wtorek, 27 stycznia 2026 22:27
Reklama
Reklama

Dworzec i jego okolice, to obraz miasta w stagnacji

Kilka dni temu na łamach portalu Tczewska.pl ukazał się artykuł pod tytułem „ Upadek biznesu na dworcu, drogi najem, psujący się sprzęt, wandale...” autor. W. Mocny. Artykuł, który powstał za sprawą listu przesłanego do redakcji przez jedną z mieszkanek miasta Panią Paulinę, zatroskaną słabym funkcjonowaniem dworca oraz jego okolicy.
  • Źródło: Art. sponsorowany
Dworzec i jego okolice, to obraz miasta w stagnacji

Mnie osobiście niewiele zaskoczyło w tym tekście, jednak w mediach rozgorzała dyskusja, jak to w tym Tczewie jest. Niestety większość opinii pokrywa się z moimi spostrzeżeniami i to tymi negatywnymi. Artykuł dotyczył głównie dworca kolejowego oraz jego otoczenia, w tym naszej galerii. Jak wynika z listu autorki, która jest mieszkanką Tczewa od niedawna, tym bardziej należą się jej szczególne ukłony, za to iż podjęła temat, który bulwersuje wielu mieszkańców - tylko nie włodarzy.  Szkoda, że jest tak mało racjonalnych i odważnych głosów innych mieszkańców, zwracających uwagę na źle funkcjonujące miasto. W zasadzie tytuł „ Upadek biznesu na dworcu, drogi najem, psujący się sprzęt, wandale...” mówi sam za siebie, jednak uważam, iż problem jest bardziej złożony i dotyczy funkcjonowania całego miasta. O czym wielokrotnie pisałem w swoich felietonach.

Upadek małego i średniego biznesu nie dotyczy tylko dworca kolejowego. Wystarczy zrobić sobie wycieczkę po Tczewie, aby dojść do wniosku, że coś jest nie tak z tym biznesem. W latach 90, kiedy dopiero rodził się samorząd mający pustą kasę, bezrobocie sięgało około 30%, a o korporacjach jeszcze nikt w Tczewie nie słyszał, to małe i średnie firmy były tymi, które wpływały bardzo pozytywnie na życie miasta i mieszkańców. Niestety małe i średnie firmy zostały skutecznie zaduszone, a rolę izby gospodarczej przejęło miasto bliżej nieokreśloną działalnością pod tytułem Dom Przedsiębiorcy? Czego efekty są widoczne gołym okiem, czyli stagnacja miasta. To właśnie małe firmy były głównymi najemcami lokali, które dzisiaj świecą pustkami na dworcu kolejowym. Gdyby istniała ówczesna izba gospodarcza, problem zostałby dawno załatwiony. Jednak „Dom Przedsiębiorcy” organ urzędu miasta zapewne ma w statucie wyższe cele niż zajmowanie się małymi firmami i ich prawdziwymi problemami?   

Autorka listu odniosła się również do Galerii Kociewskiej i jej otoczenia. Nie moją sprawą jest komentowanie działalności prywatnej spółki prowadzącej galerię. Faktem jest, że oferta w ostatnim czasie jest słabsza, a wynika to zapewne z wielu czynników. Uważam, że jedną z przyczyn jest stagnacja miasta. Dynamicznie rozwijające się miasto zawsze przyciąga mieszkańców, którzy mają wpływ na wizerunek miasta i jego życie. W Tczewie najbardziej mieszkańców przyciąga parking przy dworcu, jako przystanek na przesiadkę do miast sąsiednich. Autorka wspomina w swoim liście o problemie parkowania przy dworcu. Jak już wiadomo, tczewscy włodarze to specjaliści od parkingów i zapewne rozwiążą problem zatłoczonego parkingu przy dworcu. Od nowego roku od rządzących miastem dostaniemy w prezencie opłaty parkingowe - może to rozwiąże problem, a jak nie? Pewnie wybudują kolejny parking, tylko teraz już za 26 milionów złotych, bo za 13 mln zł przy dzisiejszych cenach materiałów budowlanych parkingu na 100 aut już się nie da wybudować? Oczywiście przy cenach tczewskich. 

Trzymam kciuki za Panią Paulinę i cieszy mnie taki głos, chociaż poruszający z troską tczewski bałagan, to jednak głos pozytywny w odbiorze społecznym. Oby autorka listu, mieszkająca od nieco ponad roku w Tczewie, nie zniechęciła się i nie znalazła nowego miejsca do życia, bo miasto potrzebuje więcej takich zatroskanych głosów.        

 

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama