środa, 28 września 2022 01:42
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Sierpień, to szczególny miesiąc

Sierpień, to przede wszystkim miesiąc wakacji i to one zainspirowały mnie do napisania tego felietonu, a dlaczego to może trochę dalej. Sierpień to dramatyczne wydarzenia w historii naszego kraju.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Sierpień, to szczególny miesiąc

1 Sierpnia, to Powstanie Warszawskie – wystąpienie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim, zorganizowane przez Armię Krajową w ramach akcji „Burza”, połączone z ujawnieniem się i oficjalną działalnością najwyższych struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Największa operacja militarna Armii Krajowej. Wielka nadzieja walczących o wolność i niepodległość Państwa Polskiego spod okrutnej okupacji niemieckiej. Dlatego żałosne są wypowiedzi w stylu – „…Dziś wiemy, że Powstanie 1944 było błędem…” Nie będę pisał, kto te słowa z lokalnych polityków wypowiedział w przededniu obchodów wybuchu powstania, bo szkoda mojego cennego czasu dla takiego typa. Może warto zastanowić się, dlaczego czerwona hołota przyglądała się krwawiącej Warszawie z drugiego brzegu Wisły, oczywiście pewną naiwnością było liczenie na skuteczną pomoc zachodnich sojuszników. Niestety jak mówią – „historia lubi się powtarzać”, co widzimy dzisiaj. Jakie znaczenie ma przyjęcie 5 milionów uchodźców wojennych z Ukrainy? Najważniejsze jest fikcyjne wyreżyserowanie braku praworządności w Polsce tak, aby móc zablokować środki z KPO, żeby czasami Polacy nie podnieśli za wysoko głowy. O braku pomocy dla uchodźców wojennych nie wspomnę. Kto za tym stoi? Może Islandia? Jakoś mi to nie pasuje. A może Księstwo Liechtenstein, w końcu pod Grunwaldem byli po ciemnej stronie mocy, ale to też mi nie pasuje? Nie wiem?

Zostawmy jednak już ten wątek. Sierpień roku 80, to jeden z kilku miesięcy, które odcisnęły największe piętno na historii PRL. Przeszedł do historii z powodu strajków, zakończonych zawarciem czterech porozumień sierpniowych. Początek powstania wielkiego ruchu „Solidarność” i początek definitywnego upadku zbrodniczego reżimu komunistycznego - proces, który trwa do dnia dzisiejszego.  Tczew zawsze był silnym ośrodkiem działalności struktur antykomunistycznych, dlatego sierpień wyzwala szczególnie duże emocje wśród lokalnych byłych działaczy antykomunistycznych.  

We mnie sierpień wyzwala jeszcze jedno wielkie oburzenie, związane z lokalnym ograniczaniem swobody wypowiedzi. A mianowicie na przełomie lipca i sierpnia 2018 roku decyzją włodarzy miasta usunięto słupy ogłoszeniowe, ograniczając mieszkańcom w ten sposób dostęp do swobody wypowiedzi i informacji. Nie należy tego zdarzenia bagatelizować. Przypomnę tylko, iż wśród 21 postulatów sierpniowych był punkt 3, którego treść brzmiała – „ Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.” W tym kontekście może dziwić ówczesna wypowiedź dyrektora ZUK – „… słupy to mało estetyczne relikty PRL-u - w zamian proponuję nowoczesne gabloty…”. Oczywiście brzmi to jak kabaretowy fragment z filmu „Alternatywy 4” „a klucz do gabloty będzie u mnie jak będziecie chcieli coś w niej powiesić”. Przypomnę tylko, że ZUK to spółka komunalna podległa prezydentowi miasta panu Pobłockiemu.

Konia z rzędem temu, kto wie, co w tych gablotach wisi? I oto zapewne chodziło? Osobiście jestem przekonany, iż likwidacja słupów ogłoszeniowych miała na celu ograniczenie swobody wypowiedzi i informacji i to jest bardzo groźne zjawisko w przestrzeni funkcjonowania lokalnego samorządu. Panu dyrektorowi ZUK zwrócę tylko uwagę, iż ten rzekomy relikt PRL zniknął po 150 latach, jako element miejskiej architektury. Zastanowił mnie fakt, iż ostatnie słupy były likwidowane w sierpniu, czy to przypadek? Być może, jednak bardzo znamienny.     

Dlaczego wróciłem do nieistniejących już słupów ogłoszeniowych? Po prostu sentyment. Ponieważ przypomniał mi się okres wakacyjny, kiedy słupy ogłoszeniowe były pełne informacji o wielu wydarzeniach, które odbywały się w mieście i były trwałym elementem życia miasta i mieszkańców.

Osobiście będę walczył oto, aby słupy ogłoszeniowe wróciły do przestrzeni miasta bez kamer, monitoringu skierowanych na nie, aby inwigilować mieszkańców. Ponieważ ich likwidację uważam za jeden z przejawów walki lokalnych pseudoelit z prawdziwą demokracją, swobodą wypowiedzi i informacji.

 

[email protected]

   https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829

 


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Lokis 13.08.2022 12:35
Szkoda, że Pan nie wspomniał o teatrzyku ratusza w sprawie obchodów wybuchu PW

XX 14.08.2022 09:07
Teatr z prezydentem Tczewa w roli głównej, to mamy na co dzień.

zikzak 19.08.2022 09:02
Z prezydentem Tczewa to mamy na, co dzień kabaret.

Reklama
Kopie wielkich mistrzów Henryka Kudzio. ZOBACZ Zaginione dzieła m.in. „Portret młodzieńca” Rafaela Kopie wielkich mistrzów Henryka Kudzio. ZOBACZ Zaginione dzieła m.in. „Portret młodzieńca” Rafaela Spragnionych obcowania ze sztuką zapraszamy do Galerii Henryka Kudzio. Jej kolejna odsłona w najbliższy czwartek – 28 kwietnia o 18.00 w kamienicy Fabryki Sztuk przy ul. Podmurnej 15. Galeria Henryka Kudzio jest bez wątpienia przesiąknięta duchem dzieł wielkich mistrzów. Hans Memling, Hieronim Bosch, Rafael Santi, Leonardo da Vinci, Pieter Bruegel czy Jan Vermeer – to tylko niektórzy artyści, z których twórczością możemy obcować w Fabryce Sztuk. Kopie ich obrazów od lat tworzy artysta malarz, grafik Henryk Kudzio. Czyni to w mistrzowski sposób. Rytmiczna precyzja, dążenie do wiernego odzwierciedlenia oryginału są cechami charakterystycznymi Jego warsztatu. Warto dodać, że nie wszystkie prezentowane w Galerii kopie można oglądać w oryginale w innych muzeach. Do strat wojennych należy „Portret młodzieńca” Rafaela. To dzieło zaginione, zrabowane przez hitlerowskie Niemcy podczas drugiej wojny światowej. Bardzo ciekawe są też przedstawienia oryginalnych rzeźb w formie rysunku. Przykładem jest „Laokoon” z Muzeów Watykańskich oraz „Pieta” Michała Anioła, będąca jedyną sygnowaną rzeźbą tego artysty.     Galerię można odwiedzać do końca października 2022 r. Wstęp bezpłatny. poniedziałek-piątek 8.00-18.00 soboty, niedziele, święta 10.00-18.00 (kwiecień-sierpień) soboty, niedziele, święta 10.00-16.00 (wrzesień-marzec)     Fabryka Sztuk Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.04.2022 09:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2022 09:00
Hommage à Profesor Kazimierz Ostrowski. Pamięć obrazów Hommage à Profesor Kazimierz Ostrowski. Pamięć obrazów wernisaż: 15 września 2022, godz.18:00 wystawa czynna: 16 września - 2 października 2022, w godz. 12.00-18.00 miejsce: Zbrojownia Sztuki, Targ Węglowy 6, Gdańsk Artyści: Badowska Wilga, Bau Jarosław, Bereźnicki Kiejstut, Bielawski Andrzej, Bryzgalski Kuba, Buczkowski Jan, Cybulski Daniel, Czerniawski Józef, Cześnik Henryk, Dobrowolska Alina, Dolega Zuzanna, Florczak Robert, Garczyński Przemysław, Garnowski Michał, Gliszczyński Krzysztof, Gorczyński Maciej, Ignatowicz Filip, Jadczuk Aleksandra, Józefowicz Katarzyna, Józefowicz Piotr, Kalkowski Kazimierz, Karmasz Andrzej, Kornacki Jacek, Krechowicz Dominika, Krechowicz Jerzy, Kucharski Tomasz, Lasecki Hugon, Lejman Dominik, Lipnicki Sławomir, Łajming Włodzimierz, Łopaciński Przemysław, Miszkin Teresa, Model Marek, Modzelewski Jarosław, Nathan Piotr, Nowicka Hanna, Osicki Janusz, Ostrogórski Jerzy, Pela Magdalena, Pęk Mateusz, Plota Janusz, Pieleszek Jakub, Polkowski Krzysztof, Przyżycka Agata, Reinert-Faleńczyk Anna, Sobczyk Marek, Starzec Teresa, Sylwestrowicz Arkadiusz, Świeszewski Maciej, Targońska Maria, Treppa Zbigniew, Waligórska Anna, Widyński Aleksander, Wróblewski Krzysztof, Wrzesiński Marek, Zaremba Wiesław, Zawicki Marcin, Zdybel Jacek Impulsem do stworzenia wystawy, było przekazanie Uczelni przez córkę Profesora Kazimierza Ostrowskiego, Panią Honoratę Pilszyk, podobrazi, jakie pozostawił po sobie Mistrz. Były to płótna zagruntowane przez Artystę osobiście, gotowe do dalszej pracy, niektóre z ledwo zaczętym szkicem lub próbą pozostawionego koloru. Gdy zobaczyłem je w pracowni w Gdyni (a było to w 2015 roku), pomyślałem, że te podkłady mogłyby stać się inspiracją do stworzenia nowych prac, rodzaju symbolicznej kontynuacji, dokończenia dzieła przez innych malarzy. Przygotowanie wystawy prac namalowanych przez innych twórców, na płótnach należących do Kazimierza Ostrowskiego, było ideą intrygującą, wartą zaangażowania. Podobrazia dość szybko powędrowały nie tylko do jego absolwentów i przyjaciół, ale także artystów z innych ośrodków, przyjaciół związanych z Galerią Koło (w której prace Profesora prezentowane były na wystawie inaugurującej działalność galerii w 1995 roku). Gest ten został przyjęty z zainteresowaniem jako duże wyzwanie artystyczne. Ponieważ ilość podarowanych „Kachowych” płócien była ograniczona, wracając ponownie do pomysłu realizacji wystawy, postanowiłem ją rozszerzyć. Zaproponowałem udział w wystawie wszystkim pracownikom Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Ważny jest udział w projekcie najmłodszych pracowników Wydziału Malarstwa, którzy nie mieli okazji poznania profesora Kazimierza Ostrowskiego, znają osobę Profesora tylko z opowieści. Celem wystawy jest wyrażenie uznania dla twórczej postawy Kazimierza Ostrowskiego i jego artystycznych zmagań. Jest to także wyzwanie wobec historii i dziedzictwa kultury. Warto przekazywać naszą wspólną historię nowym pokoleniom, które stają się jej symbolicznymi spadkobiercami. Poprzez udział artystów różnych generacji, będziemy mogli przyjrzeć się artystycznym ideom, które mimo pokoleniowych różnic, posiadają wspólny rodowód. Istotny jest także modernistyczny rys w twórczości Profesora i jej relacja z malarstwem współczesnym. W obecnym roku 2022 mija 105 rocznica urodzin Profesora i pewnie gdyby żył, celebrowalibyśmy ją hucznie. Mamy niecodzienną okazję by tak się stało, by na chwilę wrócić do wspólnie spędzonych chwil. W 2002 roku byłem pomysłodawcą utworzenia Nagrody im. Kazimierza Ostrowskiego, którą Zarząd Okręgu ZPAP w Gdańsku przyznaje dorocznie za wybitne osiągnięcia w dziedzinie malarstwa. W 2010 roku, pełniąc funkcję Dziekana Wydziału Malarstwa, zainicjowałem wydawnictwo o charakterze dokumentacyjnym, w którym sporo artystów mogło się podzielić swoimi wspomnieniami związanymi z osobą Profesora. Wielu z nich nie ma już wśród z nas. Pozostają nieocenione słowa, które z czasem nabierają szczególnej wymowy. Rozpoczęty dialog wymaga kontynuacji, by mógł rozwijać się w czasie, nabrać impetu. Ważną częścią projektu jest wydawnictwo, które zostanie zrealizowane po wystawie. Biorący udział w tym przedsięwzięciu artyści, będą mogli zaprezentować nie tylko swoje dzieła, ale także wspomnienia związane z Profesorem oraz refleksje odnoszące się do czasów studiów na Wydziale Malarstwa. To niecodzienne spotkanie jest dla nas wszystkich okazją, by oddać hołd Profesorowi oraz docenić Jego wiarę w sztukę i przepełnione pasją oddanie profesji malarza. Krzysztof Gliszczyński Kurator: prof. dr hab. Krzysztof Gliszczyński Współpraca kuratorska: dr Daniel Cybulski Wydział Malarstwa ASP w Gdańsku Patroni medialni: trójmiasto.pl, Magazyn „Linia”, Magazyn Trójmiejski „Prestiż”, "Notes na 6 tygodni", Radio Gdańs Wydarzenie FB:  https://www.facebook.com/events/422290226552438  Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.08.2022 14:00 – Data zakończenia wydarzenia: 02.10.2022 18:00
Reklama
a