wtorek, 27 stycznia 2026 19:55
Reklama
Reklama

Kolej miała kluczowe znaczenie dla rozwoju Tczewa

Na ziemiach polskich, koleje żelazne utworzono w pierwszej połowie XIX w. Budowano je głównie w celach militarnych, nie dbając zbytnio o rozwój gospodarczy. Mając na uwadze peryferyjne położenie Pomorza w Królestwie Pruskim i jego układ w kierunku zachód-wchód, nie dziwi, że pierwszy pociąg dość późno przejechał przez Kociewie, bo około 20 lat po tym jak w 1838 r. przejechał trasę Berlin – Poczdam.
Kolej miała kluczowe znaczenie dla rozwoju Tczewa

Autor: Dawny Tczew

Rozpiętość między granicą wschodnią i zachodnią w linii prostej wynosiła 1200 km.

Kolej na Pomorzu nie była zaplanowana na rozwój gospodarczy regionu, liczył się jedynie zamysł militarny Prus. Jednak Kongresówka, czy Małopolska były potraktowane odmiennie, gdyż ten obszar mógł się rozwijać. Patrząc na układ dawnych dróg kolejowych , możemy zauważyć, że były one tworzone na trasie zachód – wschód. Przykładem tego są trasy: Berlin – Tczew – Królewiec oraz Berlin – Szczecin – Gdańsk. Kolej w Prusach budowana była za pieniądze prywatnych inwestorów. Rząd nadzorował prace i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Jednak interesy państwa i osób prywatnych nie zawsze szły w parze. Często trwały spory, co doprowadziło do wycofania się prywatnych inwestorów ze wspólnych przedsięwzięć.

Rozległe tereny Prus

Jak już wspomnieliśmy, rozpiętość państwa pruskiego była bardzo duża, więc przerzucanie wojsk na krańce państwa było bardzo trudne. Kolej wschodnia miała połączyć obszar Prus. Wszystko to wiązało się ze sporymi kosztami. W tym czasie w Europie, Prusy długością linii kolejowych ustępowały jedynie Wielkiej Brytanii. Poprzez względy polityczno – militarne Prus, zdecydowano się poprowadzić linię kolejową przez Tczew. Jednak była to trudna decyzja, gdyż było aż pięć propozycji poprowadzenia tej linii. Ostatecznie wygrał II wariant, czyli trasa Berlin – Kostrzyń – Gorzów – Piła – Bydgoszcz – Tczew. Ta linia miała mieć długość 464 km.

Dyrekcja Kolei Wschodniej miała siedzibę w Bydgoszczy i była to pierwsza w Prusach dyrekcja kolejowa, która zastąpiła Królewską Komisję dla Kolei Wschodniej. Decyzja o budowie kolei w kierunku Tczewa zapadła 13 lipca 1851 r. Wtedy to wyjechał pierwszy pociąg z Berlina na dworzec w Bydgoszczy. Trasa z Bydgoszczy do Tczewa przysporzyła budowniczym sporo trudności, gdyż szlak przy Wiśle był często podmywany w miejscowościach takich jak Gniew, czy Świecie, dlatego musiano poprowadzić łączniki do głównego szlaku. Trasa kolejowa musiała pokonać wiele potoków, rzek i kompleksów terenowych.

Budowę kolei prowadzono metodami ręcznymi z pomocą taczek tzw. Lory czyli szynowych wózków ręcznych. Do pomocy na dalszych trasach były wozy konne w formie obowiązkowych świadczeń chłopów na rzecz państwa, lub odpłatnie. Grunty pod budowę kolei wykupywali prywatni przedsiębiorcy. Robotnicy pracowali w bardzo ciężkich warunkach, za 11,75 – 12 groszy za dniówkę, czyli 10 godzin pracy z 2-godzinną przerwą. Był to odpowiednik 1,40 – 1,45 marki. W tym czasie gęś kosztowała 15 groszy, kura 7 groszy, kwarta masła 10 groszy, krajanka sera 3 grosze, garniec soli 16 groszy. To pozwala zobaczyć, że robotnicy dostawali niewiele, przez co większość mieszkała w szałasach i ziemiankach, a stołowali się w specjalnych kantynach. Grochówka na mięsie kosztowała 2 grosze. Na terenie trasy tworzono sklepy spożywcze gdzie można było kupić nawet ubrania. Podczas budowy trasy przez Tczew zatrudnionych było 12 tys. robotników.

Odbiór prac przez króla

Po dwóch latach prac, 19 lipca 1852 r. ukończono odcinek Bydgoszcz – Tczew – Gdańsk.

(...)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama