poniedziałek, 2 listopada 2026 13:27
Reklama

Gdzie szukać pierwszej gwiazdki

POMORZE. Sygnałem do rozpoczęcia wigilijnej kolacji jest pokazanie się na niebie pierwszej gwiazdki. Jarosław Pióro, astronom z Gorzędzieja podpowiada, w którym miejscu na wigilijnym niebie można ją znaleźć.
Gdzie szukać pierwszej gwiazdki
Niebo zdominuje… Księżyc
- W tym roku najłatwiej będzie poszukać Wegi, bardzo jasnej, świecącej na niebieskawo gwiazdy z gwiazdozbioru Lutni. Świeci ona teraz wysoko nad horyzontem po zachodniej stronie nieba, w połowie drogi między linią widnokręgu a zenitem. Równie jasną gwiazdą jest Capella w gwiazdozbiorze Woźnicy, którą można w wigilijny wieczór odszukać nisko nad wschodnim horyzontem.
Nasz rozmówca przypomina, że o tej porze roku jeszcze jaśniej od wspomnianych gwiazd świeci Mars – pomarańczowo-czerwonawy punkt zawieszony tuż nad horyzontem w jego północno-wschodniej części. Mars znajduje się teraz w opozycji do Słońca, co sprawia, że jest wyjątkowo blisko Ziemi.
- Jest to jednak planeta i nie świeci swoim własnym blaskiem, lecz odbitym światłem słonecznym. Wega i Capella to gwiazdy które, podobnie jak nasze Słońce, same produkują energię i świecą swoim własnym blaskiem.
Jednak na wschodnim niebie w wigilijny wieczór królował będzie… Księżyc tuż po pełni, dlatego jego blask utrudni znalezienie Marsa i Capelli.

Co prowadziło mędrców ze Wschodu?
Skoro jesteśmy przy gwiazdach, pytamy eksperta o Gwiazdę Betlejemską, która według ewangelisty św. Mateusza zaprowadziła trzech mędrców ze Wschodu wprost do betlejemskiej groty, gdzie narodził się Jezus. Czym był ów tajemniczy znak na niebie? Kometą, supernową, a może wyjątkowo rzadką koniunkcją trzech planet?
- Nie wiadomo, czym była Gwiazda Betlejemska – podkreśla Jarosław Pióro. - Koniunkcje Jowisza i Saturna zdarzają się dość często, co ok. 20 lat. Koniunkcja Jowisza, Saturna i Marsa zdarza się znacznie rzadziej, co ok. 800 lat, a taka koniunkcja miała miejsce w 7 r p. n. e., jednak ówcześni astronomowie nie dopatrywali się w niej niczego dziwnego.
Astronom wyjaśnia, że już 2 tys. lat temu (a nawet znacznie wcześniej) prowadzono regularne obserwacje nieba, znano ruchy planet i wiedziano, że od czasu do czasu ich pozycje na niebie zbliżają się do siebie. 7 r. p.n.e. jest najbardziej prawdopodobną datą narodzin Jezusa. Więc może ta wspomniana koniunkcja jest jednak Gwiazdą Betlejemską?
- Koniunkcja planet wygląda tak samo z każdego miejsca na Ziemi – po co magowie mieliby wyruszać w drogę, skoro w ich miejscu zamieszkania mieli widok równie dobry?. Zresztą, nawet w momencie największego zbliżenia do siebie te trzy planety były widoczne na niebie jako osobne punkty, a nie jako jedna gwiazda.

Ani kometa, ani supernowa...
Tajemniczą Gwiazdą Betlejemską nie była również słynna Kometa Halleya, jak chcą niektórzy, która przeleciała obok Ziemi w 12 r. p. n. e., a więc trochę za wcześnie, by być Gwiazdą Betlejemską.
- Być może była to jakaś inna kometa, lecz do dziś nie udało się znaleźć żadnej, której orbita pasowałaby do chronologii biblijnej. Starożytni nie mylili też gwiazd, które widać jako punkty, z kometami, które są obiektami rozmytymi. Co więcej, przypisywali im inną naturę.
Ostatnią kandydatką do zaszczytnego miana Gwiazdy Betlejemskiej jest supernowa, czyli pozostałości po wybuchu „starej” gwiazdy.  
- Supernowa byłaby dobrą kandydatką, jednak po wybuchu supernowej pozostają ślady, z których astronomowie mogą wyczytać, kiedy wybuch miał miejsce. Jak dotąd nie znaleziono żadnego śladu po supernowej z tamtego okresu. Poza tym, znowu, supernową byłoby równie dobrze widać zewsząd, po co podróż do Betlejem?

Niebo pełne tajemnic
- Doniesienia o wyjaśnieniu tajemnicy Gwiazdy Betlejemskiej pojawiają się co roku w okresie Bożego Narodzenia – podkreśla Jarosław Pióro. - Należy traktować je z przymrużeniem oka. Mnie ta niewiedza astronomiczna nie martwi. Jest wiele pytań, na które astronomowie nie znają odpowiedzi, i to pytań zupełnie podstawowych, jeżeli chodzi o poznanie otaczającego nas świata. Tajemnice powodują, że życie jest ciekawsze.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

M 23.12.2007 23:48
,,

Reklama
Spotkanie z Krzysztofem Piersą – 3 listopada Spotkanie z Krzysztofem Piersą – 3 listopada Miłośnicy literatury, fantastyki i mrocznych opowieści będą mieli okazję spotkać się z Krzysztofem Piersą! 3 listopada o godz. 18:00 Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie zaprasza na spotkanie poświęcone literaturze, inspiracjom historycznym oraz niezwykłym historiom, które można odnaleźć w naszym regionie.Podczas wydarzenia uczestnicy przyjrzą się temu, co łączy fantasy i thriller oraz dlaczego te dwa gatunki literackie mogą tworzyć wyjątkowo interesujące połączenie. Nie zabraknie również rozmowy o historii jako źródle inspiracji do tworzenia niesamowitych opowieści. Przeszłość pełna tajemnic, niezwykłych wydarzeń i nieoczywistych wątków może stać się doskonałym punktem wyjścia dla literackiej wyobraźni.Szczególne miejsce w rozmowie zajmie Pomorze – region, którego historia, krajobrazy i lokalne tajemnice mogą stanowić znakomite tło dla opowieści z pogranicza fantastyki i thrillera. To właśnie tutaj rzeczywistość może spotkać się z fikcją, a znane miejsca zyskać zupełnie nowe, niekiedy mroczne oblicze.Spotkanie będzie okazją do poznania kulis powstawania niezwykłych historii, odkrycia literackich inspiracji oraz wspólnej rozmowy o tym, jak historia i lokalne dziedzictwo pobudzają wyobraźnię twórców. Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników literatury i opowieści, w których historia, tajemnica i fantazja łączą się w jedną fascynującą całość! Szczegóły wydarzenia3 listopada, godz. 18.00 Filia nr 8 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie ul. Tadeusza Kościuszki 2, Stare Miasto   Data rozpoczęcia wydarzenia: 03.11.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 03.11.2026 20:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama