czwartek, 23 kwietnia 2026 16:30
Reklama

Złodziejstwo w Galerii Kociewskiej. Kradną na potęgę

Złodziejstwo pleni się w Galerii Kociewskiej. Przyznaje to wielu sprzedawców i kierowników sklepów. W niektórych sklepach na zapleczu są porozwieszane zdjęcia notorycznych złodziei, którzy mają na przestępczym koncie kwoty nawet tysięcy zł!Kierownicy sklepu, gdy z nami rozmawiali bali się, że nasz artykuł tylko ich rozzuchwali. Prosili, by nie podawać marek sklepów. Na korytarzach galerii zdarzają się gonitwy sprzedawców i ochrony za uciekającymi żwawo przestępcami.
Złodziejstwo w Galerii Kociewskiej. Kradną na potęgę

Z procederu zdają sobie sprawę wszyscy: policja, ochrona oraz kierownicy sklepów. Jedni radzą sobie lepiej, inni gorzej. W jednej z drogerii do kradzieży dochodzi kilka razy w miesiącu.

Na bezczelnego i systemem
- Jakiś czas temu pracowałam ok. miesiąca w sklepie z drobnym towarem – mówi Mariola była sprzedawczyni w Galerii Kociewskiej. – Muszę przyznać, że nie spotkałam się wcześniej z tak dużym natłokiem kradzieży  – typu wyrwanie towaru wprost z półki. Teraz widzę, że sprzedawcy w wielu punktach galerii wiążą np. buty sznurkami. Koleżanka mówiła mi, że sąsiedni sklep odzieżowy ma z tym duży problem. Wiedzą nawet którzy kradną, bo są też notoryczni złodzieje, którzy mają na koncie towary za grube tysiące. Pamiętam jak ukradziono mi drobny towar za ok. 300 zł. Wybiegłam ze sklepu i dogoniłam delikwenta, gdy tylko zanim zawołałam zatrzymał się i oddał mi jedną rzecz. Zwróciłam się o kolejne, które też mi oddał z uśmiechem na twarzy, jednak po powrocie do sklepu okazało się, że i tak brakuje czegoś. Ta sytuacja powinna być zauważona przez ochronę, tymczasem zdarzenie nie zwróciło ich uwagi. Kradzieże lub ich próby zdarzają się często na minutę przed zamknięciem galerii.       
Innym razem padła ofiara bezdomnego, który wyrwał dużą walizkę i szybko udał się do wyjścia. Na szczęście został zatrzymany przez ochronę, której podejrzenie wzbudził.

Złodzieje vs system i taktyka
Czy to duży problem zapytaliśmy przedstawicielkę administratora Galerii Kociewskiej, która radzi by być ostrożnym. Galeria współpracuje na tym polu ze służbami.
- Kradzież cudzej własności, zwłaszcza na terenie naszego obiektu zawsze stanowi dla nas problem, który dzięki coraz nowocześniejszym systemom staramy się zminimalizować – mówi Katarzyna Czajkowska, rzecznik prasowa GK. - Tego typu incydenty pojawiają się w miejscach, w których można zaobserwować duże natężenie ruchu. Bywa, że nasi klienci spędzają w galerii kilka godzin. Często w ferworze zakupów pozostawiają osobiste rzeczy w przymierzalni, na terenie sklepu. Nieuwagę wykorzystają wówczas kieszonkowcy. Zdarza się, że dochodzi do kradzieży asortymentu sklepu, jednak z naszej ocenie, jako inwestora wielu obiektów handlowych na terenie całego kraju, GK nie odznacza się szczególnie.
Sprzedawcy i kierownicy sklepów galeryjnych nieoficjalnie skarżą się na ochronę i monitoring.   
- Jeżeli do kradzieży dochodzi na terenie sklepu, zgłaszają się do nas najemcy z prośbą o sprawdzenie monitoringu z dnia zdarzenia oraz przeprowadzenia wywiadu wśród pracowników porządkowych i ochrony – dodaje Katarzyna Czajkowska. -.Dzięki temu w wielu przypadkach udaje się rozpoznać osobę, która dokonała rabunku. Posiadamy też własne systemy zabezpieczające oraz metody, które w wielu przypadkach udaremniły próby kradzieży. W walce z tego typu działaniami pomaga zmienność taktyki naszej ochrony oraz pracowników porządkowych. Dzięki temu paru złodziei wpadło...

Wyniósł telewizor
Były ochroniarz przyznaje, że złodzieje bywają agresywni.
- Moje doświadczenie z pracy w galerii jest takie, że najczęściej dochodzi do kradzieży w jednym ze sklepów – informuje były pracownik ochrony w Galerii Kociewskiej w Tczewie. - Przeważnie robią to młodzi ludzie, kradną gry komputerowe itp. Zatrzymaliśmy np. 13-latka. Częściej są to mężczyźni niż kobiety i częściej też osoby spoza Tczewa. W sklepie z odzieżą sportową włożył dres, a chipy zabezpieczające przed wynoszeniem ze sklepu zdjął.. i schował do kieszeni. „Na bramce” zadzwoniły. Krótki telefon do nas i już go mieliśmy. Zresztą tak to często bywało, że obsługa sklepu dzwoniła do nas na telefon komórkowy. Złodzieje próbują też wynosić duży sprzęt, jak telewizor. Do marketu wszedł gość, pokręcił się, rozejrzał, zapytał personel czy jest ochrona wewnętrzna. Dostał odpowiedź. Podszedł do TV, zdjął z odbiornika wszystkie zabezpieczenia i wyniósł telewizor.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.01.2014 14:47
haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pepe 07.10.2013 16:43
robicie dużą sprawę z niczego, jest kradzież złodzieja do gleby i na policje czekamy, znowu kradnie znów do gleby i na policje, zostanie 2,3 razy złapany dostanie po 500zł mandatu to odpusci, nie umiecie sobei poradzić z gówniarzami, wstyd!

03.10.2013 16:02
Co z tego że są niby ochroniarze którzy nie byliby w stanie nic zrobić, bo są to panowie w podeszłym wieku oraz z nadwagą. Spacerują sobie po korytarzach rozmawiając między sobą lub przez telefon, są momenty, że nie widać żadnego. Ochroniarze nic sobie nie robią z tego, że po galerii kręci się jakiś podejrzany typ lub już znany złodziej, bo nie mają nic na ten temat w swoich umowach. A jeśli ktoś podejdzie do ochroniarzy z jakąś informacją to niestety jest jedna odpowiedź " ja z tym nic nie mogę zrobić" Także droga administracjo radziłabym wprowadzić tą "zmienność taktyki naszej ochrony oraz pracowników porządkowych" albo ogólnie wprowadzić jakąkolwiek taktykę albo zwyczajnie niech ochroniarze wezmą się w końcu do roboty, a nie spacerki, ploteczki itp.

03.10.2013 08:42
a może śliska podłoga i śmierdzące kible ?

greg 01.10.2013 10:17
Chyba admiinstrator galerii powinien pomyśleć o wiekszej liczbie ochorniarzy. To skandal, że tak rzadko widuje się tych panów na pietrze. A jest tam potencjalne źródło zapalne. Są przecież lokale, w których pije się alkohol... nie mówię już o sklepach na uboczy...

01.10.2013 09:30
jak można wynieść telewizor ???

01.10.2013 09:27
Ta sytuacja powinna być zauważona przez ochronę, tymczasem zdarzenie nie zwróciło ich uwagi.

galerianin 01.10.2013 00:18
Radziłbym tej pani która opowiada bajki o zmiennej taktyce ochroniarzy galerii i ich aktywności względem złodzieji zastanowieniem się nad sensem jej wypowiedzi. Często a nawet praktycznie zawsze na cały obiekt przypada 2 ochroniarzy, czy to nie prawda? Pozatym jak twierdzą ochroniarze, oni nie mogą łapać złodzieji bo nie mają uprawnień no i w umowach tego nie mają.. Może czas zaangażować więcej "patroli" w ochronę obiektu i nadać im większe prawa bo tak to czy oni są czy ich nie ma na to samo wychodzi.. a gówniarze chodzą i zapierdzielają towary wartościowe i tak dalej będzie dopóki nie zmieni się podejście do tego problemu który w GK jest naprawdę duży.,

30.09.2013 23:25
Dobry pomysł z rozwieszaniem zdjęć delikwentów. Na takich ne ma rady. Każdy sklep w galerii powinien wytypować takich dupków i tępić.

30.09.2013 23:21
"Kierownicy sklepu, gdy z nami rozmawiali bali się, że nasz artykuł tylko ich rozzuchwali"

Reklama
DZIŚ WIECZOREM w Fabryce Sztuk - SOWA dla Dorosłych – zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie! DZIŚ WIECZOREM w Fabryce Sztuk - SOWA dla Dorosłych – zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie! SOWA dla Dorosłych – zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie!Zapraszamy na inspirujące spotkanie z cyklu SOWA dla Dorosłych, pełne ciekawych rozmów, twórczych warsztatów i nowych perspektyw. To doskonała okazja, by spędzić czas w rozwijający sposób, odkryć coś nowego i pobudzić swoją kreatywność.W programie wydarzenia:Transmisja wykładu z Centrum Nauki Kopernik„Wulgaryzmy, anglicyzmy i wszystko inne, co w języku najgorsze”Czy to, co spędza sen z powiek osobom w kryzysie puryzmu językowego, rzeczywiście zasługuje na miano językowego barbarzyństwa? Zanim sięgniemy po czerwone długopisy i rozpoczniemy kolejną batalię o czystość mowy, warto zastanowić się, które zjawiska faktycznie stanowią zagrożenie dla polszczyzny. Podczas wykładu przyjrzymy się temu, co budzi lęk, sprzeciw i emocje, oraz spróbujemy ustalić, gdzie kończy się troska o poprawność językową, a zaczyna powielanie utartych przekonań.Wykład poprowadzi Maciej Makselon – redaktor, wykładowca i szkoleniowiec, specjalizujący się w pracy z tekstem, kreatywnym pisaniu oraz języku inkluzywnym.Mikrofon – wróg czy przyjaciel? O wystąpieniach publicznych w pigułce. Warsztaty radiowe z Barbarą JackiewiczMikrofon i kamera często odbierają rozmówcom… rozum. Pustka w głowie i mokre ręce przed prezentacją w szkole/pracy? Ten krótki warsztat o tym, jak poradzić sobie z zaciśniętą od stresu szczęką i trzęsącymi się nogami, jest dla Ciebie.Widzialne niedopowiedzenia – warsztaty fotograficzne z Sabiną PiotrowskąPodczas zajęć zastanowimy się, jak świadomie wykorzystywać język obrazu, by przekazywać własny sposób postrzegania świata. Uczestnicy poznają praktyczne narzędzia i wykonają ćwiczenia pomagające wyjść poza zwykłą dokumentację, tworząc wizualne metafory.Między słowami – warsztaty literackie z Miejską Biblioteką PublicznąTo propozycja dla wszystkich, którzy chcą spotkać się z poezją i własną kreatywnością. Uczestnicy wezmą udział w ćwiczeniach twórczych, pozwalających zatrzymać się na chwilę i zajrzeć w głąb siebie. Wspólnie powstanie wiersz inspirowany tematyką wydarzenia.Na uczestników czekać będzie również kawa, herbata oraz słodki poczęstunek. Miejsce: Strefa SOWA | Fabryka Sztuk | ul. 30 Stycznia 4Data: 23.04.2026Godzina: 18:00–20:30Wstęp wolny Inicjatywa „SOWA – Strefa Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności” finansowana jest w ramach dotacji Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na podstawie umowy Nr 1/CNK-SOWA/2021 z dnia 2 marca 2021 r. w sprawie uruchomienia przez Centrum Nauki Kopernik 50 lokalnych Stref Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności (SOWA) w latach 2021-2028.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.04.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 23.04.2026 20:00
Reklama
Reklama