poniedziałek, 2 listopada 2026 12:08
Reklama

„Szczodraki” dla ciała, duszpasterz dla duszy i solidne sprzątanie przed „kolędą”

POMORZE. W święto Trzech Króli święcono wodę w każdym kościele. Ludzie wierzyli, że posiada ona szczególną moc. Bezpośrednio przed świętem wypiekano „szczodraki” - rogale upieczone z najlepszej mąki. Gospodynie starały się, aby takie rogale miały taką postać, jaką miał poprzedni rok.
„Szczodraki” dla ciała, duszpasterz dla duszy i solidne sprzątanie przed „kolędą”
Przełom starego i nowego roku związany był od dawna ze zwyczajem przychodzenia w odwiedziny do mieszkańców miejscowego duszpasterza.

Źródła historyczne mówią, że już w 1628 r. synod odbywający się w Piotrkowie zezwolił na odwiedzanie przez kapłanów domów parafian.

Wizytacja nawet w oborze!
Wtedy to ksiądz błogosławił na nowy, nadchodzący rok wszystkich domowników. Poza tym parafianie przy tej okazji mieli sposobność na uregulowanie wszelkich zaległych płatności.
Wizyta duszpasterza w domu była niezwykłym wydarzeniem. Dlatego przygotowywano się do niego z dużą starannością. Znano bowiem przykłady, że niektórzy plebanie potrafili zajrzeć w każdy kąt chałupy, a nawet do obory lub chlewu. Stąd też część parafian tylko na tę okazję sprzątała własny dom, co utrwaliło porzekadło:
Dobrze będzie przy kolędzie
Po kolędzie znów brud będzie
Znakiem odwiedzin był kreślony, także dzisiaj, znak: K+M+B, czyli inicjały trzech królów. Starano się, aby ten znak pozostał niezatarty aż do następnych odwiedzin, za rok.

Biały anioł i czarny diabeł
Po Nowym Roku dalej kolędowano. Mówiono, że to „chodzą Herody”. Kolędnicy wykorzystywali te same narzędzia, ale główne miejsce zajmował król Herod. Towarzyszyć musiała mu śmierć, anioł z białymi skrzydłami oraz czarny diabeł z rogami. W niektórych regionach zamiast ich, chodzili po domach Trzech Królowie. Przed nimi niesiono wielką gwiazdę, która wskazywała im drogę.
Takim kolędnikom wypadało coś dać, dlatego gospodynie przygotowywały różnego rodzaju ciasta. Bardzo popularne na Kociewiu było pieczenie „nowych latek”. Było to ciastka, szczególnie popularne nad Wisłą. Dla urozmaicenia formowano je w kształty różnych zwierząt. Tradycja nakazywała jednak, aby były lepione ręcznie, bez używania foremek. Wszystko więc zależało od fantazji gospodyni, mogły to być: konie, krowy, świnie, sarny, zające itd.
Samo ciasto tworzono przy pomocy środków spulchniających, m. in. zakwasu. Ciastka miały więc postać wyrośniętego pieczywa, podobne nieco do bułeczek. Takimi smakołykami częstowano kolędników oraz domowników.

Mięsny farsz dla najbogatszych
Bezpośrednio przed świętem Trzech Króli wypiekano „szczodraki”, zwane niekiedy „kołaczykami”. Były to rogale upieczone z najlepszej mąki. W bogatszych gospodarstwach nadziewano je kapustą, serem bądź grzybami. Tylko ci najbogatsi mogli sobie pozwolić na mięsny farsz.
Gospodynie starały się, aby takie rogale miały taką postać, jaką miał poprzedni rok. W przypadku urodzaju były one duże z bardzo dobrym farszem. Gdy zaś minione miesiące wspominano niechętnie, „szczodraki” przyjmowały postać małych ciasteczek, często bez nadzienia, albo z kawałeczkami buraków cukrowych w środku.

Szczególna moc święconej wody
W święto Trzech Króli święcono wodę w każdym kościele. Ludzie wierzyli, że posiada ona szczególną moc. Zwyczaj jednak nakazywał zebranie jej i zmieszanie z trzech różnych świątyń. Butelka takiej cieczy miała chronić przed wszelkimi niepowodzeniami losu. Gospodarze stawiali także wodę wśród wzrastającego później zboża lub zawieszali na gałązkach owocowych drzewek. Wierzono, że potrafi ona przywołać urodzaj, który pozwoli przetrwać następną zimę.


Na podstawie: R. Landowski, Dawnych obyczajów rok cały. Między wiarą, tradycją i obrzędem, Pelplin 2000.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Spotkanie z Krzysztofem Piersą – 3 listopada Spotkanie z Krzysztofem Piersą – 3 listopada Miłośnicy literatury, fantastyki i mrocznych opowieści będą mieli okazję spotkać się z Krzysztofem Piersą! 3 listopada o godz. 18:00 Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie zaprasza na spotkanie poświęcone literaturze, inspiracjom historycznym oraz niezwykłym historiom, które można odnaleźć w naszym regionie.Podczas wydarzenia uczestnicy przyjrzą się temu, co łączy fantasy i thriller oraz dlaczego te dwa gatunki literackie mogą tworzyć wyjątkowo interesujące połączenie. Nie zabraknie również rozmowy o historii jako źródle inspiracji do tworzenia niesamowitych opowieści. Przeszłość pełna tajemnic, niezwykłych wydarzeń i nieoczywistych wątków może stać się doskonałym punktem wyjścia dla literackiej wyobraźni.Szczególne miejsce w rozmowie zajmie Pomorze – region, którego historia, krajobrazy i lokalne tajemnice mogą stanowić znakomite tło dla opowieści z pogranicza fantastyki i thrillera. To właśnie tutaj rzeczywistość może spotkać się z fikcją, a znane miejsca zyskać zupełnie nowe, niekiedy mroczne oblicze.Spotkanie będzie okazją do poznania kulis powstawania niezwykłych historii, odkrycia literackich inspiracji oraz wspólnej rozmowy o tym, jak historia i lokalne dziedzictwo pobudzają wyobraźnię twórców. Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników literatury i opowieści, w których historia, tajemnica i fantazja łączą się w jedną fascynującą całość! Szczegóły wydarzenia3 listopada, godz. 18.00 Filia nr 8 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie ul. Tadeusza Kościuszki 2, Stare Miasto   Data rozpoczęcia wydarzenia: 03.11.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 03.11.2026 20:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama