poniedziałek, 14 września 2026 11:30
Reklama

13 grudnia haniebna data

O wielu datach w historii Polski powinniśmy pamiętać, o wielu chcielibyśmy zapomnieć. 13 grudnia 1981 roku to jedna z tych dat, która łączy w sobie jedno i drugie. Jednak nie tylko ku przestrodze dla przyszłych pokoleniom powinna zostać zapamiętana.
  • Źródło: Gazeta Tczewska
13 grudnia haniebna data

13 grudnia 1981roku Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego pod przewodnictwem gen. Wojciecha Jaruzelskiego (jeszcze cały czas generała) wprowadziła w Polsce stan wojenny. Niestety po trzydziestu latach od upadku obozu komunistycznego (upadku???) nie doczekaliśmy się odpowiedniego rozliczenia tych, którzy zgotowali Polakom ten duży kawałek mrocznej historii. Jedynym pocieszeniem w kontekście tej daty, może być fakt, że był to początek upadku systemu komunistycznego w Polsce. Przynajmniej taką mieliśmy nadzieję w 1989 roku.

Bardzo słaby przekaz w środkach masowego przekazu, szkołach czy kinematografii, o tym, co wydarzyło się 13 grudnia przez ostatnie trzydzieści lat, powoduje, że zaciera się pamięć o tamtym okresie. A bezczelne wypowiedzi aparatczyków postkomunistycznych znajdują posłuch. Doskonałym przykładem jest płk rez. Adam Mazguła  mówiący „…Oczywiście były tam [w czasie stanu wojennego] jakieś bijatyki, jakieś ścieżki zdrowia, ale generalnie jednak dochowano jakiejś kultury w tym całym zdarzeniu…”. Zapomniał tylko dodać, że to „kulturalne” zdarzenie doprowadziło do wielu morderstw politycznych, złamania karier zawodowych, rozpadu wielu rodzin, internowaniu tysięcy ludzi myślących o demokracji, braku perspektyw na lepsze jutro na wiele lat i upadek gospodarki. Bezpośrednie bezczelne porównywanie interwencji policji i próba wywoływania psychozy strachu podczas tak zwanych protestów kobiet do rozruchów w okresie stanu wojennego to hańba. Do protestujących w tamtym okresie strzelano gazem ze śmigłowców, czołgi wjeżdżały w tłum strzelając z armat, a na ulicach panował wszechobecny terror, milicji, służby bezpieczeństwa i podobnego bolszewickiego dziadostwa nierozliczonego do dziś. Co gorsza w obecnej rzeczywistości mający się świetnie?

Ostatnie trzydzieści lat można chyba podzielić na trzy etapy. Pierwszy lata dziewięćdziesiąte – z jednej strony wielka euforia i nadzieje z odzyskanej niepodległości. Branie przez Polaków spraw gospodarczych w swoje ręce. Z drugiej strony okrągły stół i podział łupów pomiędzy bolszewikami i … . Uwłaszczanie się postkomunistów, rozgrabianie i wyprzedaż wszystkiego, co miało jakąś wartość. Doprowadzenie do upadku rządu Premiera Jana Olszewskiego prawdziwego demokraty, który chciał rozliczenia bolszewików, a do dzisiaj nie ma należnego miejsca w naszej nowej historii. Następnie pierwsza kadencja prezydencka Aleksandra Kwaśniewskiego - człowieka z bogatą przeszłością w partii komunistycznej PZPR. Smutna ta druga część, ale prawdziwa. Lata 2000 to pewne wyciszenie, komuniści mają kolejną kadencję swojego prezydenta, podział łupów już chyba się zakończył i nastąpił skok na kasę UE. Lata 2010-20 to okres pełnego niepokoju, ponieważ postanowiono zrobić porządki między innymi z sądami, gospodarką i tożsamością narodową. No i się zaczęło.  Totalna opozycja, za którą o dziwo stoi Donald Tusk, który przyłożył rękę do obalenia rządu Premiera Jana Olszewskiego i PSL, który również przyłożył rękę do obalenia rządu J. Olszewskiego, no i lewica, która nigdy nie odcięła się jasno od systemu komunistycznego i stanu wojennego.        

W Parlamencie Europejskim zasiadają ludzie bezpośrednio związani z aparatem komunistycznym lat osiemdziesiątych, ludzie lewicy, którzy w Brukseli plują na swój kraj, przepraszam nie wiem czy na swój kraj, ale na Polskę? To tyle w telegraficznym skrócie.

Zapewne wiele osób dziwi się, dlaczego w rubryce felieton „Myśląc o Tczewie” piszę o sprawach dotyczących historii ogólnopolskiej. Otóż, dlatego, że widzę dużą analogię do tego, co działo się na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat w Tczewie i w Polsce. Przypomnę tylko Drożdżownię, Malinowo, Zakład Energetyki Cieplnej, który teraz należy do zakładów komunalnych w Lipsku oraz wiele innych zdarzeń. Przez trzydzieści lat nie wykształcił się żaden poważny mały czy średni biznes ( nie mówię o dużym) lokalny, znany chociażby w skali Polski. Nie, dlatego że w Tczewie nie ma mądrych, kreatywnych ludzi. Dlatego, że w Tczewie nigdy nie było atmosfery do robienia biznesu. Patrząc dookoła siebie dziwnym trafem pojawia się pewna zależność - mieszkańcy Tczewa, którzy byli związani z aparatem komunistycznym i represji lat osiemdziesiątych i nie tylko, radzą sobie świetnie. Za chwilę odezwą się głosy, ale ilu ich pozostało? Otóż coraz mniej. Jednak jakoś dziwnie schedę przejmują dzieci? Wystarczy zapoznać się z historiami rodzinnymi. Oczywiście to, że ktoś był dzieckiem, które przyjechało na czołgach z czerwoną gwiazdą, czy rodzice byli „Polakami”, kolaborującymi z bolszewikami, nie może od razu ich dyskwalifikować. Dlatego potrzebne jest uczciwe propagowanie polityki historycznej na poziomie lokalnym, co pozwoli odbudować wspólnotę, która została skutecznie zniszczona przez ostatnie trzydzieści lat.

Przypomnę tylko, że w okresie stanu wojennego i latach osiemdziesiątych czynnie w Tczewie w podziemiu antykomunistycznym uczestniczyło około 90 osób! W stanie wojennym ogłoszonym 13 grudnia 1981 roku taka działalność groziła śmiercią, wieloletnim więzieniem, szykanami rodzin czy złamaniem karier zawodowych.   

Dzisiaj z perspektywy czasu myślę, że 1989 roku się pomyliliśmy. Postkomuna ma się dobrze, co pokazują szczególnie wydarzenia ostatnich lat i miesięcy.   

 

 [email protected]

https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829/

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zuzia susia 14.12.2020 20:31
Najlepszy jest Pobłocki- Pamiętamy tylko co pamięta?

j 17.12.2020 20:04
Pobłocki miał "Nigdy więcej", więc nie kłam

śmieszny j 22.12.2020 06:55
Nigdy więcej czego ? prawdziwej demokracji ?

Von Tallen Wilczewski 13.12.2020 13:32
gdyby jaruzelski zyl i oglosil sie antyPis zwolennicy totalnych wysuneliby go na liste wyborcza do sejmu, jako obronca (wolnosci i demokracji) takich to mamy wyborcow kturzy to nie znaja faktow z przeszlosci

Jerzy 13.12.2020 18:29
W punkt. Dokładnie tak jest.

Andrzej Urbański 13.12.2020 09:15
Niestety ta banda dzisiaj dalej przy korycie

Adam J. 12.12.2020 08:10
Dziękuje Panie Olku niestety tak jest jak Pan napisał.

Ja 11.12.2020 20:14
Haniebna data to mało powiedziane.

Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama