wtorek, 27 stycznia 2026 14:33
Reklama
Reklama

Na Krecie prawie jak w… raju

Czas wakacji mija bardzo szybko. Zapytaliśmy tczewian jak spędzają w tym roku swoje wakacje, urlopy.
Na Krecie prawie jak w… raju

O wrażeniach z pobytu na Krecie opowiada Karolina Szostak.

Rethymno, czyli wiele kultur

- To była nasza podróż marzeń. Na dwutygodniowy urlop polecieliśmy z mężem na początku lipca, to tam najgorętszy okres. Oboje uwielbiamy cieple klimaty. Wczesnym rankiem  wylądowaliśmy na lotnisku w Chanii, drugim co do wielkości mieście Krety. Autokarem udaliśmy się do hotelu. Tam czekała nas niespodzianka – wspaniały hotel, usytuowany nad morzem, z piaszczystą plażą. Przydzielono nam pokój z widokiem na morze, na powitanie dostaliśmy kosz pełen owoców oraz greckie wino.

Zwiedzanie wyspy rozpoczęliśmy od wizyty w Rethymno, pięknie zachowanym renesansowym mieście Grecji. Jego architektura i wygląd to połączenie wpływu wielu kultur. Wielka Brama wprowadziła nas w starą cześć miasta, pełną kawiarenek, zaułków, małych podwórek wypełnionych kwiatami.  Chwilę spędziliśmy w Porcie Weneckim, gdzie dumnie prezentuje się latarnia, wybudowana przez Turków. Port zachwycił nas zarówno w dzień, jak i w nocy.

Cudowna laguna i Atlantyda?

Potem wybraliśmy się na godzinny rejs statkiem z portu w Kissamos. Z każdą chwilą na horyzoncie pojawiały się nowe wyspy i wysepki, turkusowa, krystalicznie czysta woda. W oddali widzieliśmy twierdzę na wyspie Gramvoussa, najbardziej wysunięty na zachód kraniec Krety. Laguna Balos to już był prawdziwy raj - woda ciepła, widoczki zapierały dech w piersiach. Potem przyszła kolej na przepiękną wyspę Santorini, która swój kształt zawdzięcza jednej z najpotężniejszych erupcji wulkanicznych. W jej wyniku wygląda jak półksiężyc z mniejszymi wysepkami. Jedna z hipotez wiąże Santorini z zatopioną Atlantydą. Już z daleka widać białe domki z niebieskimi oknami i drzwiami. Wąskie uliczki i kręte niekończące się schody. Z tarasów między budynkami podziwialiśmy widoki na położone w dole morze.

Mogliśmy też doświadczyć kreteńskiej gościnności. Nieraz wieczorami, spacerując brzegiem morza przy cudownym zachodzie słońca, zapraszani byliśmy przez gospodarzy na nocną biesiadę. Mają oni doskonałą, lekką i przede wszystkim zdrową kuchnię. Do tej pory wspominam niepowtarzalny smak soku ze świeżo wyciśniętych mandarynek. Poznaliśmy tam grecką rodzinę Stavrosów - chętnie zapraszali nas do swojego domu. Żona pana Stavrosa była Polką, nie było więc barier językowych. Domy Greków zbudowane są z grubych murów – ochrona przed możliwymi trzęsieniami ziemi. Oprócz suczki Sonii z państwem Stavros mieszkała też… jaszczurka! Była zaprzyjaźniona z domownikami i całkiem niegroźna. Jak się dowiedzieliśmy, w greckich domach jaszczurki swobodnie biegają po pokojach, to dość częste zjawisko.

Kwiaty, oliwki i cykady

Skały, piękne plaże, lazurowa woda, morze i jednocześnie góry. Naturalne piękno, niespotykana flora i fauna, kwiaty, oliwki, zioła, cykady i przyjaźni mieszkańcy. Historia i tradycja, kultura. Tymi słowami można w skrócie opisać Kretę. Jest największą grecką wyspą, pełną kontrastów, niezwykle urokliwą. Znajduje się na niej wiele wypożyczalni samochodów, skuterów oraz rowerów. Te wszystkie formy transportu pozwalają na swobodne przemieszczanie się i tym samym zwiedzenie wyspy wzdłuż i wszerz.

Wybierając się na Kretę warto pamiętać, że wysokie temperatury co wrażliwszym osobom, mogą dać się we znaki. Grecy przez praktycznie cały dzień mają sjestę. Życie rozpoczyna się tam wieczorami, kiedy temperatura nieco spada. Przy okazji - każdemu polecam kąpiel w Morzu Śródziemnym. Przywiozłam sobie stamtąd buteleczkę bardzo słonej wody. Kąpiel w takiej wodzie ma właściwości zdrowotne.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama