sobota, 6 czerwca 2026 03:38
Reklama

Trener mentalny o Walentynkach: Najważniejsze jest bycie z drugą połówką i wszystko co niematerialne. Unikajmy tandety!

W temacie Walentynek powiedziano już wszystko. Wychwalano je pod niebiosa jako cudowną okazję do wielkich gestów i wyjątkowych randek z drugą połówką. Krytykowano również z drugiej strony za komercyjność i zamienianie miłości w groteskowe przedstawienie dla świata zewnętrznego. Czy walentynki są potrzebne? A jeśli tak to jak do nich podejść? O tym rozmawiamy z Leszkiem Furmannem, trenerem mentalnym, wykładowcą Akademii Trenerów Mentalnych.
Trener mentalny o Walentynkach: Najważniejsze jest bycie z drugą połówką i wszystko co niematerialne. Unikajmy tandety!

Autor: Agencja FACE IT

Niektórzy mówią, że Walentynki to taka napływowa komercja – nie nasza... Jak to jest z tymi Walentynkami? Czy warto je świętować?

- Każdy może mieć swoje własne zdanie na ten temat. Moim zdaniem w tym świecie jest rzeczywiście zbyt dużo marketingu... Przez wiele lat kultywowania tej tradycji doszliśmy do etapu, w którym wręcz wypada coś podarować, bo jeśli nie, to narażamy kogoś na jakieś wielkie rozczarowanie. Wydaje mi się, że warto obchodzić Walentynki, ale zastanowiłbym się czy aby nie za dużo czasu poświęcamy na zaspokojenie swego rodzaju „szału marketingowego” - tych wszystkich serduszek, różowych maskotek i kubków. Może ważniejsze w tym czasie byłoby poświęcenie w tym ważnym dniu po prostu czasu drugiej osobie, nawet jeśli nie będzie on okraszony „serduszkowym szałem”.


 

Czyli mniej lizaczków i różowych maskotek... Ale Walentynki to też szansa na pokazanie w „inny sposób”, że komuś zależy na drugiej osobie...

- Może o to chodzi. To święto jest na pewno wyzwaniem dla relacji na wstępnym etapie. Co podarować, jaki budżet przeznaczyć na tę okazję? A może lepszym wyjściem będzie zorganizowanie klimatycznej kolacji, albo atrakcyjny podarunek? Proponuje być otwartym. Warto porozmawiać w tym roku o tym na co mamy ochotę. Może mamy ochotę pobyć razem oglądając serial w TV, a a może będzie to wypad do miasta? To wcale nie jest zabijanie romantyzmu. Dalej możemy być romantyczni, tylko przy okazji będziemy też pamiętali o własnych potrzebach. W ten sposób wybieramy też wyjście, w którym każde z nas jest zadowolone.

 

To chyba raczej szczególnie ważne święto dla początkujących par, które dopiero zaczynają być razem? Dla nich to jedna z niewielu okazji, by dać do zrozumienia o swoim odaniu wybrance/wybrankowi. Małżeństwa mają rocznice ślubu, uroczystości rodzinne, urodziny dzieci... Czy Walentynki w małżeństwie można traktować bardziej ulgowo?

- Na początkowym etapie młode pary przywiązują większą wagę do tego by przypodobać się, zrobić wrażenie lub przyjemność drugiej połówce. To jest zupełnie naturalne. W dłuższym związku jesteśmy na kolejnym etapie. Niestety wtedy miarą miłości może być skłonność do pomagania w domu, wynoszenie śmieci, posprzątanie kuchni czy biurka partnerki. Miłość okazujemy sobie w ten sposób codziennie i dodatkowy dzień w postaci święta, nie jest już aż tak potrzebny. Nie zniechęcam oczywiście par z długim stażem do celebrowania Walentynek. Broń Boże! Dbajmy o ich wyjątkowość. Nadal jednak stoję na stanowisku, żeby nie stresować się za bardzo tym dniem. Niektórzy wybierają ten czas na wyznanie miłości lub zaręczenie się. Warto wcześniej wybadać czy to akurat ta pora lub na co ma ochotę nasz partner/partnerka. W ten sposób unikniemy niezręcznej sytuacji lub nietrafionej niespodzianki. Pamiętajmy w tym dniu nic nie musimy!


 

A czego nie powinno się robić w Walentynki?

- Nie widzę rzeczy, które mogłyby być zabronione. Pamiętajmy rozmowie. Jeśli nie wybadamy oczekiwań partnera/partnerki możemy wpaść na przysłowiową minę. Jedna osoba lubi SPA w hotelu, inna jazdę na nartach w górach, a jeszcze inna kolację przy świecach... Jedni oczekują czegoś wyjątkowego np. „pierwszego razu” lub pierwszego wyznania miłości, pierwszego wyjazdu. To rzeczy, które mogą popchnąć związek do przodu, ale mogą też być wpadką. Komunikacja jest kluczowa. W Walentynki radziłbym zaprosić drugą osobę do fajnej, budującej rozmowy na temat wspólnej przyszłości. To coś o czym zbyt rzadko rozmawiamy. Podyskutujmy o tym jak nasz związek ma wyglądać przez cały rok. Niech ten czas wokół walentynek będzie pretekstem, by przemyśleć globalnie związek, zamiast by był on jednorazowym wybuchem uczuć, a potem powrotem do szarej codzienności... To ostatnie to chyba najgorsza rzecz.


 

Zdaniem trenera mentalnego: trzy najlepsze prezenty walentynkowe i trzy najgorsze... 

- Najlepsze: wartościowa rozmowa wartościowy czas z drugim człowiekiem - najlepszy prezent dopasowany do drugiej rozmowy po wcześniejszym „wybadaniu sprawy”; wyznanie miłości. Najlepsze prezenty są prezentami niematerialnymi. Najgorszym byłby na pewno krem przeciwzmarszczkowy (zły pomysł – śmiech) oraz wręczanie tandety – kupowanie czegoś co wygląda drogo a jest tandetne. Raczej szedłby w stronę tego, by kupić coś tańszego, ale z klasą. Podejścia „postaw się a zastaw się” na pewno nie polecam.


 

A jak pan spędził swoje Walentynki?

- Ja i moja druga połówka spędziliśmy je w pracy. Wcześniej rozmawialiśmy ze sobą o tym co robić i wyszło nam, że przez cały dzień zajmowały na obowiązki zawodowe. Po prostu razem zjedliśmy miłą kolację i obejrzeliśmy dobry film.


 

Dziękuję za rozmowę

Wawrzyniec Mocny

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojtek 16.02.2024 07:08
Nie ma milosciv6ak na prawdę obie osoby chcą po prostu ułatwić sobie życie i czerpać korzyści. Co innego miłość do dzieci. Jak się pojawiają facet jest już niepotrzebny... wystarczają alimenty

Reklama
Tczewski Pchli Targ nadchodzi. Impreza zapowiada się bardzo interesująco! Tczewski Pchli Targ nadchodzi. Impreza zapowiada się bardzo interesująco! Ponad 200 stoisk: rękodzielników, kolekcjonerów i producentów zdrowej żywności Pchli Targ na klimatycznych uliczkach Starego Miasta to organizowane od kilkunastu lat wydarzenie, które przyciąga liczne grono odwiedzających. Na ponad 200 stoiskach znajdziemy niemal wszystko: od unikatowego rękodzieła poprzez artykuły kolekcjonerskie, używane ubrania i zabawki dziecięce aż po regionalne przysmaki. Atmosferę targu dodatkowo wzbogacą występy artystyczne.  Każdy gość otrzyma również pamiątkową gazetę w stylu retro ze swoją fotografią. - Wśród ponad 200 kramów znajdziemy 51 stoisk kolekcjonerskich (precjoza, porcelana, szkło, książki, monety, emblematy, płyty winylowe, militaria). 54 stoiska będą należały do rękodzielników. 11 stoisk z żywnością, a 95 zabawi, odzież, obuwie – zapowiada Alicja Gajewska, dyrektor Fabryki Sztuk. - 92 wystawców to tczewianie. Pozostali przyjadą do nas z Pruszcza Gd., Starogardu Gdańskiego, Trójmiasta, Słupska, Fromborka, Grudziąca, Prabut czy Sztumu. 32 osoby wystawią swoje produkty po raz pierwszy. Pchli Targ, to jednak nie tylko handel. To także wydarzenie kulturalne, do których należą koncerty na żywo oraz zajęcia i gry dla dzieci. Polecam szczególnie występy kataryniarza Jana z Warszawy. Będzie on ubrany w strój z innej epoki. Zaśpiewa i zagra przedwojenne szlagiery znane z kina i kabaretu. Usłyszymy utwory Adolfa Dymszy, Eugeniusza Bodo czy Mieczysława Foga. Dodajmy, że czynna będzie fotobudka w stylu retro, gdzie każdy będzie mógł zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w specjalnym wydaniu „Gońca Tczewskiego”. Centrum Edukacyjne „Fox” przygotuje gry i zabawy dla dzieci.  Program: 7.06 niedzielagodz. 10.00-17.00 – handelgodz. 11.00-15.00 – kataryniarz Jan, fotobudka w stylu retrogodz. 12.00-16.00 – muzyka na żywo (Paweł Nowak, Piotr Krakowski, Jazzy Vibes) i nie tylko! Miejsce targu: Plac Hallera, Skwer Doktora Schefflera, ul. Mickiewicza, ul. Krótka, fragment ul.: Stefana Kard. Wyszyńskiego, Łaziennej, Kościuszki i Jarosława Dąbrowskiego oraz fragment terenu zielonego przy murach obronnych na ul. Wąskiej (teren pomiędzy parkingiem przy ul. Ogrodowej a ul. Jarosława Dąbrowskiego a murami). Organizatorzy zastanawiają się nad dodatkowymi lokalizacjami. W związku z organizacją imprezy miasto zarządza zmiany w organizacji ruchu.- całkowite wyłączenie z ruchu jezdni na Placu Hallera na odcinku vis a vis kamienic nr 1-6, 20-24, zajęcie zatok parkingowych z wyjątkiem tej przy fontannie) w dniach 5-8.06.2026 r. - Możliwe zajęcie fragmentu parkingu przy ul. Łaziennej w dniach 5-7.06.2026 r. Organizatorzy proszą o nieparkowanie aut w miejscu odbywania się targu. Opr. (tomm)/Fabryka Sztuk     Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026 10:00 – Data zakończenia wydarzenia: 07.06.2026 17:00
Reklama
Reklama