Zapewne temat kosztów wystawy - 336 tys. zł - w latach obfitości pieniądza w miejskiej kasie nie wzbudzał by takich emocji, jeśli w ogóle by wzbudzał. Dziś jest zgoła inaczej. Tymczasem trwają przygotowania do samej wystawy.
- Uważam, że w czasach, kiedy nasz budżet się kurczy, taki wydatek jest niewłaściwy – mówiła podczas jednej w ubiegłorocznych sesji radna Brygida Genca.
- Fabryka Sztuk dba o wizerunek miasta, ale w tym czasie wydawanie takich pieniędzy jest nieracjonalne w kontekście wydatków na żłobki, nagród dla jubilatów i innych wydatków. o których mówimy przez miesiące – wyjaśniał Zbigniew Urban. - Uważam, że w tej chwili nie potrzeba igrzysk.
Co na to dyrektor Fabryki Sztuk?
- Wystawa będzie otwarta 30 stycznia 2016 r. na Dzień Tczewa - mówi dziś Alicja Gajewska, dyrektor Fabryki Sztuk. – Czynna będzie trzy lata. Chcemy pokazać ten bardzo ważny okres w historii miasta. Chcemy, by jak zwykle była ciekawa, interesująca, przykuwająca uwagę. Znajdą się na niej nowinki techniczne. Będzie piękna makieta multimedialna Tczewa z 1931 r., na której będą wyeksponowane wszystkie budynki, kamienice jakie w tym roku były w Tczewie. Będą jeżdżące pociągi, będzie możliwość zajrzenia na Stary Dworzec. Ta wystawa musi kosztować 336 tys. zł, bo takie są dzisiaj realia i ceny. (...)
Więcej na ten temat w Gazecie Tczewskiej, która w każdą środę ukazuje się na terenie powiatu tczewskiego.












Napisz komentarz
Komentarze