sobota, 14 marca 2026 14:42
Reklama

Radny Mokwa przyniósł na sesję... grabie. Chciał je wręczyć, ale spotkał się z ripostą

Radny Kazimierz Mokwa przyniósł na sesję Rady Miasta… grabie do zamiatania liści. Rekwizyt postanowił wręczyć innemu radnemu oraz redakcji jednej z lokalnych gazet, która wypowiedziała się o nim w sposób krytyczny. Na reakcję nie trzeba było długo czekać.
Radny Mokwa przyniósł na sesję... grabie. Chciał je wręczyć, ale spotkał się z ripostą

Z miesiąca na miesiąc atmosfera na posiedzeniach RM robi się coraz gorętsza. Kazimierz Mokwa w nietypowy sposób zareagował na publikację w jednym z kociewskich tytułów prasowych, w której występuje jako osoba, która miała naciskać na budowę kontrowersyjnej kamienicy na tczewskim bulwarze. Na mównicy pojawił się z grabiami do zamiatania liści, które postanowił wręczyć m.in. przedstawicielom gazety. Przy okazji zaatakował radnego Zbigniewa Urbana, choć ten w ogóle nie pojawia się w tekście.

- Jak mi wiadomo, mogę się mylić, informacje te pochodzą od radnego Urbana, który twierdzi, że jest takim kryształowym radnym. Chciałbym powiedzieć, że tak nie jest. Na jedną z ostatnich komisji spóźnił się godzinę - radny Mokwa wyliczał dalej. - Pan Urban okłamał nas dwukrotnie na komisjach, m.in. w sprawie przetargu w Centrum Informatycznym (urzędu miasta – dop. red.). Stwierdził, że firma zwróciła się z przetargiem i otrzymał od niej maila. Po sprawdzeniu okazało się, że tej firmy w ogóle nie ma. (...) Ten rekwizyt dam panu Urbanowi, żeby zamiast szukania haków, wziął te grabie... teraz jest dużo liści.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Zbigniew Urban na wstępie oświadczył, że tak słabego merytorycznie wystąpienia z mównicy jeszcze nie słyszał. Następnie zapytał przewodniczącego dlaczego dopuszcza do personalnych ataków oraz zaprzeczył jakoby był inspiratorem powstania artykułu, wskazując, że źródłem był filmik inicjatywy „Ratujmy bulwar”.

- Proponuję PnP wymianę żołnierza, który po raz kolejny próbuje mnie obrazić. Jesteście państwo świadkami jak radni próbują mnie zdyskredytować opowiadając bzdury. Odszczeka pan wszystko, co pan tu dziś powiedział – rzucił w stronę Kazimierza Mokwy i poszedł do pań z biura Rady Miasta po dokument potwierdzający, że w dniu komisji był na zwolnieniu lekarskim i w związku z tym nie pobrał diety. - Ktoś przesłał do mnie i do komisji maila, że są nieprawidłowości w Centrum Informatycznym. Komisja rewizyjna, której pan jest członkiem, od 2,5 roku blokuje przeprowadzenie tam kontroli. Myślę, że wszyscy mieszkańcy wyrobili sobie na ten temat zdanie.

Przedstawicielka gazety w ogóle nie została dopuszczona do głosu przez przewodniczącego RM.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jerzy 27.03.2020 17:55
Tow.Mokwa nie jest taki krystaliczny,za jakiego sie uważa.Dzisiaj w bezpardonowy,prostacki i chamski sposób wyrażał sie o polityce obecnego rządu i o prezesie partii rządzacej wybranej w wolnych demokratycznych wyborach.Takie prostackie zachowanie i słownictwo nie licuje ze e sprawowaniem przez tego pana funkcji społecznego zaufania

Dzony 03.11.2017 08:08
Prezydent i PNP nie moga zrobic kontroli w Centrum Informatycznym bo Schwager to pracownik tcz.pl ktory chroni ich medialnie (wbrew pozorom to nie Jola Poblocka), a oni chronia Schwagra, ktory moze robic co chce.

Reklama
Reklama
Reklama