wtorek, 3 lutego 2026 20:26
Reklama
Reklama

Jazz rodem z USA… i z Polski

TCZEW. Miłośnicy jazzu doczekali dni, w których (wreszcie! - mogliby powiedzieć) nie muszą narzekać na brak koncertów ich ulubionej muzyki. Niedawno wystąpił u nas kwartet Zbigniewa Wrombla, potem Adam Wendt, a następnie Monorail Quartet.
Jazz rodem z USA… i z Polski
Nieczęsto gościmy na tczewskich scenach muzyków zza granicy. Jeszcze rzadziej gościmy u nas amerykańskich jazzmanów. W tym tygodniu odwiedziło nas aż dwóch. Wespół z polskimi kolegami zagrali koncert, który koneser muzyki jazzowej nazwałby magicznym.

Bez prądu
Monorail Quartet to polsko-amerykańska grupa jazzowa. Grupa, a właściwie projekt, którego co-leaderami są: saksofonista z Brooklynu Petr Cancura oraz Jacek Kochan - perkusista i kompozytor, który długie lata spędził w Kanadzie. Skład zespołu uzupełniają Garth Stevensen (nowojorski basista) oraz - jedno z większych objawień polskiej sceny jazzowej - pianista Sławomir Jaskułke (m.in. dwukrotny zwycięzca rankingu Jazz Top magazynu „Jazz Forum” w kategorii „Nadzieja Roku”).
Panowie zagrali akustycznie, bez prądu. Nawet Garth Stevensen zagrał tego wieczoru na kontrabasie, nie na gitarze basowej.

…i bez widowni
Co ciekawe, a może nawet niepokojące, to niewielka frekwencja. Koncert afiszowany jako darmowy powinien przyciągnąć do Centrum Kultury i Sztuki tłumy spragnionych dobrej, muzycznej rozrywki widzów. Tak się nie stało. Jednak ci, którzy zdecydowali się przyjść, spędzili pod sceną miłe i faktycznie magiczne półtorej godziny. Okazało się, że przy dźwiękach - raz łagodnych, raz tajemniczych, a jeszcze kiedy indziej zadziornych - muzyki polsko-amerykańskiego kwartetu, czas płynie szybciej.
- Zagramy jeszcze kilka utworów - zapewnił Jacek Kochan. - Ich liczba będzie zależała od tego, ile jeszcze wytrzymacie. Jeśli nie macie więc nic lepszego roboty, to zostańcie.
Widzowie zostali. Do ostatniej nuty bisu. Wszak kto wie ile przyjdzie im czekać na kolejny jazzowy spektakl.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama