. W następnym dniu powstrzymajmy się także od jedzenia tłustych potraw. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy w ogóle przestać jeść lub też zastosować jakąś specjalną „dietę oczyszczającą”. Jednodniowa nadwyżka kalorii nie sprawi, że od razu przytyjemy. Pamiętajmy jednak, że dwa pączki to równowartość kaloryczna sytego posiłku obiadowego. Aby spalić jednego pączka (średnio 300 kcal), można wybrać się na minimum godzinny spacer w szybkim tempie lub na półgodzinną przejażdżkę rowerem. Pogoda w ostatnich dniach bardzo sprzyja ruchowi na świeżym powietrzu, dlatego nie szukajmy wymówek i wybierzmy się z rodziną na długą przechadzkę!


- Czy może pani zdradzić, ile w tym dniu pani zjada pączków?

- Osobiście w tym dniu zjadam jednego, maksymalnie dwa pączki. Uważam, że wszystko jest dla ludzi i nawet dietetyk może zjeść pączka. Natomiast równie mocno jestem zwolenniczką zachowywania umiaru we wszystkich dziedzinach życia. Dlatego w Tłusty Czwartek zamierzam zjeść jak co dzień regularne i pełnowartościowe posiłki, do tego pączek lub dwa, a w piątek trening. Ale nie dla spalenia kalorii, a dla lepszej kondycji fizycznej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

smakosz 27.02.2014 10:06
pączeusie :) raz- nie zawsze

27.02.2014 10:59
ja mam juz 3 zjedzone :D

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Reklama
Reklama