czwartek, 23 kwietnia 2026 17:43
Reklama

Ostatni wartownik i tczewski zwiadowca

Mimo upływy wielu lat od wybuchu II wojny światowej wciąż odkrywamy nowe fakty związane z walkami o Tczew w 1939 r. Ciekawe informacje zawierają wspomnienia byłego żołnierza broniącego mostu, szeregowego Stanisława Szczupaka, spisane przez jego syna Karola. Jego historię prezentujemy w naszym cyklu: Dawny Tczew - Wirtualne Muzeum Miasta.
Ostatni wartownik i tczewski zwiadowca

Stanisław Szczupak urodził się 7 maja 1915 roku w Rychłowicach (powiat Wieluń). W marcu 1938 roku został powołany do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Przeszkolenie wojskowe przeszedł w 7 kompanii III batalionu 86 pułku piechoty Mołodeczno, która stacjonowała w Krasnem nad Uszą. Ze względu na dobre wyniki strzeleckie został strzelcem wyborowym i w lipcu lub na początku sierpnia 1939 roku przeniesiono go do 2 Batalionu Strzelców w Tczewie.
   
Wojna na gesty
Z opowieści przekazanych synowi wynika, że pełnił służbę zwiadowczą na granicy z Wolnym Miastem Gdańsk w okolicach Miłobądza. Żołnierze polscy chodzili nocą nad granicę obserwować zachowania Niemców, ci rewanżowali się tym samym. Nie dochodziło do żadnych starć, ponieważ Polacy otrzymali rozkaz nie prowokować przeciwników. Później Stanisław Szczupak został wartownikiem na moście. Na łąkach pod mostem i w jego okolicach często spacerowali Niemcy z policją Wolnego Miasta Gdańska. Powodowało to swoistą wojnę na gesty. Polscy żołnierze pokazywali dwoma palcami przy włosach, że Niemców ,,postrzygą’’, a ci z kolei wykonywali gest palcem przy brodzie, grożąc że Polaków „pogolą”.

Niedoszła ofiara snajpera
W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 roku Stanisław Szczupak pełnił służbę wartowniczą po lewej stronie mostu, na ostatniej wieży od strony Lisewa. W pewnym momencie w jego kierunku padł pojedynczy strzał oddany przez snajpera z okolicy gospody przy wale przeciwpowodziowym. Kula świsnęła mu koło ucha, nie został trafiony tylko dlatego, że chodził dookoła wieży. Gdyby nie szczęście mógłby być jednym z pierwszych żołnierzy poległych w wojnie obronnej. Od tej chwili miał się na baczności.
Kiedy o świcie rozpoczęło się bombardowanie Tczewa zszedł z wieży i pobiegł na drugi koniec mostu. Nie wiemy czy brał udział w walkach na przyczółku i był świadkiem wysadzenia mostów. Powrócił do koszar, gdzie zastał zbombardowany i opuszczony budynek, sterty porozrzucanych dokumentów i sporo zabitych żołnierzy. Wraz z kilkoma towarzyszami dostał się do niewoli, wcześniej udało mu się jednak zawinąć w szmaty i zakopać na skraju lasu broń, książeczkę wojskową oraz zdjęcia swoje i rodziny. Pochował także ciało kolegi Mordala z miejscowości Wierzchlas koło Wielunia.

Ucieczka z niewoli
Już jako jeniec został przewieziony pociągiem na teren Prus Wschodnich do Kwidzyna. Po niedługim czasie udało mu się ze sporą grupą uciec z niewoli. Pomoc otrzymał od starszego, niemieckiego małżeństwa. Niemiec znał trochę język polski, więc w zamian za pomoc przy pracach polowych dał mu cywilne ubranie, trochę żywności i odręcznie napisane zaświadczenie potwierdzające pracę u niego. Stanisław Szczupak wyruszył w drogę do domu, po drodze przyłączyło się do niego jeszcze dwóch kompanów. Pod Toruniem przy pomocy miejscowych udało mu się przepłynąć w łodzi Wisłę i maszerując przeważnie nocami dotarł po miesiącu do domu. 
Stanisław Szczupak zmarł w 1995 roku. Za udział w kampanii wrześniowej został odznaczony medalem ,,Za udział w wojnie obronnej 1939 roku’’. Jego syn Karol był kilkukrotnie na tczewskim mości i odnalazł nawet nazwisko ojca wyryte na cegle jednej z wież. Za każdym razem gdy patrzył w stronę Lisewa nachodziła go refleksja, co by było gdyby niemiecki snajper nie chybił...

*na podstawie wspomnień opublikowanych na stronie dobroni.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Lester 17.09.2013 18:27
Panie Karolu nie wątpie że jest pan dumny z takiego ojca.Piekny życiorys.Gratuluje i dziękuje że Gazeta Tczewska przypomina życiorysy takich wspaniałych ludzi.

Reklama
DZIŚ WIECZOREM w Fabryce Sztuk - SOWA dla Dorosłych – zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie! DZIŚ WIECZOREM w Fabryce Sztuk - SOWA dla Dorosłych – zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie! SOWA dla Dorosłych – zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie!Zapraszamy na inspirujące spotkanie z cyklu SOWA dla Dorosłych, pełne ciekawych rozmów, twórczych warsztatów i nowych perspektyw. To doskonała okazja, by spędzić czas w rozwijający sposób, odkryć coś nowego i pobudzić swoją kreatywność.W programie wydarzenia:Transmisja wykładu z Centrum Nauki Kopernik„Wulgaryzmy, anglicyzmy i wszystko inne, co w języku najgorsze”Czy to, co spędza sen z powiek osobom w kryzysie puryzmu językowego, rzeczywiście zasługuje na miano językowego barbarzyństwa? Zanim sięgniemy po czerwone długopisy i rozpoczniemy kolejną batalię o czystość mowy, warto zastanowić się, które zjawiska faktycznie stanowią zagrożenie dla polszczyzny. Podczas wykładu przyjrzymy się temu, co budzi lęk, sprzeciw i emocje, oraz spróbujemy ustalić, gdzie kończy się troska o poprawność językową, a zaczyna powielanie utartych przekonań.Wykład poprowadzi Maciej Makselon – redaktor, wykładowca i szkoleniowiec, specjalizujący się w pracy z tekstem, kreatywnym pisaniu oraz języku inkluzywnym.Mikrofon – wróg czy przyjaciel? O wystąpieniach publicznych w pigułce. Warsztaty radiowe z Barbarą JackiewiczMikrofon i kamera często odbierają rozmówcom… rozum. Pustka w głowie i mokre ręce przed prezentacją w szkole/pracy? Ten krótki warsztat o tym, jak poradzić sobie z zaciśniętą od stresu szczęką i trzęsącymi się nogami, jest dla Ciebie.Widzialne niedopowiedzenia – warsztaty fotograficzne z Sabiną PiotrowskąPodczas zajęć zastanowimy się, jak świadomie wykorzystywać język obrazu, by przekazywać własny sposób postrzegania świata. Uczestnicy poznają praktyczne narzędzia i wykonają ćwiczenia pomagające wyjść poza zwykłą dokumentację, tworząc wizualne metafory.Między słowami – warsztaty literackie z Miejską Biblioteką PublicznąTo propozycja dla wszystkich, którzy chcą spotkać się z poezją i własną kreatywnością. Uczestnicy wezmą udział w ćwiczeniach twórczych, pozwalających zatrzymać się na chwilę i zajrzeć w głąb siebie. Wspólnie powstanie wiersz inspirowany tematyką wydarzenia.Na uczestników czekać będzie również kawa, herbata oraz słodki poczęstunek. Miejsce: Strefa SOWA | Fabryka Sztuk | ul. 30 Stycznia 4Data: 23.04.2026Godzina: 18:00–20:30Wstęp wolny Inicjatywa „SOWA – Strefa Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności” finansowana jest w ramach dotacji Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na podstawie umowy Nr 1/CNK-SOWA/2021 z dnia 2 marca 2021 r. w sprawie uruchomienia przez Centrum Nauki Kopernik 50 lokalnych Stref Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności (SOWA) w latach 2021-2028.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.04.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 23.04.2026 20:00
Reklama
Reklama