czwartek, 10 września 2026 14:39
Reklama

Cyrk z mostem na Wiśle trwa

Bardzo bogata historia Tczewa sięgająca prawie 800 lat powinna mieć odzwierciedlenie w charakterze miasta, tymczasem Tczew coraz bardziej staje się miastem nijakim i bez charakteru. Dlaczego tak się dzieje? Przede wszystkim, dlatego, iż od dekad brak prawdziwego gospodarza z wizją. Oczywiście pomijam okres komunizmu, bo w tym systemie liczyła się tylko wielka płyta, a wmawiane nam poczucie estetyki, ograniczało się do siermiężnego ruskiego miru. Niektórym osobom niestety taki ład pozostał we krwi i trwa.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Cyrk z mostem na Wiśle trwa

Wróćmy jednak do tego co najcenniejsze dla Tczewa, czyli jego historii, a w zasadzie do obiektów historycznych. Niestety nie mają one szczęścia.  W zasadzie jestem skłonny stwierdzić, że w Tczewie nie ma obiektu historycznego, o którym można powiedzieć „łaaał” i nie dlatego, że na to nie zasługują, tylko dlatego, iż są zaniedbane, zapomniane czy bezpowrotnie zniszczone. Musiałem napisać kilka zdań na ten temat po ostatniej decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, dotyczącej mostu na Wiśle, ale za chwilę kilka zdań na ten temat. Najpierw zostańmy przy zabytkach Tczewa. Starówka urbanistycznie to piękna przestrzeń miasta, jednak zaniedbana, bez charakteru, a wiele kamienic, które mogłyby być przepięknymi perełkami, to zaniedbane smutne obiekty, otoczenie niestety do czystych i zadbanych nie należy. Już słyszę głosy, że to mieszkańcy zaśmiecają okolicę, otóż nie! Widać, że wiele zakątków od miesięcy nie widziało komunalnej miotły. Idźmy jednak dalej. Przy ulicy Zamkowej odnaleziono ruiny średniowiecznego zamku. Na całym świecie (nie mówię o Stanach, bo tam takie zabytki nie istnieją) takie ruiny zostałyby zabezpieczone i udostępnione mieszkańcom oraz zwiedzającym miasto. 

Nie musimy daleko szukać, jak pięknie można wyeksponować ruiny, na przykład w Nowym Stawie w obiekcie potocznie nazywanym „ołówkiem”. Co zrobiono w Tczewie? Ruiny zasypano i bezpowrotnie zniszczono. Moim zdaniem sprawa dla prokuratora to za mało. Idźmy dalej. Stary park, kiedyś przepiękny zakątek miasta, tętniący życiem nie tylko za sprawą amfiteatru. Dzisiaj to smutne, zapuszczone miejsce.  Czy to miejsce samo doprowadziło się do takiego stanu? Nie, odpowiedzialni są włodarze miasta i radni. Od lat wokół tego tematu kręcą się również jacyś byli i obecni społecznicy, z jakim skutkiem, a no takim jak od lat widać, zresztą dotyczy to również mostu na Wiśle.  Oczywiście społeczne inicjatywy są bardzo cenne szczególnie, jeżeli są skuteczne, a tego nie widać, dlaczego? 

Moim zdaniem dzieje się tak, dlatego, że nie dopuszcza się ludzi kreatywnych z zewnątrz, czyli spoza tych środowisk?  Takich obiektów oczywiście jest więcej, jak na przykład wiatrak, o którym zapewne niebawem również usłyszymy. Nie sposób pominąć w tych wyliczankach mostu na Wiśle, o którym już chyba napisano setki tekstów, niestety tych wstydliwych. Niedawno Konserwator Wojewódzki dał zielone światło dla projektu przebudowy mostu, z pewnymi zastrzeżeniami. Oczywiście znowu odezwały się głosy w tonie konfrontacji wobec konserwatora zabytków. Niestety włodarze miasta i powiatu nic nie zrozumieli i niczego się nie nauczyli. Wojewódzki Konserwator Zabytków jest ponad wami w kontekście bezcennych zabytków. Nie jest to, co prawda nasze dziedzictwo narodowe, a pruskie, ale jednak cenny zabytek. Notorycznym chamskim obrażaniem tego człowieka nigdy nic nie osiągniecie. Trochę mnie rozbawiła ostatnia wypowiedź pana Starosty Augustyna, którą we fragmencie muszę zacytować ”… Najpierw za pieniądze z Polskiego Ładu chcemy zbudować filar, dokończyć układanie okładzin, może uda się odtworzyć jedno przęsło Lentza…”. Nie bardzo wiem, o jakie dokończenie układania okładzin chodzi? Ale to mało istotne. 

Panie Starosto Augustyn, właśnie zmieniła się władza w Polsce, która na razie nie ma programu, coś takiego jak Polski Ład przestał istnieć. Możecie, jako starostwo wystąpić o dotację z KPO i zamiast wieżyczek mostu ... w to miejsce postawić wiatraki energetyczne. A tak na marginesie wieże wiatrakowe czteroletnie będą tańsze, później się je zezłomuje - doświadczenie z przęsłami ESTB już jest. Niestety obawiam się, że cyrk z mostem będzie nadal trwał.

 

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ekologia, zabawa i dobra energia. Na Osiedlu Witosa otwierają ścieżkę ekologiczną Ekologia, zabawa i dobra energia. Na Osiedlu Witosa otwierają ścieżkę ekologiczną Nowa atrakcja na tczewskim osiedlu już w piątek !Tczewianie zyskają nowe miejsce do nauki, zabawy i rodzinnego spędzania czasu. W piątek, 11 września, na Osiedlu Witosa oficjalnie otwarta zostanie ścieżka ekologiczna. Organizatorzy przygotowali z tej okazji wydarzenie dla mieszkańców, podczas którego nie zabraknie atrakcji dla dzieci i dorosłych.Ścieżka ekologiczna powstała z myślą o mieszkańcach, rodzinach oraz wszystkich, którzy chcą odpocząć na świeżym powietrzu i jednocześnie dowiedzieć się czegoś o otaczającej nas przyrodzie. Na trasie znalazły się m.in. tablice edukacyjne oraz elementy pozwalające w ciekawy i przystępny sposób poznawać świat natury.Oficjalne otwarcie odbędzie się w piątek, 11 września, o godz. 12:00, na Skwerze 750-lecia Miasta Tczewa, od strony ul. Frycza-Modrzewskiego.🎈 Będzie coś dla najmłodszychOtwarcie ścieżki ma być nie tylko oficjalną uroczystością. Organizatorzy zaplanowali również atrakcje dla mieszkańców. Na dzieci czekać będą darmowe dmuchańce, a uczestnicy wydarzenia będą mogli skorzystać z kiełbasek z grilla, słodkiego poczęstunku oraz napojów.To dobra okazja, by zajrzeć na Osiedle Witosa, zobaczyć nową ścieżkę i sprawdzić, jak prezentuje się miejsce stworzone z myślą o edukacji ekologicznej i wypoczynku.📅 Piątek, 11 września⏰ godz. 12:00📍 Skwer 750-lecia Miasta Tczewa – od strony ul. Frycza-Modrzewskiego  Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.09.2026 12:00 – Data zakończenia wydarzenia: 11.09.2026 15:00
Reklama
Reklama