wtorek, 27 stycznia 2026 19:54
Reklama
Reklama

Na kogo oddać głos w Tczewie?

Wybory samorządowe to aktualnie gorący temat i trudno się temu dziwić, ponieważ decydują się losy miasta, powiatu czy gmin na kolejne pięć lat. Mnie osobiście najbardziej interesują wybory na prezydenta miasta i do rady miejskiej w Tczewie. 22 lata rządów obecnego prezydenta miasta pana Pobłockiego moim zdaniem (co często podkreślam w swoich felietonach), doprowadziło do głębokiej stagnacji Tczewa, który znalazł się na liście najbiedniejszych miast regionu z liczbą mieszkańców 52.300 (!), a dotychczasowych radnych, z wyjątkiem dwóch, można nazwać bezradnymi.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Na kogo oddać głos w Tczewie?

Co dzieje się na tczewskim rynku politycznym?  Dzieją się bardzo dziwne i niepokojące rzeczy, ale i ciekawe.

Zacznę może od kandydatów na prezydenta miasta. Początkowo akces zgłosiło czterech kandydatów. Jan Kulas, Mirosław Pobłocki, Łukasz Brządkowski oraz Iwona Ochocka. Moim zdaniem faworytami w tym starciu byli Jan Kulas oraz Mirosław Pobłocki. Niestety pozostało trzech kandydatów, Jan Kulas został wyeliminowany w dość niejasnych okolicznościach, jak wynika z oświadczenia Komitetu Obywatelskiego Jan Kulas 2024.  Otóż nie zarejestrowano komitetowi okręgu nr 1, który był decydujący o rejestracji Jana Kulasa na prezydenta. Powód - na 200 podpisów mieszkańców 88 podobno było nie ważnych, czyli aż 44% (!) co spowodowało, iż komitet nie mógł zarejestrować okręgu, ponieważ wymagane było 150 podpisów. Podobno nie dopuszczono również do udziału przy weryfikacji podpisów przedstawiciela komitetu. Zdumiewający jest również fakt, iż przewodniczący Komisji Wyborczej w Tczewie jest podwładnym pana Pobłockiego i jak nie oficjalnie się mówi w kuluarach podobno kolejnych pięciu członków komisji było w jakiś sposób powiązanych z panem Pobłockim. Ta informacja jednak nie jest sprawdzona. Dziwny to przypadek. W taki oto sposób pozbawiono mieszkańców prawa i możliwości wyboru Jana Kulasa. Warto zapoznać się z oświadczeniem  Komitetu Obywatelskiego Jan Kulas 2024.

Tak, więc na polu walki o fotel prezydenta pozostało trzech kandydatów. Panu Pobłockiemu powinniśmy już podziękować, ponieważ tyle szkody, ile dla naszego miasta zrobił podczas swoich rządów powoduje, iż powrót do statusu miast ciekawych i interesujących będzie trwał lata, a może dekady. Wielokrotnie pisałem o tym w moich felietonach. Kolejny kandydat pan Łukasz Brządkowski. W zasadzie nie wiem, co napisać, ponieważ kampania prezydencka jest tak niemrawa, że odnoszę wrażenie, iż robi wszystko, żeby przegrać tę batalię, ale być może o to chodzi, zobaczymy po wyborach.  A co nam proponuje? Nie wiem? Program w wielu punktach przypomina żywcem ten, który proponuje Komitet Obywatelski Jan Kulas 2024. Jakie ma sukcesy? Też nie wiem.

Kolejna kandydatka na prezydentkę Tczewa, jak sama się określa pani Iwona Ochocka nie wiem, co ma do zaproponowania mieszkańcom. Nie znam programu, ani żadnych sukcesów tej pani. Osobiście z tą panią nie jest mi po drodze, ponieważ lewica to nie jest moje ukochane dziecko, a wręcz przeciwnie. Jaki więc wybór? Może rzut monetą? Nie ma to żadnego znaczenia.

Jeśli chodzi o kandydatów na radnych sytuacja jest zdecydowanie lepsza. Komitet Obywatelski Jan Kulas 2024 pomimo tylko dziesięciu kandydatów w dwóch okręgach tworzy bardzo ciekawy zespół, świetnie wykształconych ludzi również tych młodych, z dobrym programem - 50 Zadań Programowych dla Tczewa w latach 2024-2029. Warto zwrócić uwagę na tę grupę i oddać glos. Samorząd od Nowa, pomimo niefortunnej nazwy, ma w swoich szeregach również wielu ciekawych ludzi z inicjatywą z różnych środowisk. PnP, czyli ugrupowanie pana Pobłockiego w okręgu nr 4 średnia wieku pierwszych trzech kandydatów to ponad 71 lat. Bez komentarza.  Grupa Wspólnie dla Tczewa, czyli lewica w zasadzie w mojej przestrzeni nie istnieje. PiS i PO/KO idą swoją drogą jak przystało na korporacje polityczne.

Tak, więc przy wyborze prezydenta pozostaje mi rzut monetą. Na radnych jest w czym wybierać, oby mądrze.  

                                                                                                                     [email protected]
                                                                                                                     https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829  

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama