wtorek, 27 stycznia 2026 15:55
Reklama
Reklama

Elektronika – pozbądź się bzika

Firmy produkujące sprzęt elektroniczny prześcigają się w jego ulepszaniu, tworzeniu nowych modeli, dodawaniu kolejnych funkcji. Czy warto ulegać modzie na gadżety?
Elektronika – pozbądź się bzika

Jak wyliczyli ekolodzy, na sklepowe półki co roku trafia kilka miliardów kilogramów urządzeń elektrycznych i elektronicznych powszechnego użytku. W krótkim czasie, przez pęd za nowinkami, mogą zamienić się w podobną stertę elektrośmieci. Jak podaje portal ekonsument.pl, na całym świecie w użyciu jest ponad 5,3 miliarda telefonów komórkowych, 1,3 miliarda smartfonów i prawie dwa miliardy komputerów (stan na 2012 r.). Najczęściej wymieniany na nowszy model jest telefon komórkowy. Wcale nie dlatego, że się psuje, bo producenci szacują, że normalnie używany aparat może działać nawet 10 lat. To operatorzy telefonii komórkowej proponują jego zmianę, zwykle za drobną opłatą. Stary, który jest technicznie sprawny i tak naprawdę niczego mu nie brakuje, ląduje w biurku czy szufladzie.
Warto wiedzieć, że małe urządzenie, jakim jest telefon komórkowy, składa się nie tylko z tzw. bezpiecznych materiałów, czyli plastiku, miedzi, stali, srebra, złota, platyny czy palladu. Telefon zawiera także toksyczne dla środowiska pierwiastki takie jak ołów, rtęć, kadm. Jedna niewinnie wyglądająca bateria kadmowa starego typu jest w stanie zatruć tysiące litrów wody pitnej i spowodować bardzo poważne uszkodzenia organizmu.
Tymczasem wiele telefonów, laptopów, komputerów czy telewizorów naprawdę może być używana przez lata. To oszczędność nie tylko dla właścicieli, bo pieniądze na nowy sprzęt zostają w portfelu,  ale i dla środowiska. Oznacza bowiem mniejsze wydobycie i zużycie surowców naturalnych, ale mniejsze zużycie energii elektrycznej, co z kolei przekłada się na mniej zatrute powietrze. To także mniejsza ilość odpadów.
Zanim więc skusi cię reklama nowego wielofunkcyjnego urządzenia, przyjrzyj się sprzętowi, który masz w domu. Może wystarczy jeszcze na kilka lat? Komputery i smartfony można usprawnić na własną rękę, poprawiając ich wydajność aktualizacją oprogramowania. A jeśli już nic nie da się zrobić, wcale nie trzeba biec do sklepu, bo często można kupić bardzo dobry używany sprzęt, np. w Internecie, za dużo mniejsze pieniądze niż nowy. Albo zepsute urządzenie oddać do naprawy – oczywiście jeśli okaże się tańsza niż kupno nowego. To o wiele przyjaźniejsze dla natury.
A jeśli już dałeś się ponieść i masz w domu kolejną techniczną nowinkę, nie marnuj starego sprzętu. Jeśli jest sprawny, oddaj go komuś, komu posłuży. Ponowne użycie to najbardziej ekologiczny sposób na ograniczanie ilości elektronicznych odpadów.

Najczęściej wymienianym sprzętem elektronicznym jest telefon komórkowy, choć mogłyby służyć wiele lat. Nieużywane i sprawne, lądują w szufladach i pudełkach.

40 mln
Tyle używanych telefonów komórkowych może zalegać w szufladach na całym świecie. Co roku liczba ta powiększa się o kolejne 10-15 mln aparatów, bo operatorzy przekazują użytkownikom nowe modele za grosze.

Apla
Starzenie w planie
Istnieje potwierdzone badaniami zjawisko nazwane planned obsolescence, czyli celowe dostarczanie produktów o krótkiej żywotności, by zmusić w ten sposób konsumentów do kupna nowego. Taka przewidywana przez producentów nieprzydatność przekłada się na większą produkcję, bo nietrwały sprzęt zamieniany jest na nowy. Innym sposobem jest brak części zamiennych, czy nawet baterii do telefonów czy laptopów, albo wysoka, nieopłacalna cena naprawy. To wszystko zmusza użytkowników do sięgania po nowy produkt. W ten sposób nie tylko  użytkownicy, ale i natura, to ofiary sztuczek wielkich koncernów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

02.08.2014 21:41
radia lampowe, solidna wieża ze znakiem Unitra

tutam 02.08.2014 17:01
Wszystko to prawda. Ale jest i druga strona medalu: niszczenie zabytków techniki i traktowanie ich jak elektrośmieci. Serce się kraje, gdy widzi się kontener z elektrośmieciami pilnowany przez często oderwanych od pługa ochroniarzy, a w nim np. kompletna, solidna wieża ze znakiem Unitra, być może sprawna lub wymagająca niewielkiej naprawy za grosze. Niestety, ochroniarze pilnują by ten sprzęt pod żadnym pozorem nie wrócił na rynek. Albo piękne radia lampowe, przedwojenne lub powojenne, które na aukcjach zyskują całkiem wysokie ceny. Ludzie nie wiedzą jakie skarby oddają do utylizacji. Szkoda słów.

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama