czwartek, 15 stycznia 2026 14:23
Reklama
Reklama
Reklama
Atak wilków w Borach Tucholskich

Wilki w Lisówku. Nadleśnictwo uspokaja: „Nie ma powodów do paniki”

W ostatnich dniach do redakcji Kociewiaka zgłosiła się Czytelniczka, która przesłała zdjęcia oraz informację o ataku wilków na sarnę w miejscowości Lisówko. Zdarzenie wzbudziło duże emocje wśród mieszkańców, zwłaszcza że do ataku doszło blisko zabudowań. Sprawa została zgłoszona odpowiednim służbom. Na miejscu był leśniczy, który potwierdził zdarzenie. O komentarz poprosiliśmy również rzeczniczkę prasową Nadleśnictwa, która wyjaśnia, że był to rzeczywiście atak wilków, jednak jego okoliczności są dość specyficzne.
Wilki w Lisówku. Nadleśnictwo uspokaja: „Nie ma powodów do paniki”

Jak tłumaczy rzeczniczka, wilki zagoniły sarnę, a ta, zamiast uciekać w głąb lasu, zbłądziła i wbiegła na teren zabudowany. Tam, niestety, znalazła się w pułapce – uciekając, wpadła w ogrodzenie, przy którym została dopadnięta przez drapieżniki.

– To nieszczęśliwy splot okoliczności. Sarna po prostu nie miała już gdzie uciec – wyjaśnia rzeczniczka.

Przedstawicielka Nadleśnictwa uspokaja, że nie ma powodów do paniki. Wilki, zwłaszcza w okresie zimowym, intensywniej poszukują pożywienia, co jest naturalnym elementem ich funkcjonowania w środowisku.

Do tej pory nie było żadnych zgłoszeń o atakach wilków na ludzi. Wilki z natury unikają człowieka. Ludzie i psy wydzielają zapach, którego te zwierzęta nie lubią, dlatego w większości przypadków, gdy wyczują obecność człowieka, po prostu się wycofują – podkreśla rzeczniczka.

Jednocześnie zaznacza, że zawsze trzeba pamiętać, że to dzikie zwierzęta i nie wolno lekceważyć podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Nadleśnictwo apeluje:

• nie chodzić głęboko w las bez potrzeby,

• nie puszczać psów luzem – zawsze prowadzić je na smyczy i trzymać blisko siebie,

• zachować ostrożność podczas spacerów,

• nie prowokować i nie próbować podchodzić do dzikich zwierząt.

Jak informuje Nadleśnictwo, sytuacja jest monitorowana, a populacja wilków pozostaje pod kontrolą w ramach naturalnej równowagi przyrodniczej.

– To jest selekcja naturalna. Wilki się rozmnażają, ale tylko do pewnego momentu. Ich liczebność powinna się ustabilizować na bezpiecznym poziomie – dodaje rzeczniczka.

Podsumowując: nie ma powodów do strachu, ale warto zachować zdrowy rozsądek i ostrożność.

📸 Uwaga! W artykule publikujemy zdjęcia ze zdarzenia. Są one drastyczne. Osoby wrażliwe na takie widoki prosimy, aby ich nie oglądały.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama