wtorek, 27 stycznia 2026 18:37
Reklama
Reklama

Minęło ponad 100 dni od wybrania nowych włodarzy Tczewa

Minęło już ponad 100 dni od powołania nowych włodarzy miasta. Czy nastąpiły radykalne zmiany w zarządzaniu miastem, nowe pomysły, realizacja ambitnych programów, myślenie o budowaniu nowoczesnego, przyjaznego miasta? Być może 100 dni, to za wcześnie na pierwsze podsumowania.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Minęło ponad 100 dni od wybrania nowych włodarzy Tczewa

Radykalnych zmian osobiście jak na razie nie zauważam. Martwi mnie kontynuacja niektórych projektów, jak na przykład budowa basenu przy szkole nr 12, proponowana przez poprzedników. Pisałem o tym wielokrotnie i uważam, iż jest to projekt szkodliwy dla rozwoju sportu pływackiego oraz budowy nowoczesnego obiektu. Projekt, który zamknie na dekady możliwość wybudowania pływalni z prawdziwego zdarzenia. Jak widać obecni włodarze nie skorzystali z propozycji programowej Komitetu Obywatelskiego Jana Kulasa, gdzie zaproponowano budowę pływalni 50 metrowej, o ile mi wiadomo nie przeprowadzono również żadnych konsultacji z ludźmi, którzy rzeczywiście mają pojęcie o sporcie pływackim. Po prostu przyjęto bezrefleksyjnie, beznadziejny projekt poprzedniej ekipy. 

Ucieszyła mnie początkowo informacja, iż ma zostać zrealizowany projekt rozbudowy zaplecza stadionu przy ul. Bałdowskiej, jednak na krótko. Jeżeli sprawdzą się informacje, iż rozbudowa ma polegać na dobudowaniu szatni dla potrzeb piłkarek nożnych, to będzie pierwszy skandal. Od początku powstania ten obiekt nie ma szczęścia i nie jest na traktowany poważnie, jako obiekt lekkoatletyczny, a coraz bardziej jest zdominowany przez „kopaczy”, którzy i tak mają najlepszą infrastrukturę w mieście. Zaczynam odnosić wrażenie, iż nazwa stadion lekkoatletyczny była potrzebna tylko do wyciągnięcia kasy z PZLA na budowę tego obiektu, który z lekkoatletyką ma coraz mniej wspólnego. Czy doczekamy się zaplecza stadionu z prawdziwego zdarzenia i poważnego traktowania prawdziwych gospodarzytego obiektu, jakim jest środowisko lekkoatletów, czy będzie znowu po „tczewsku”?  Brakuje mi też jasnej deklaracji, co dalej z amfiteatrem? Wybory pokazały, że dla mieszkańców jest to bardzo ważna sprawa. Zorganizowanie koncertu w kontekście amfiteatru, to cenna inicjatywa i pewna zmiana, ale potrzebne są zdecydowane i jasne kroki celem ratowania tego miejsca. 

XVIII Ogólnopolski Festiwal Pamięci Grzegorza Ciechowskiego napawa pewnym optymizmem i nadzieją, iż zmienia się trend i nastawienie włodarzy, a impreza jak wiele inny w poprzednich dekadach nie „umrze” i będzie się rozwijać.   

Nowe, pozytywne nastawienie włodarzy widać również w celebrowaniu święta „Solidarności” -uroczystości rocznicowych Sierpnia’80. Od kilku dekad poprzedni włodarze Tczewa omijali szerokim łukiem udział w tym święcie, dlaczego chyba nie muszę tłumaczyć. Bliżej im chyba było, do celebrowania święta rewolucji październikowej.  W tym roku przy pomniku Solidarności mogliśmy spotkać prezydenta Tczewa Łukasza Brządkowskiego, Starostę Mirosława Augustyna, poczet sztandarowy i wielu innych osób wcześniej nie uczestniczących. Sytuacja nie do pomyślenia jeszcze do niedawna.   

Ważne jest również to, iż w lokalnym księstewku, jakim moim zdaniem był ZWiK dokonały się zmiany. Mamy nową Radę Nadzorczą oraz nowego prezesa. Mam pewne wątpliwości, co do jakości tych zmian, ale czas pokaże czy słuszne, na razie dobrze że są, a  ceny wody i ścieków ulegną znacznej obniżce, w wyniku optymalizacji kosztów zarządu komunalnej spółki.

Ostatnie głosowanie nad nowelą budżetu, podczas sesji Rady Miejskiej, pokazało chyba pierwszą żółtą kartkę włodarzom Tczewa. Być może warto w spokoju zastanowić się nad programem rozwoju miasta i konsolidacji środowisk. W innym przypadku „pęknięcia” mogą być coraz większe, a rządzenie miastem trudne.  

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama