Nielegalną Gazetą Tczewską i inne pisma opozycyjne kolportowała w latach 1982 – 1989, jako działaczka podziemnej „Solidarności”. W ostatnich latach zawsze uczestniczyła w obchodach związanych z upamiętnianiem ofiar stanu wojennego czy rocznic Sierpnia '80.
Wszyscy, którzy chcieliby ją ostatni raz pożegnać mogą to zrobić w najbliższy czwartek 16 kwietnia o godz. 12.00 w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Tczewie na Starym Mieście. Po ceremonii pogrzebowej nastąpi odprowadzenie zmarłej na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu parafialnym (Nowy) przy ul. 30-go Stycznia w Tczewie.
Rodzina prosi także o udział w różańcu 15 kwietnia o godz. 16.00 w Sali Domu Pogrzebowego „JUKA” przy ul. 1 Maja 18 oraz w dniu pogrzebu o godz. 11.30 w kościele farnym.

Edyta Wutkowska była także odznaczona orderem „Wolność i Solidarność”. ur. w 1941 roku w m. Tczew. Odznaczenie KWiS zostało nadane postanowieniem Prezydenta RP nr 73/2014. Biogram. Edyta Wutkowska, pracownica PKS w Tczewie, prowadziła działalność opozycyjną w latach 1980-1984.. Była członkiem NSZZ "Solidarność".
W Biogramie IPN czytamy:
„W sierpniu 1980 r. była wiceprzewodniczącą Komitetu Strajkowego w PKS Tczew. Następnie była współzałożycielką i działaczką NSZZ „Solidarność” w swoim zakładzie pracy. Po wprowadzeniu stanu wojennego nie zaprzestała działalności opozycyjnej i została kolporterką nielegalnej „Gazety Tczewskiej”, w związku z czym była trzykrotnie zatrzymywana przez SB w okresie od stycznia 1982 r. do czerwca 1984 r. W jej mieszkaniu przeprowadzono rewizję i została ukarana grzywną przez Kolegium ds. Wykroczeń. Szykanowano ją również w miejscu pracy, m. in. przenosząc na niższe stanowisko służbowe.”
Roman Bojanowski, drukarz podziemnej Gazety Tczewskiej, działacz opozycji antykomunistycznej, który także współorganizował Komitet Strajkowy w PKS Tczew tak wspomina Edytę Wutkowską:
„Niektóre osoby w pamięci ludzkiej zapisują się nie dlatego, że w znaczący sposób wpłynęły na ich życie ale w jaki sposób śp. Edytę poznałem w 1973 roku gdy przyjmowałem się do pracy jako kierowca autobusu w PKS Tczew, Edyta była kierowniczką magazynu, w którym zostałem umundurowany jako kierowca. Edyta nie tylko wydała mundur ale bardzo starannie dobrała. Niby nic wielkiego jednak moje przekonanie, że ona chce abym dobrze wyglądał wzbudziło we mnie przekonanie, że mam do czynienia z życzliwą osobą. To przekonanie trwało do końca mojej pracy w tej firmie. Innym wydarzeniem, potwierdzającym mój szacunek i dobre zdanie był strajk w 1980 r. Już drugiego dnia przykrym odczuciem był głód. Ktoś mi podpowiedział „idź na stołówkę" może mają tam coś do zjedzenia. Poszedłem, była tam Edyta, która, jak się później okazało - podjęła się funkcji kwatermistrza strajkowego. Wyjęła bochen chleba, nożem zrobiła znak krzyża (tak jak to robiła moja matka), posmarowała smalcem i problem głodu został rozwiązany. Potem przez dwa tygodnie karmiła strajkujących. Nie wiem jak to robiła, skąd brała jedzenie ale nikt z głodu się nie zataczał. Trzecim wydarzeniem, które odebrałem bardzo pozytywnie pomimo ciężkiej sytuacji było spotkanie Edyty w podziemiach komisariatu Milicji na ul Kasprzaka. SB-ecy prowadzili mnie ponurym korytarzem, zakutego w kajdanki, do zimnej i ciemnej celi. W tym korytarzu stała w towarzystwie dwóch umundurowanych zbirów Edyta. Upokorzona, ubrana w jakiś więzienny łach, tak jak ja. Nic nie powiedziała, tylko spojrzała na mnie, a w tym spojrzeniu nie było strachu, było w nim współczucie wobec mnie. W tej stresującej sytuacji ona - czułem to - współczuła mi w nieszczęściu pomimo, że sama była w podobnej sytuacji. Czwarte wydarzenie to spotkanie w Urzędzie Wojewódzkim. Przypadek sprawił, że na tej samej uroczystości otrzymaliśmy Krzyż Wolności i Solidarności. Skromna jak zawsze Edyta, po przypięciu jej przez wojewodę odznaczenie powiedziała „Ku chwale Ojczyzny!”. Serce mi jakoś tak zadrżało. Niby mało istotne wydarzenia, przypadkowe skrzyżowania naszych życiowych dróg tworzą trwałe przekonania o cechach drugiego człowieka. Cześć i chwała bohaterce. Niech Aniołowie zawiodą ją do Raju.”
(red.)












Napisz komentarz
Komentarze