niedziela, 1 listopada 2026 12:57
Reklama

Masz problem zdrowotny, dzwoń po... domowe pogotowie

TCZEW. Do redakcji „Gazety Tczewskiej” przyszła mieszkanka os. Śródmieście II w Tczewie, zburzona brakiem reakcji służby zdrowia na sytuację w jakiej się znalazła.
- Mój 75-letni mąż jest ciężko schorowany – wyjaśnia Zofia K. – Ma amputowaną dolną prawą kończynę. Od lat cierpi na marskość wątroby. Z jego stanem zdrowia jest raz lepiej, raz gorzej. Co jakiś czas przebywa w szpitalu. 29 maja wypisano go z oddziału wewnętrznego z szpitala przy ul. Paderewskiego i przywieziono karetką pogotowia do domu. Był bardzo osłabiony, po kroplówkach. Wyszłam na moment do kuchni. W tym czasie mąż wstał i fatalnie się przewrócił. Stracił na parę minut przytomność. Chyba uderzył się o grzejnik. Miał skaleczoną dłoń i stłuczony pośladek. Rumor przy tym upadku był taki, że aż przyleciała do naszego mieszkania sąsiadka spytać: co się stało.
Mąż odzyskał przytomność. Chciałam wraz z sąsiadką pomóc mu podnieść się, ale nie dałyśmy radę. Męczyłyśmy się może z godzinę, aż się popłakałyśmy. Nie było nikogo innego do pomocy. Zadzwoniłam po pogotowie i wyjaśniłam o co chodzi. Chciałam, żeby ktoś przyjechał i nam pomógł przenieść męża na łóżko. Ta pani co odebrała telefon nie pytała po co dzwonię, tylko powiedziała, że jest domowe pogotowie i ostatecznie rzuciła słuchawkę!
Jeszcze jakiś czas męczyłyśmy się z sąsiadką, nie mogąc podnieść męża. Opadłyśmy z sił. Zdesperowana zadzwoniłam na... policję. Dyżurny zdziwił się, że poprosiłam ich o pomoc, bo przecież policja nie jest od takich zdarzeń, ale ulitował się i przysłał dwóch funkcjonariuszy. Pomogli nam ułożyć męża na łóżku, potem zaprowadzili go do toalety, zapytali co mogą jeszcze zrobić. Chciałabym tą drogą im serdecznie podziękować, bo nie wiem jak bym sobie poradziła w tej sytuacji.
Teraz ciężko jest starszym osobom. Źle się dzieje z naszą służbą zdrowia. Nie to co kiedyś. 12 lat temu jak upadłam wchodząc do mieszkania, to lekarz wojskowy zaopiekował się mną jak należy. A tak w ogóle, to jak się coś stanie, to trudno poprosić kogoś o pomoc z ulicy, a nawet strach. Kiedyś dryblasy chciały wyrwać mi torebkę...

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Spotkanie z Krzysztofem Piersą – 3 listopada Spotkanie z Krzysztofem Piersą – 3 listopada Miłośnicy literatury, fantastyki i mrocznych opowieści będą mieli okazję spotkać się z Krzysztofem Piersą! 3 listopada o godz. 18:00 Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie zaprasza na spotkanie poświęcone literaturze, inspiracjom historycznym oraz niezwykłym historiom, które można odnaleźć w naszym regionie.Podczas wydarzenia uczestnicy przyjrzą się temu, co łączy fantasy i thriller oraz dlaczego te dwa gatunki literackie mogą tworzyć wyjątkowo interesujące połączenie. Nie zabraknie również rozmowy o historii jako źródle inspiracji do tworzenia niesamowitych opowieści. Przeszłość pełna tajemnic, niezwykłych wydarzeń i nieoczywistych wątków może stać się doskonałym punktem wyjścia dla literackiej wyobraźni.Szczególne miejsce w rozmowie zajmie Pomorze – region, którego historia, krajobrazy i lokalne tajemnice mogą stanowić znakomite tło dla opowieści z pogranicza fantastyki i thrillera. To właśnie tutaj rzeczywistość może spotkać się z fikcją, a znane miejsca zyskać zupełnie nowe, niekiedy mroczne oblicze.Spotkanie będzie okazją do poznania kulis powstawania niezwykłych historii, odkrycia literackich inspiracji oraz wspólnej rozmowy o tym, jak historia i lokalne dziedzictwo pobudzają wyobraźnię twórców. Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników literatury i opowieści, w których historia, tajemnica i fantazja łączą się w jedną fascynującą całość! Szczegóły wydarzenia3 listopada, godz. 18.00 Filia nr 8 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie ul. Tadeusza Kościuszki 2, Stare Miasto   Data rozpoczęcia wydarzenia: 03.11.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 03.11.2026 20:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 10°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1032 hPa
Wiatr: 1 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama