środa, 28 września 2022 01:27
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nie przyjmuje krytyki, a obraża i epitetuje innych

W czerwcu prezydent Tczewa Mirosław Pobłocki udzielił na łamach jednego z mediów lokalnych wywiadu. Po wysłuchaniu tego, co miał do powiedzenia, na usta cisną się słowa mocno niecenzuralne, których nie mogę zacytować, ponieważ publiczna formuła felietonu mi na to nie pozwala. Jeżeli ktoś uważał, że moje felietony wprowadzają pewną dozę defetyzmu w kontekście Tczewa, to po wysłuchaniu tego wywiadu - uważam, iż moje felietony mają za dużą dozę optymizmu.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Nie przyjmuje krytyki, a obraża i epitetuje innych

Na początek muszę stwierdzić, iż poziom buty, arogancji i samozadowolenia, jaki bije od prezydenta miasta jest nieprawdopodobny. Zapewne jest to jedna z przyczyn, która powoduje, iż Tczew ma się coraz gorzej. Na początek zapytano prezydenta, co dalej z kinem. Moim zdanie nie powinien w ogóle zabierać głosu na ten temat, ponieważ nie jest stroną problemu. To ogromne oburzenie mieszkańców i panika zapewne zmusiły prezydenta miasta do zaangażowania się w tę sprawę. Jednak to firmy ze sobą się dogadały i żaden był w tym udział prezydenta Tczewa. Problem jednak jest głębszy i wynika z marazmu, jakim jest ogarnięty Tczew, ale o tym pisałem w jednym z poprzednich felietonów. Tego zdaje się nie rozumie prezydent Pobłocki. Publiczna, otwarta krytyka menedżera galerii, który nie jest osobą publiczną, podważanie jego kompetencji i obarczanie jego winą za kiepskie funkcjonowanie galerii, to daleko posunięta nieodpowiedzialność i arogancja. Obyśmy, jako mieszkańcy za to nie zapłacili. Panie prezydencie Pobłocki ta osoba nie jest pana pracownikiem, problem funkcjonowania galerii jest dużo głębszy i wynika ze stanu i atmosfery, jaka panuje w mieście, a ten jest zły, za to pan odpowiada i z tym coś trzeba zrobić przy kolejnych wyborach.

Z wypowiedzi prezydenta wynika, iż bliskość Gdańska (Trójmiasta) powoduje, że jesteśmy skazani na bycie tylko sypialnią tej aglomeracji, podobnie jak Pruszcz Gdański. Jest to dramatyczne myślenie pokazujące, iż nie ma żadnego pomysłu na budowanie ciekawego, atrakcyjnego miasta przyciągającego nowych mieszkańców oraz turystów. Zrównanie Tczewa z Pruszczem faktycznym zapleczem Trójmiasta, który prawa miejskie uzyskał w 1945 roku (gdzie Tczew w 1260 roku), świadczy tylko o tym, że wybór pana na prezydenta Tczewa to była wielka pomyłka. Pan nie rozumie tego miasta, potrzeb mieszkańców i jego potencjału. Sprowadzenie miasta z 762 letnią tradycją do roli sypialni Trójmiasta to jest problem, a Pana prezydenta Pobłockiego kwalifikuje tylko do dymisji.

 

W wywiadzie poruszono jeszcze dwie kwestie. Pierwsza to komunikacja miejska. Nie będę tego wątku rozwijał, ponieważ ten temat również poruszałem w jednym ze swoich felietonów. Ogólnie prezydent twierdzi, że z komunikacją miejską w Tczewie jest dobrze. Kolejna nieprawdopodobna buta. Panie prezydencie nie jest dobrze i tyle w tym temacie. Jednak wypowiedź Pobłockiego w kontekście obecnego porównania Tczewa do Starogardu, to już duży problem dla mieszkańców Tczewa. Użyte określenie przez prezydenta Pobłockiego w odniesieniu do Starogardu – „zapyziałe miasto… z dziurawymi ulicami” będzie zapewne miało daleko idące konsekwencje. Panie prezydencie Tczewa Mirosławie Pobłocki, pan i pozostali włodarze od lat spychacie miasto w otchłań prowincji i niestety z wielkim smutkiem stwierdzam, że to właśnie Tczew coraz bardziej staje się zapyziałym miastem. Co do dziurawych ulic w Starogardzie, a  jak jest w Tczewie? Mam propozycję, niech pan wyjdzie do „Parku Kopernika” ma pan z urzędu 1 minutę drogi. Wjazd w centrum miasta do najpopularniejszej przychodni w Tczewie przy ul. Wojska Polskiego to pozałamywane płyty typu „jumby”, ulica ciągnąca się wzdłuż cmentarza w takim samym stanie. Po opadach deszczu tonąca w wielkich kałużach (takich przykładów mógłbym mnożyć). Należy jeszcze wspomnieć, iż to miejsce boryka się z wielkimi problemami braku miejsc do parkowania samochodów, którymi bardzo często przyjeżdżają chorzy ludzie, mieszkańcy miasta i nie tylko, a przecież wy włodarze Tczewa jesteście specjalistami od drogich parkingów. Stan „Parku Kopernika” sąsiadującego z Urzędem Miasta, to kompromitacja i więcej niż wstyd, nie mówiąc już o starym parku. Czy Pan panie prezydencie Tczewa wie, iż park w Starogardzie w konkursie na najlepiej zagospodarowaną przestrzeń publiczną w Polsce 2020, został wyróżniony w kategorii – „zrewitalizowana przestrzeń publiczna w zieleni”? Nagrodę przyznało Miastu Towarzystwo Urbanistów Polskich oraz Izba Architektów RP.        

Takie wypowiedzi tylko antagonizują relacje między dwoma kociewskimi sąsiadami. Jak należy w tym kontekście odbierać wypowiedz prominentnego polityka ze Starogardu (w kontekście PO), iż „ …w Tczewie to same poj..by…”?

Jako mieszkaniec Tczewa protestuję i informuję, że poglądy wypowiadane przez prezydenta Tczewa w kontekście Starogardu nie wrażają mojej opinii oraz wielu mieszkańców Tczewa, którzy z przyjaźnią podchodzą do naszego sąsiada.

 

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829/

NAJNOWSZY FELIETON PRZECZYTASZ W AKTUALNYM WYDANIU GAZETY TCZEWSKIEJ!

                                                    


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
.robot sztuczna intelgencja 17.08.2022 07:34
wielkie populistyczne wymagania autora felietonu od a do z .Pan Prezydent to wielki autorytet a felietony to robienie kupy w tczewskie gniazdo -dobitnie sranie w gniazdo ziemi tczewskiej..BASTA ....droga wolna wyprowdzaka dla populisty X Y.. z ziemi tczewskiej wio koniku a jak ...

Kris 17.08.2022 08:06
Jeżeli według ciebie prezydent Tczewa to wielki autorytet to znaczy, że jesteś na dnie, nie ośmieszaj się. Jeżeli jesteś tak zatroskany o prezydenta to podpisz się z imienia i nazwiska. Na marginesie czytając felietony odnoszę wrażenie, że jest tam wiele troski o miasto, moje miasto.

Julia Urbaś 17.08.2022 08:45
Włażenie w du.ę dennemu prezydentowi to dbanie o miasto?

XXX 18.08.2022 06:13
Wielki autorytet cha,cha,cha chyba dla ciebie durniu.

Reklama
Kopie wielkich mistrzów Henryka Kudzio. ZOBACZ Zaginione dzieła m.in. „Portret młodzieńca” Rafaela Kopie wielkich mistrzów Henryka Kudzio. ZOBACZ Zaginione dzieła m.in. „Portret młodzieńca” Rafaela Spragnionych obcowania ze sztuką zapraszamy do Galerii Henryka Kudzio. Jej kolejna odsłona w najbliższy czwartek – 28 kwietnia o 18.00 w kamienicy Fabryki Sztuk przy ul. Podmurnej 15. Galeria Henryka Kudzio jest bez wątpienia przesiąknięta duchem dzieł wielkich mistrzów. Hans Memling, Hieronim Bosch, Rafael Santi, Leonardo da Vinci, Pieter Bruegel czy Jan Vermeer – to tylko niektórzy artyści, z których twórczością możemy obcować w Fabryce Sztuk. Kopie ich obrazów od lat tworzy artysta malarz, grafik Henryk Kudzio. Czyni to w mistrzowski sposób. Rytmiczna precyzja, dążenie do wiernego odzwierciedlenia oryginału są cechami charakterystycznymi Jego warsztatu. Warto dodać, że nie wszystkie prezentowane w Galerii kopie można oglądać w oryginale w innych muzeach. Do strat wojennych należy „Portret młodzieńca” Rafaela. To dzieło zaginione, zrabowane przez hitlerowskie Niemcy podczas drugiej wojny światowej. Bardzo ciekawe są też przedstawienia oryginalnych rzeźb w formie rysunku. Przykładem jest „Laokoon” z Muzeów Watykańskich oraz „Pieta” Michała Anioła, będąca jedyną sygnowaną rzeźbą tego artysty.     Galerię można odwiedzać do końca października 2022 r. Wstęp bezpłatny. poniedziałek-piątek 8.00-18.00 soboty, niedziele, święta 10.00-18.00 (kwiecień-sierpień) soboty, niedziele, święta 10.00-16.00 (wrzesień-marzec)     Fabryka Sztuk Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.04.2022 09:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2022 09:00
Hommage à Profesor Kazimierz Ostrowski. Pamięć obrazów Hommage à Profesor Kazimierz Ostrowski. Pamięć obrazów wernisaż: 15 września 2022, godz.18:00 wystawa czynna: 16 września - 2 października 2022, w godz. 12.00-18.00 miejsce: Zbrojownia Sztuki, Targ Węglowy 6, Gdańsk Artyści: Badowska Wilga, Bau Jarosław, Bereźnicki Kiejstut, Bielawski Andrzej, Bryzgalski Kuba, Buczkowski Jan, Cybulski Daniel, Czerniawski Józef, Cześnik Henryk, Dobrowolska Alina, Dolega Zuzanna, Florczak Robert, Garczyński Przemysław, Garnowski Michał, Gliszczyński Krzysztof, Gorczyński Maciej, Ignatowicz Filip, Jadczuk Aleksandra, Józefowicz Katarzyna, Józefowicz Piotr, Kalkowski Kazimierz, Karmasz Andrzej, Kornacki Jacek, Krechowicz Dominika, Krechowicz Jerzy, Kucharski Tomasz, Lasecki Hugon, Lejman Dominik, Lipnicki Sławomir, Łajming Włodzimierz, Łopaciński Przemysław, Miszkin Teresa, Model Marek, Modzelewski Jarosław, Nathan Piotr, Nowicka Hanna, Osicki Janusz, Ostrogórski Jerzy, Pela Magdalena, Pęk Mateusz, Plota Janusz, Pieleszek Jakub, Polkowski Krzysztof, Przyżycka Agata, Reinert-Faleńczyk Anna, Sobczyk Marek, Starzec Teresa, Sylwestrowicz Arkadiusz, Świeszewski Maciej, Targońska Maria, Treppa Zbigniew, Waligórska Anna, Widyński Aleksander, Wróblewski Krzysztof, Wrzesiński Marek, Zaremba Wiesław, Zawicki Marcin, Zdybel Jacek Impulsem do stworzenia wystawy, było przekazanie Uczelni przez córkę Profesora Kazimierza Ostrowskiego, Panią Honoratę Pilszyk, podobrazi, jakie pozostawił po sobie Mistrz. Były to płótna zagruntowane przez Artystę osobiście, gotowe do dalszej pracy, niektóre z ledwo zaczętym szkicem lub próbą pozostawionego koloru. Gdy zobaczyłem je w pracowni w Gdyni (a było to w 2015 roku), pomyślałem, że te podkłady mogłyby stać się inspiracją do stworzenia nowych prac, rodzaju symbolicznej kontynuacji, dokończenia dzieła przez innych malarzy. Przygotowanie wystawy prac namalowanych przez innych twórców, na płótnach należących do Kazimierza Ostrowskiego, było ideą intrygującą, wartą zaangażowania. Podobrazia dość szybko powędrowały nie tylko do jego absolwentów i przyjaciół, ale także artystów z innych ośrodków, przyjaciół związanych z Galerią Koło (w której prace Profesora prezentowane były na wystawie inaugurującej działalność galerii w 1995 roku). Gest ten został przyjęty z zainteresowaniem jako duże wyzwanie artystyczne. Ponieważ ilość podarowanych „Kachowych” płócien była ograniczona, wracając ponownie do pomysłu realizacji wystawy, postanowiłem ją rozszerzyć. Zaproponowałem udział w wystawie wszystkim pracownikom Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Ważny jest udział w projekcie najmłodszych pracowników Wydziału Malarstwa, którzy nie mieli okazji poznania profesora Kazimierza Ostrowskiego, znają osobę Profesora tylko z opowieści. Celem wystawy jest wyrażenie uznania dla twórczej postawy Kazimierza Ostrowskiego i jego artystycznych zmagań. Jest to także wyzwanie wobec historii i dziedzictwa kultury. Warto przekazywać naszą wspólną historię nowym pokoleniom, które stają się jej symbolicznymi spadkobiercami. Poprzez udział artystów różnych generacji, będziemy mogli przyjrzeć się artystycznym ideom, które mimo pokoleniowych różnic, posiadają wspólny rodowód. Istotny jest także modernistyczny rys w twórczości Profesora i jej relacja z malarstwem współczesnym. W obecnym roku 2022 mija 105 rocznica urodzin Profesora i pewnie gdyby żył, celebrowalibyśmy ją hucznie. Mamy niecodzienną okazję by tak się stało, by na chwilę wrócić do wspólnie spędzonych chwil. W 2002 roku byłem pomysłodawcą utworzenia Nagrody im. Kazimierza Ostrowskiego, którą Zarząd Okręgu ZPAP w Gdańsku przyznaje dorocznie za wybitne osiągnięcia w dziedzinie malarstwa. W 2010 roku, pełniąc funkcję Dziekana Wydziału Malarstwa, zainicjowałem wydawnictwo o charakterze dokumentacyjnym, w którym sporo artystów mogło się podzielić swoimi wspomnieniami związanymi z osobą Profesora. Wielu z nich nie ma już wśród z nas. Pozostają nieocenione słowa, które z czasem nabierają szczególnej wymowy. Rozpoczęty dialog wymaga kontynuacji, by mógł rozwijać się w czasie, nabrać impetu. Ważną częścią projektu jest wydawnictwo, które zostanie zrealizowane po wystawie. Biorący udział w tym przedsięwzięciu artyści, będą mogli zaprezentować nie tylko swoje dzieła, ale także wspomnienia związane z Profesorem oraz refleksje odnoszące się do czasów studiów na Wydziale Malarstwa. To niecodzienne spotkanie jest dla nas wszystkich okazją, by oddać hołd Profesorowi oraz docenić Jego wiarę w sztukę i przepełnione pasją oddanie profesji malarza. Krzysztof Gliszczyński Kurator: prof. dr hab. Krzysztof Gliszczyński Współpraca kuratorska: dr Daniel Cybulski Wydział Malarstwa ASP w Gdańsku Patroni medialni: trójmiasto.pl, Magazyn „Linia”, Magazyn Trójmiejski „Prestiż”, "Notes na 6 tygodni", Radio Gdańs Wydarzenie FB:  https://www.facebook.com/events/422290226552438  Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.08.2022 14:00 – Data zakończenia wydarzenia: 02.10.2022 18:00
Reklama
a