wtorek, 4 października 2022 01:48
Reklama
Reklama

Tczew, to taki fenomen - pięknieje i rozwija się (wg władz), a mieszkańców ubywa

Ostatnio często spotykam się ze stwierdzeniami, iż miasto Tczew ma plany zrobić to, tamto i że miasto rozwija się i pięknieje. Niestety, rzeczywistość jest zupełnie inna. Chociażby, dlatego, iż liczba mieszkańców systematycznie maleje i wynosi już tylko około 54 tys. Czy młodzi ( i nie tylko) uciekają z Tczewa, dlatego, że miasto pięknieje i staje się atrakcyjne dla mieszkańców oraz przyjezdnych? Jeżeli tak, to kolejny fenomen przedstawiany mieszkańcom między innymi w propagandowym piśmie „Panorama miasta”.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
Tczew, to taki fenomen  - pięknieje i rozwija się (wg władz), a mieszkańców ubywa

Wróćmy jednak do tego, w jaki sposób można przewrotnie przedstawiać sytuację miasta. Na początek muszę jednak zadać pytanie czy Tczew wychodzi dopiero teraz z pożogi wojennej? A może tkwimy jeszcze w pozostałościach bolszewickiego systemu? Wydawałoby się, że ponad 30 lat transformacji po upadku systemu komunistycznego powinno przynieść rozkwit miasta, a jaka jest rzeczywistość?

Spotkałem się z zarzutem w stosunku do jednego z mieszkańców, iż czepia się tego, że są plany wyburzenia amfiteatru, a przecież park czeka rewitalizacja.  Zadam kolejne pytanie, co to znaczy rewitalizacja parku?!  Kto doprowadził do takiego stanu przepiękny park, który zdziczał. Kto doprowadził amfiteatr do takiego stanu, jaki widzimy. Kto doprowadził do zniszczenia pięknych zaułków parku na przykład przy fontannie, czy ogródek jordanowski dla rodzin z  dziećmi? Czy zamek z plastiku na bulwarze (za 1 mln złotych!) to jakaś rekompensata? To rządzący miastem obecni i wcześniejsi włodarze doprowadzili do takiego stanu park, który wymaga głębokiej rewitalizacji, nie jacyś menele.

Kolejny przykład, który wymaga wyjaśnienia. Kilka lat temu ogromnym kosztem około 6 milionów złotych powstała przystań nadwiślańska. Dzisiaj od wielu miesięcy obiekt sprawia wrażenie opuszczonego i niszczeje. Czy to, że obiekt jest opuszczony i niszczeje jest winą nadwiślańskich meneli? Oczywiście, że nie.  To, że przystań jest w takim stanie jest winą tylko i wyłącznie „rządzących” miastem. To oni doprowadzili do takiej sytuacji. Jedyny genialny pomysł na przystań ze strony włodarzy to ją sprzedać za grosze. Zapewne był to duży wysiłek intelektualny? Jak widać włączenie obiektu do zasobów miasta i oddanie go mieszkańców ( np. wodniakom ) nie wchodzi w grę. Dlaczego? Niech się wali, taniej zostanie sprzedany?

O moście napisano już wiele i zapewne będzie pisało się jeszcze więcej z racji wartości historycznej. W jakim stanie jest most nie muszę opisywać, należy jednak zadać pytanie: kto doprowadził do stanu, takiego praktycznie jak po II wojnie światowej? Może tczewscy złomiarze? Próbuje się nam wmawiać, że za obecny stan mostu odpowiada Wojewódzki Konserwator Zabytków i PiS. Oczywiście jest to ogłupianie ludzi. Za most odpowiada Starostwo Powiatowe ze starostą na czele oraz radni, którzy sankcjonują decyzje starostwa.  Najbardziej odpowiedzialni są ci, którzy pozwolili na pierwsze zapalenie palnika i odcięcie pierwszego fragmentu mostu. Osobiście uważam, że za obecny stan odpowiedzialni są również włodarze miasta oraz ci, którzy wymyślili sobie projekt pod złowieszczym tytułem „Most Tczewski jak Westerplatte”. Inicjatywa cenna, jednak dramatycznie nieprofesjonalna. Most zaczęto rozbierać za sprawą decyzji starostwa, nie mając biznesplanu ani  zabezpieczonych środków na jego obudowę, a nie z powodu kreatywności tczewskich złomiarzy, PiSu czy Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Nie wiem jak to się skończy, ponieważ w grę wchodzą ogromne pieniądze, a na razie nikt nie ponosi żadnej odpowiedzialności.  Niebywały skandal!

W tym felietonie, chcę zwrócić też krótko jeszcze uwagę na stan dróg w Tczewie. Podobno są takie świetne. Ponieważ mam okazję często jeździć ulicą Mieszka I, która jest w centrum Tczewa, zwraca moją uwagę nawierzchnia wykonana z płyt typu jumby!  Pewnie winni za taki stan rzeczy są mieszkańcy, przecież nie włodarze miasta oni po prostu nie wiedzą, że taka ulica istnieje w Tczewie.

Na zakończenie jeszcze to, co przed nami. Budowa basenu, a w zasadzie już chyba wszyscy wiedzą, że nie będzie żadnego nowego basenu, tylko rozbudowa starego. Żaden urbanista na świecie nie wymyśliłby coś tak głupiego, jak rozbudowa basenu w centrum miasta. Jeżeli dojdzie do realizacji tego projektu, to czeka nas zakorkowane i zasmrodzone spalinami centrum miasta, a  piękny zaułek,  jakim jest „Kanonka”  (nota bene zaniedbana przez włodarzy) ma po części zostać zamieniona w (sic!) parking! A wszystkiemu winni są menele, złomiarze, czwarta zmiana i … cykliści. Włodarze są tylko od rządzenia, a efekty nie mają znaczenia.

 

[email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829/


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
J 13.08.2021 00:07
Ty, mocny, jesteś palantem czy tylko udajesz? Za most odpowiada pisowski rząd i jego przedstawiciele. Najbardziej zamieszał konserwator i dobrze o tym wiesz. Starostwo g...o może.

JJ 13.08.2021 08:49
Przez myślących tak jak ty niedługo w centrum miasta będą stały obory.

Tczewianin 13.08.2021 10:13
Za most tczewski odpowiada starostwo i wbij to sobie do bani !! Nasi samorządowcy zgodzili się na na to przed laty, by most admnistracyjnie podlegał pod powiat. Tyle w temacie. A po to wybieramy władze lokalne, by uporały się z tym problemem. Jak nie potrafią to wypad!!

Anna 18.08.2021 06:11
J jesteś wyjątkowy cymbał.

Tczewianin 12.08.2021 15:21
Można gadać i pisać, a oni robią swoje. Dobrze, że amfiteatr wykoszony gorzej, że chcą go zamknąć.a co do mostu obejrzałem filmik, na którym pokazano stan wieżyczek. Ręce opadają. Odnowione obiekty a niszczeją i są mega zaniedbane. Nie wspomnę, że barierek nawet nie ma i łatwo można się zabić.

Zuzanna 13.08.2021 08:47
Ale kupili okładziny na elewację przyczółka!

lisewiak 18.08.2021 10:30
No i wstawili blachy ochraniające filary mostowe ;-DDD A przy okazji (po)most od strony Lisewa to już tragedia.

Andrzej Złomiarz 12.08.2021 14:57
Dać złomiarzom most będzie jakiś pożytek.

Jo 12.08.2021 06:28
Hipokryzja i tyle

Duda 18.08.2021 10:31
Hipokryzja to robić pod górkę partii rządzącej i liczyć jeszcze, że dadzą kasę na most.

Reklama
Kopie wielkich mistrzów Henryka Kudzio. ZOBACZ Zaginione dzieła m.in. „Portret młodzieńca” Rafaela Kopie wielkich mistrzów Henryka Kudzio. ZOBACZ Zaginione dzieła m.in. „Portret młodzieńca” Rafaela Spragnionych obcowania ze sztuką zapraszamy do Galerii Henryka Kudzio. Jej kolejna odsłona w najbliższy czwartek – 28 kwietnia o 18.00 w kamienicy Fabryki Sztuk przy ul. Podmurnej 15. Galeria Henryka Kudzio jest bez wątpienia przesiąknięta duchem dzieł wielkich mistrzów. Hans Memling, Hieronim Bosch, Rafael Santi, Leonardo da Vinci, Pieter Bruegel czy Jan Vermeer – to tylko niektórzy artyści, z których twórczością możemy obcować w Fabryce Sztuk. Kopie ich obrazów od lat tworzy artysta malarz, grafik Henryk Kudzio. Czyni to w mistrzowski sposób. Rytmiczna precyzja, dążenie do wiernego odzwierciedlenia oryginału są cechami charakterystycznymi Jego warsztatu. Warto dodać, że nie wszystkie prezentowane w Galerii kopie można oglądać w oryginale w innych muzeach. Do strat wojennych należy „Portret młodzieńca” Rafaela. To dzieło zaginione, zrabowane przez hitlerowskie Niemcy podczas drugiej wojny światowej. Bardzo ciekawe są też przedstawienia oryginalnych rzeźb w formie rysunku. Przykładem jest „Laokoon” z Muzeów Watykańskich oraz „Pieta” Michała Anioła, będąca jedyną sygnowaną rzeźbą tego artysty.     Galerię można odwiedzać do końca października 2022 r. Wstęp bezpłatny. poniedziałek-piątek 8.00-18.00 soboty, niedziele, święta 10.00-18.00 (kwiecień-sierpień) soboty, niedziele, święta 10.00-16.00 (wrzesień-marzec)     Fabryka Sztuk Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.04.2022 09:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2022 09:00
Hommage à Profesor Kazimierz Ostrowski. Pamięć obrazów Hommage à Profesor Kazimierz Ostrowski. Pamięć obrazów wernisaż: 15 września 2022, godz.18:00 wystawa czynna: 16 września - 2 października 2022, w godz. 12.00-18.00 miejsce: Zbrojownia Sztuki, Targ Węglowy 6, Gdańsk Artyści: Badowska Wilga, Bau Jarosław, Bereźnicki Kiejstut, Bielawski Andrzej, Bryzgalski Kuba, Buczkowski Jan, Cybulski Daniel, Czerniawski Józef, Cześnik Henryk, Dobrowolska Alina, Dolega Zuzanna, Florczak Robert, Garczyński Przemysław, Garnowski Michał, Gliszczyński Krzysztof, Gorczyński Maciej, Ignatowicz Filip, Jadczuk Aleksandra, Józefowicz Katarzyna, Józefowicz Piotr, Kalkowski Kazimierz, Karmasz Andrzej, Kornacki Jacek, Krechowicz Dominika, Krechowicz Jerzy, Kucharski Tomasz, Lasecki Hugon, Lejman Dominik, Lipnicki Sławomir, Łajming Włodzimierz, Łopaciński Przemysław, Miszkin Teresa, Model Marek, Modzelewski Jarosław, Nathan Piotr, Nowicka Hanna, Osicki Janusz, Ostrogórski Jerzy, Pela Magdalena, Pęk Mateusz, Plota Janusz, Pieleszek Jakub, Polkowski Krzysztof, Przyżycka Agata, Reinert-Faleńczyk Anna, Sobczyk Marek, Starzec Teresa, Sylwestrowicz Arkadiusz, Świeszewski Maciej, Targońska Maria, Treppa Zbigniew, Waligórska Anna, Widyński Aleksander, Wróblewski Krzysztof, Wrzesiński Marek, Zaremba Wiesław, Zawicki Marcin, Zdybel Jacek Impulsem do stworzenia wystawy, było przekazanie Uczelni przez córkę Profesora Kazimierza Ostrowskiego, Panią Honoratę Pilszyk, podobrazi, jakie pozostawił po sobie Mistrz. Były to płótna zagruntowane przez Artystę osobiście, gotowe do dalszej pracy, niektóre z ledwo zaczętym szkicem lub próbą pozostawionego koloru. Gdy zobaczyłem je w pracowni w Gdyni (a było to w 2015 roku), pomyślałem, że te podkłady mogłyby stać się inspiracją do stworzenia nowych prac, rodzaju symbolicznej kontynuacji, dokończenia dzieła przez innych malarzy. Przygotowanie wystawy prac namalowanych przez innych twórców, na płótnach należących do Kazimierza Ostrowskiego, było ideą intrygującą, wartą zaangażowania. Podobrazia dość szybko powędrowały nie tylko do jego absolwentów i przyjaciół, ale także artystów z innych ośrodków, przyjaciół związanych z Galerią Koło (w której prace Profesora prezentowane były na wystawie inaugurującej działalność galerii w 1995 roku). Gest ten został przyjęty z zainteresowaniem jako duże wyzwanie artystyczne. Ponieważ ilość podarowanych „Kachowych” płócien była ograniczona, wracając ponownie do pomysłu realizacji wystawy, postanowiłem ją rozszerzyć. Zaproponowałem udział w wystawie wszystkim pracownikom Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Ważny jest udział w projekcie najmłodszych pracowników Wydziału Malarstwa, którzy nie mieli okazji poznania profesora Kazimierza Ostrowskiego, znają osobę Profesora tylko z opowieści. Celem wystawy jest wyrażenie uznania dla twórczej postawy Kazimierza Ostrowskiego i jego artystycznych zmagań. Jest to także wyzwanie wobec historii i dziedzictwa kultury. Warto przekazywać naszą wspólną historię nowym pokoleniom, które stają się jej symbolicznymi spadkobiercami. Poprzez udział artystów różnych generacji, będziemy mogli przyjrzeć się artystycznym ideom, które mimo pokoleniowych różnic, posiadają wspólny rodowód. Istotny jest także modernistyczny rys w twórczości Profesora i jej relacja z malarstwem współczesnym. W obecnym roku 2022 mija 105 rocznica urodzin Profesora i pewnie gdyby żył, celebrowalibyśmy ją hucznie. Mamy niecodzienną okazję by tak się stało, by na chwilę wrócić do wspólnie spędzonych chwil. W 2002 roku byłem pomysłodawcą utworzenia Nagrody im. Kazimierza Ostrowskiego, którą Zarząd Okręgu ZPAP w Gdańsku przyznaje dorocznie za wybitne osiągnięcia w dziedzinie malarstwa. W 2010 roku, pełniąc funkcję Dziekana Wydziału Malarstwa, zainicjowałem wydawnictwo o charakterze dokumentacyjnym, w którym sporo artystów mogło się podzielić swoimi wspomnieniami związanymi z osobą Profesora. Wielu z nich nie ma już wśród z nas. Pozostają nieocenione słowa, które z czasem nabierają szczególnej wymowy. Rozpoczęty dialog wymaga kontynuacji, by mógł rozwijać się w czasie, nabrać impetu. Ważną częścią projektu jest wydawnictwo, które zostanie zrealizowane po wystawie. Biorący udział w tym przedsięwzięciu artyści, będą mogli zaprezentować nie tylko swoje dzieła, ale także wspomnienia związane z Profesorem oraz refleksje odnoszące się do czasów studiów na Wydziale Malarstwa. To niecodzienne spotkanie jest dla nas wszystkich okazją, by oddać hołd Profesorowi oraz docenić Jego wiarę w sztukę i przepełnione pasją oddanie profesji malarza. Krzysztof Gliszczyński Kurator: prof. dr hab. Krzysztof Gliszczyński Współpraca kuratorska: dr Daniel Cybulski Wydział Malarstwa ASP w Gdańsku Patroni medialni: trójmiasto.pl, Magazyn „Linia”, Magazyn Trójmiejski „Prestiż”, "Notes na 6 tygodni", Radio Gdańs Wydarzenie FB:  https://www.facebook.com/events/422290226552438  Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.08.2022 14:00 – Data zakończenia wydarzenia: 02.10.2022 18:00
Reklama
a