wtorek, 3 lutego 2026 14:19
Reklama
Reklama

Świat zaklęty w obrazach

TCZEW. Dzieła 23 artystów na wystawie „Tczewskie spojrzenia na świat”. Na taki wernisaż tczewianie czekali bardzo długo. Do specjalnie przygotowanej galerii w budynku Centrum Wystawienniczo-Regionalnego Dolnej Wisły przybyła większość z 23 prezentujących tu swoje prace plastyków. Tylu artystów na jednej wystawie Tczew widział 11 lat temu!
Świat zaklęty w obrazach
Przy okazji ww. ekspozycji tczewskie Centrum Wystawiennicze obchodziło swój mały jubileusz. To była już 70. wystawa zorganizowana pod okiem dyrektor placówki Alicji Gajewskiej.

Podziękowali mistrzowi
Wszyscy artyści prezentujący swoje prace są blisko związani z naszym miastem. Zgodnie z tematem „Tczewskie spojrzenia na świat” pokazali to co tczewianom bliskie oraz zupełnie obce. Wśród prac znalazły się portrety, akty, martwa natura, pejzaże, a nawet rzeźby. Wernisaż okazał się doskonałą okazją do podziękowania osobom, którym tczewska kultura i malarstwo zawdzięczają bardzo wiele. Szczególne słowa padły pod adresem Janusza Mokwy, instruktora sekcji plastycznych.
- Dziękujemy, że pozwalasz nam realizować swoje marzenia – mówili podopieczni artysty. Janusz Mokwa także zaprezentował kilka swoich obrazów.
Dlaczego Tczew musiał czekać na to wydarzenie tyle lat? Komisarz wystawy Krystyna Dems uważa, że zorganizowanie podobnej imprezy nie jest trudne, ale wymaga odpowiedniej organizacji.
 – O wiele łatwiej jest porozumieć się z jednym artystą, niż ustalić wspólny termin dla tak dużej liczby malarzy. Do tego dochodzą sprawy przygotowania odpowiednio dużej sali.

Artyści na różnym poziomie
I tak po latach udało się spełnić wszystkie ww. warunki. Zgodnie z przysłowiem „apetyt rośnie w miarę jedzenia” dyrektor Centrum już dziś obiecuje miłośnikom malarstwa, że na następne podobną ekspozycję nie pozwoli czekać tak długo.
- Ostatni raz tak duża wystawa w naszym mieście miała miejsce w 1997 r. w Tczewskim Domu Kultury – przypomniała Alicja Gajewska. – Mam nadzieję, że zorganizowanie kolejnej nie pochłonie tak dużo czasu. Chciałabym, aby co najmniej raz na trzy lata udało nam się zorganizować podobny wernisaż, być może z jeszcze większą liczbą artystów.
Każdy adept malarstwa i rzeźby, który odwiedził wernisaż potwierdzi, że spotkanie w takim gronie było doskonałą okazją do wymiany poglądów i zdobycia cennych wskazówek. Pozostali goście będą mogli podziwiać ekspozycję do 13 grudnia.
- Zgromadzone prace mogę określić jako różne – podsumowała poziom artystyczny wydarzenia Krystyna Dems. – Są osoby, które prezentują bardzo wysoki poziom techniczny, ale są też i słabsze, które dopiero zaczynają swoją przygodę z malarstwem.

„Erotyki” ze statków
Ciekawe dzieła prezentuje Rafał Buczkowski, jeden z młodszych zaproszonych na wystawę malarzy. Głównym tematem jego prac są kobiety, które przedstawia na portretach. Czy w ten sposób autor chciał przekazać swoje spojrzenie na świat?
- To chyba za dużo powiedziane – wyjaśniał Rafał Buczkowski. – Przez długi czas nie miałem kontaktu z malarstwem. Pewnego dnia sięgnąłem po ołówek i narysowałem dwa portrety kobiet. Ołówkiem, kreskami można pokazać odmienność twarzy, nie tylko te kulturowe. Ludzie mają wypisane swoje życie na twarzy, a za pomocą odpowiedniej faktury można to wyeksponować.
Wyjątkowym dopełnieniem ekspozycji są rzeźby o tematyce erotycznej Władysława Weremki. Większość z nich powstaje na statkach, a część nigdy z nich nie wraca.
- Pływanie na statkach i obcowanie w gronie mężczyzn powoduje, że tematyka tych rzeźb jest taka, a nie inna (śmiech), chociaż są tu też prace pokazujące płacz i cierpienie – tłumaczył artysta. - Niestety, nie wszystkie prace mogę zabierać ze statku, ponieważ wolno nam brać tylko 40 kg bagażu.

Wystawa i 23 artystów
Rafał Buczkowski, Stanisław Buczkowski, Jolanta Bukowska, Paweł Galiński, Zofia Gąsiorowska, Maria Jaworzańska, Katarzyna Kaczyńska, Jarosław Kukowski, Teresa Masłowska, Aleksandra Mocny, Janusz Mokwa, Barbara Motyl-Tecław, Irena Ociepka, Grzegorz Walkowski, Ewa Rogalewska-Kukowska, Anna Rogowska, Jerzy Tatarczuk, Piotr Wegiera, Władysław Weremko, Ewa Wons, Lech Rachon, Bożena Wendt, Natalia Podraza.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama