wtorek, 27 stycznia 2026 18:40
Reklama
Reklama

11 listopada powtórka z historii?

Już 11 listopada będziemy obchodzili kolejne bardzo ważne święto w historii naszego kraju i Narodu, a mianowicie Narodowe Święto Niepodległości. Święto dla upamiętnienia odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku, po 123 latach zaborów. Święto 11 listopada zostało ustanowione ustawą z dnia 23 kwietnia 1937.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
11 listopada powtórka z historii?

Niestety radość trwała bardzo krótko, ponieważ już w 1944 roku ruska hołota pod płaszczykiem wyzwolicieli od orków niemieckich, zaczęła na terenie Polski wprowadzać własne porządki metodami wszechobecnego terroru na Polakach, który trwał do 1989 roku. Po 1944 w Polsce zainstalowano w przestrzeni administracji państwa nie dziesiątki, setki czy tysiące ruskich okupantów, lecz to były dziesiątki tysięcy ruskiej hołoty wraz z rodzinami, która dodatkowo wspomagała się lokalnymi kolaborantami. 22 lipca 1945 roku Krajowa Rada Narodowa - ciało polityczne utworzone podczas II wojny światowej przez komunistyczną Polską Partię Robotniczą (PPR) o charakterze samozwańczym, a w rzeczywistości zwykła struktura przestępcza utworzona przez ruskich, znosi Narodowe Święto Niepodległości 11 listopada. W 1989 roku przywrócono Narodowe Święto Niepodległości 11 listopada, co miało również wróżyć upadek komunizmu w Polsce. Tylko czy rzeczywiście? Czy w 1989 ruscy i ich kolaboranci wyparowali i nastała kraina szczęśliwości oraz głębokiej demokracji? 

Dodatkowo należy przypomnieć, iż wojska sowieckie opuściły Polskę dopiero w 1993 roku! Tajemnicą poliszynela jest fakt, iż w rzeczywistości pokaźna liczba ruskich onuc pozostała incognito w Polsce, jako agentura wpływu. Nie jest również tajemnicą, że już pod koniec lat osiemdziesiątych komuniści przygotowywali się do zmian. Jednak nie do oddania władzy, a do „kapitalistycznego” uwłaszczenia się na majątku narodowym. Niestety, w jednym z komunistycznym kacykiem Czarzastym muszę się zgodzić, jak to on powiedział – „myśmy wam władzy nie oddali, myśmy się z wami dogadali”. W rzeczywistości zmiany były kosmetyczne. Mały kawałeczek tortu przejęła zubożała i wygłodniała sprzedajna część opozycji (niepokorni byli izolowani), a wielki kawał tortu pozostał w rękach przefarbowanych z koloru czerwonego na biało-czerwony,  pseudo nowych demokratów. Niestety kluczowe instytucje państwa, jak na przykład sądy, banki, duża część gospodarki, itp. została w rękach przebierańców. Śmieszy mnie często w rozmowach naiwność i podnoszenie argumentu, że było to bardzo dawno temu i teraz to są już zupełnie inni ludzie. Otóż nie, są to dokładnie Ci sami ludzie, ich potomkowie, często ze zmienionymi nazwiskami, mówiący po polsku z obywatelstwem polskim, ale na tym kończą się ich związki z Polską, ludzie ukrywający prawdziwe korzenie.  Czy więc należy się dziwić tak głębokim podziałom, jakie powstały w społeczeństwie?

Przegrana w ubiegłorocznych wyborach KO, PSL i komunistów spowodowała powstanie jakiejś totalnej koalicji na siłę. Nie ważna była Polska, Polacy, żadnych propozycji dla rozwoju Polski i  Polaków. Totalna destrukcja państwa dla uzyskania celów, warto zadać sobie pytanie tylko jakich i czyich?

Sam fakt plucia na własny kraj na świecie daje do myślenia. Jak mówi stare przysłowie "Zły to ptak, co swoje gniazdo kala". Może właśnie w tym zawarta jest odpowiedź. Ten ptak po prostu nie kalał własnego gniazda.  Walka z przejawami patriotyzmu i polskości nabrała już takich rozmiarów, iż nie próbuje się zachować nawet pozorów.   

Czy próba zakazania Marszu Niepodległości w dniu 11 listopada, to przejaw troski o Polskę i budowanie wspólnoty, czy jeden z przejawów walki z patriotyzmem, który uwiera ruskich (i nie tylko) potomków, tak jak uwierał okupantów ruskich w 1945 roku? Czy doczekamy się znowu likwidacji tego ważnego święta? 

[email protected]

             https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama