poniedziałek, 14 września 2026 07:43
Reklama

FELIETON: „Misjonarze“ na Mundialu

- Reprezentacja USA w piłce nożnej zmieni swoje logo na „tęczowe” na czas mistrzostw świata w Katarze – ogłosił trener Gregg Berhalter. Choć już zdążyliśmy się przyzwyczaić do farmazońskich „oświadczeń”, to jednak takie słowa człowieka odpowiedzialnego za wynik sportowy, a nie za szerzenie ideologii, przyprawiają o mdłości.
FELIETON: „Misjonarze“ na Mundialu
Logo federacji piłki nożnej USA…

Usprawiedliwieniem dla Berhaltera jest to, że odmowa składania takich oświadczeń zakończyłaby jego karierę trenera reprezentacji… Stany Zjednoczone są terroryzowane przez „misjonarzy” nowej światowej ideologii, która na sztandarach niesie hasła „równości” i „praw” wszelakich (tak jak kiedyś bolszewicy!), ale w praktyce służy walce z religią, z tradycją i obyczajami narodów. Jej celem jest zglajszachtowanie świata, przymusowe narzucenie jednolitego myślenia i utworzenie jakiegoś światowego „biura politycznego” do spraw poprawnego myślenia. Sowiecki, chiński i koreański komunizm razem wzięte wymiękają przy tym!

- Kiedy jesteśmy na arenie światowej, ważne jest, by zwiększać świadomość ludzi w kontekście mniejszości LGBT – bredził Berhalter, a my, czytając to kazanie trenera (kapłana nowej „religii”?), zastanawiamy się, czy Berhalter i jego drużyna reprezentują w Katarze państwo ostoję demokracji i wolności, czy tylko ideologię LGBT? Jeśli to drugie, to dla Mundialu i światowej piłki nożnej będzie najlepiej, gdy drużyna „misjonarzy” zakończy szybko występy.

i jego błazeńska odmiana

Od miesięcy trwa nagonka na Katar. Nie ustała po rozpoczęciu mistrzostw, tylko się nasiliła. Sztandarowy zarzut to „łamanie praw człowieka”. Opowiada się cuda o prześladowaniach  homoseksualistów, o karze śmierci za szerzenie homoseksualizmu i „seksu pozamałżeńskiego”, ale jak dotychczas nie ma przykładu, że ta kara była kiedykolwiek zastosowana w Katarze. Chodzi więc raczej o niezgodę państwa na publiczne propagowanie tego typu zachowań. Katar to mały kraj i niełatwo mu zachować obyczaje i kulturę. Nie życzy sobie, by podejrzani „misjonarze” edukowali jego mieszkańców.


 

FIFA chce futbolu…
Krytykujemy Międzynarodową Federację Piłki Nożnej za afery korupcyjne i za ustępowanie boiskowym „misjonarzom” (komedie z klękaniem na trawie przed meczami i „przepraszanie”…). Tym razem trzeba federację pochwalić. FIFA nie zgodziła się, by nadgorliwi szefowie reprezentacji Danii i innych krajów „misjonarskich” umieścili na koszulkach mętne hasło „prawa człowieka dla wszystkich”. Nie po to przylecieli do Kataru, by „nauczać”, lecz by grać w piłkę. FIFA wydała też apel do krajów, biorących udział w Mundialu: „Nie pozwólcie, by futbol był wciągany w ideologiczną lub polityczną bitwę”!

Już wiemy, że ten apel został odrzucony przez reprezentację USA. Zmienione, „tęczowe” logo amerykańskiej federacji piłki nożnej (Unites States Soccer Federation) nie pojawi się co prawda oficjalnie na meczu (tu granice wytrzymałości FIFA kończą się…), ale jest natrętnie eksponowane podczas treningów drużyny amerykańskiej w Katarze, w centrum prasowym, w hotelu, w którym zatrzymali się amerykańscy piłkarze. Rzecznik prasowy kadry USA Neil Beuthe bełkotał: - Symbol tęczy odgrywa ważną rolę w kontekście tożsamości naszej reprezentacji. A ja myślałem, że tożsamość Amerykanów wyznacza gwiaździsty sztandar! Był natchnieniem dla mnie i moich kolegów w czasach komunistycznych! Kto nam zabrał Johna Wayne’a i zastąpił go kultem dewiacji seksualnej?! Putin zaciera ręce, bo może głosić, że broni świat przed zepsuciem… A my, Polacy, mamy wybierać między tęczową dżumą albo ruską, zbrodniczą cholerą? Nie chcemy ani dżumy, ani cholery! Rację ma Jarosław Kaczyński mówiąc, że USA są naszym najlepszym sojusznikiem, ale „dzieli nas przepaść ideologiczna”. Warto to zawsze mieć w pamięci, patrząc na dyndającą kolorową szmatę na maszcie ambasady amerykańskiej w Warszawie, pod gwiaździstym sztandarem!

Duma narodowa
Khalid Salman, były piłkarz reprezentacji Kataru, powiedział, że homoseksualizm jest zaburzeniem psychicznym, jednak Katarczycy, decydując się na organizację Mundialu, liczyli się z tym, że będą gościć w kraju także osoby LGBT+. - Wiele rzeczy wydarzy się w naszym kraju w trakcie mistrzostw. Najważniejsze jest to, że każdy z Katarczyków akceptuje to, że geje też tu przyjadą. Muszą jednak pamiętać, że wszystkich obowiązują takie same zasady i muszą przestrzegać naszego prawa.

Naszego prawa! To się nazywa duma narodowa w państwie, które ma mniej ludności niż Los Angeles, ale dochód narodowy brutto na głowę dwukrotnie wyższy niż w USA. Może dlatego Katarczycy nie lubią pouczeń? Katar jest niepodległy dopiero od pół wieku (1971)! Teraz musi się oprzeć ideologicznej presji. Uszanujmy to!

Brednie o Katarze
Propagandzie ideologicznej towarzyszą kłamstwa na temat przygotowań Katarczyków do Mundialu. Katar został wybrany na gospodarza turnieju w grudniu 2010 roku. Do organizacji mistrzostw kandydowały także Australia, Japonia, Korea Południowa i USA. Obecne „grillowanie” Kataru jest w dużej mierze odpowiedzią przegranych… Nie powinniśmy bezkrytycznie przyjmować ich rewelacji… Niestety, wielu Polaków je przyjęło. W modzie jest szydzenie z Kataru i rozpowszechnianie wieści o meczach, które Katarczycy rzekomo już kupili…

Gdyby się opierać na „śledztwie” liberalno-lewicowego dziennika „The Guardian” (znanego z wrogich komentarzy na temat „polskiego antysemityzmu” i naszej rzekomej „odpowiedzialności za holokaust”), podczas budowy stadionów i innych obiektów na Mundial zginęło ponad 6 tysięcy robotników z biednych krajów. Ta liczba robi wrażenie – jak każde… kłamstwo. Do czasu, gdy Międzynarodowa Organizacja Pracy wyjaśniła, że tych robotników było około 50, a zatrudniały ich nie tylko firmy katarskie (w mniejszości), ale także koreańskie, tureckie, hinduskie, arabskie (ZEA), chińskie oraz… francuskie, włoskie, holenderskie i brytyjskie. Jednak „The Guardian” za wszystko wini emirat. Gdyby Katar leżał w Europie, nie dostałby funduszu na odbudowę… Tylko że Katar ma w d… niemieckie fundusze… Dochód narodowy brutto na jednego Niemca wynosi 50 tysięcy dolarów, a na jednego Katarczyka 124 tysiące…

Izba wytrzeźwień na chwilę…
Można by długo pisać o kłamstwach na temat Kataru. Ich źródłem jest zarówno chęć odegrania się przegranych w wyścigu do organizacji Mundialu, jak i krytyczny stosunek Katarczyków do ideologii LGBT, czego „postępowy” świat nie wybacza. Kłamał i kłamie, zapowiadając klapę organizacyjną Katarczyków, która jednak nie nastąpi, bo Katar organizował już wiele imprez sportowych na najwyższym poziomie. Przez kilka tygodni media na Zachodzie „wyrażały troskę” o bazę noclegową dla kibiców. Czyżby organizatorzy o tym zapomnieli? Jakże głupie miny mieli ci „dziennikarze”, gdy któregoś dnia zawinęły do Kataru potężne wycieczkowce, w których na czas Mundialu może nocować dziesięć tysięcy kibiców!

W opowiadaniu głupot o katarskim Mundialu mają też udział Polacy. Dwa dni przed rozpoczęciem imprezy władze katarskie zabroniły spożywania piwa na terenie stadionów i przy stadionach. Brawo! Ta decyzja oburzyła „świat”, czyli handlarzy piwem… - Mamy tu przykład ze złamaniem reguł, które ustalone były od wielu lat – oburza się Grzegorz Kita, przedstawiany jako „ekspert od marketingu sportowego”. Sportowego czy piwnego? Kita zamartwia się o interesy… Budweisera! Panie Grzegorzu, Katar nie wykazałby wyobraźni, gdyby wpuścił piwoszy z Zachodu na stadiony. Na szczęście to państwo wie, do czego zdolne jest to towarzystwo i dzięki temu nadaje się na organizatora wielkich imprez.

Ostatnio Katar wybudował… izbę wytrzeźwień. To pierwsza izba wytrzeźwień w historii Kataru! Zaraz po mistrzostwach zostanie przerobiona na inny obiekt. W Katarze nie toleruje się pijaństwa, a alkohol jest drogi, nawet jak na kieszeń zamożnego Katarczyka. Chronią swój naród przed demoralizacją.

Obserwując mistrzostwa świata i słuchając bezmyślnych uwag i szyderstw na temat Kataru pamiętajmy, że trwa ogólnoświatowy atak na ten emirat, oparty nie na prawdzie, tylko na stereotypach. Zachowajmy krytycyzm wobec tych „sensacyjnych”, bzdurnych doniesień. Cieszmy się Mundialem.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama