wtorek, 27 stycznia 2026 22:26
Reklama
Reklama

Nowy basen w Tczewie - czy to „kiełbasa wyborcza”?

Bywają sprawy oraz tematy, które cyklicznie wracają jak bumerang. Dobrze, kiedy są to sprawy, które przynoszą jakąś wartość dodaną, gorzej kiedy są to tematy kompromitujące i wstydliwe. Tych zapewne nie brakuje w wielu miastach.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Nowy basen w Tczewie - czy to „kiełbasa wyborcza”?

Tczew niestety za sprawą słabych od lat włodarzy wpisuje się w tę zasadę ponad normę. „Przystań nadwiślańska” zamiast być perełką miasta przyciągającą turystów i mieszkańców, stała się symbolem skrajnej nieudolności i obrazem braku kreatywności. Przepiękny kiedyś stary park, z amfiteatrem tętniącym życiem, za sprawą nieudolnych włodarzy doprowadzono do ruiny. Most nadwiślański zostanie na lata symbolem kompromitacji, braku odpowiedzialności włodarzy, którzy podjęli decyzję o rozbiórce przęseł zabytkowego mostu nie mając zabezpieczonych środków na jego remont i odbudowę, czego efekty widzimy od kilku lat, a o pozytywnym zakończeniu sprawy na razie chyba możemy tylko pomarzyć.  Czy basen będzie takim kolejnym wstydliwym tematem, a może już po prostu takim jest? 

 

Do basenu Tczew nie miał szczęścia od początku jego powstania. Budowa basenu ślimaczyła się kilka lat, aż w roku 1973 oddano go do użytku. Obiekt, jak na swoje czasy i siermiężny komunizm, był w miarę nowoczesny. Posiadał „duży basen” – 25mx12,5m, do tego mały basen (brodzik dla małych dzieci), basen wioślarski, basen żeglarski, kawiarnię. Później było już tylko gorzej. Pierwsze wady konstrukcyjne dużego basenu pojawiły się już w 1982 roku, gdzie wykryto pierwsze przecieki i pęknięcia na dużym basenie. Z biegiem lat stan basenu był coraz gorszy. W 2009 roku stan niecki dużego basenu i samego obiektu był już taki zły, że wymagał pilnego, gruntownego remontu, który przeprowadzono w 2010 roku. Te wszystkie zawirowania wokół basenu spowodowały, iż jest on stałym elementem obietnic przedwyborczych. Czy będzie tak i tym razem? Obawiam się, że może być jeszcze gorzej, niż zwyczajna „kiełbasa wyborcza”. To, że nowego basenu nie będzie wszyscy już wiemy. Włodarze, przy akceptacji większości radnych, podjęli decyzję o remoncie i rozbudowie basenu, o którym wspominałem wcześniej, czyli tego z 1973roku. O lokalizacji w centrum miasta, gdzie już dzisiaj mamy zakorkowane ulice, nie wspomnę. Ta decyzja, jeżeli zostanie zrealizowana zamknie na wiele lat możliwość wybudowania nowego basenu na miarę dzisiejszych czasów. Jednak istnieje jeszcze jedna obawa. Czy remont basenu nie podzieli losu „Mostu nadwiślańskiego”?  Co jest najbardziej niepokojące to fakt, iż miasto wybrało już inżyniera kontraktu na remont i rozbudowę basenu i zamierza ogłosić przetarg na wykonanie remont u i rozbudowę basenu nie mając zabezpieczonych środków na ten cel, tylko promesę banku w wysokości 25 mln złotych oraz dobre chęci na poszukiwanie dalszych bliżej nie określonych środków. Ponieważ inwestycja ma być realizowana w systemie „zaprojektuj i wybuduj”, więc istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że zostanie zaprojektowany obiekt słaby, ponieważ miasto nie będzie miało wystarczającej ilości pieniędzy, aby powstał ciekawy obiekt. Moje obawy idą jeszcze dalej, a mianowicie oby basen nie podzielił losu mostu na Wiśle, tam również rozpoczęto remont nie mając zabezpieczonych środków, a efekty tamtych decyzji widzimy dzisiaj gołym okiem.            

 

Myślę, że lepiej dla mieszkańców gdyby to była kiełbasa przedwyborcza, bo możemy zostać bez basenu na lata. A może wybory przyniosą dla mieszkańców pozytywne rozstrzygnięcia i ten słaby pomysł przepadnie. 

 

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Lol 22.03.2023 21:37
Podobno mają budować ale basen portowy

jj 01.03.2023 07:00
Typowa kiełbasa wyborcza.

Pielęgniarka 18.02.2023 13:24
Jaki basen ? Chyba szpitalny?

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama