środa, 1 kwietnia 2026 12:45
Reklama

Wykonawca ul. Gdańskiej twierdzi, że na budowie jest codziennie 35-50 pracowników. Radni nie wierzą...

Lawina pytań popłynęła do osób koordynujących inwestycję przebudowy ul. Gdańskiej i Jedności Narodu. Śmiech i niedowierzanie ogarnęły obecnych na posiedzeniu RM, na słowa o 35-50 pracownikach, którzy codziennie są obecni na placu budowy.
Wykonawca ul. Gdańskiej twierdzi, że na budowie jest codziennie 35-50 pracowników. Radni nie wierzą...

Autor: (KU)

Temat rozkopanych ulic na Nowym Mieście stał się przyczynkiem do długiej i gorącej dyskusji na środowej (26.10.) sesji Rady Miasta. Radni nie szczędzili słów krytyki wobec wykonawcy i samej inwestycji, która zgodnie z harmonogramem powinna zostać ukończona w dniu wydania bieżącego numeru GT.
 

„Chcą wymóc wydłużenie terminu”
- Obserwuję co tam się dzieje, te utrudnienia, i to przechodzi ludzkie pojęcie - mówił radny Zenon Drewa.

- To co się dzieje na ul. Jedności Narodu i Gdańskiej... tego nie da się wytłumaczyć - wtórował Zbigniew Urban.

Firma Strabag, wystąpiła do Urzędu Miasta o przedłużenie terminu robót do 30 kwietnia 2018 r. Wylicza 24 zdarzenia, które miały wpłynąć na taki a nie inny stan robót. Przedstawiciel wykonawcy  nie pojawił się na sesji rady miasta. Byli za to Marcin Górny, kierownik Miejskiego Zarządu Dróg w Tczewie oraz Piotr Szanser, inspektor nadzoru robót drogowych, i to w ich stronę posypały się pytania o liczbę pracowników na budowie, szacowany termin zakończenia gehenny mieszkańców i kontakty z wykonawcą.

- Nie ukrywam, że wykonawca zrobi wszystko, żeby grać na zwłokę i wymóc na nas wydłużenie terminu. My robimy wszystko, na co tylko pozwala prawo budowlane, aby ta realizacja szła jak najsprawniej i jak najszybciej - mówił Piotr Szanser. (...)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Gość 02.11.2017 17:15
Haha dobre ja tam naliczyłam ostatnio 10 osób i siedzących niech to sprawdzą gdy by tyłu pracowników było to już by mieli koniec

Tczewianin 01.11.2017 22:59
Czy jakiś debil z urzędu w końcu zrozumie że srabag nie jest wykonawcą a jedynie tworem co wygrał przetarg. Wykonawcą jest jakaś piąty z kolei podwykonawca , który nie zatrudnia 35 , a co dopiero 50 pracowników. Jakby któryś gryzipórek siedzący na *** za nasze podatki ruszył się i zobaczył co się dzieje na tym pseudo remoncie może by coś zrozumiał. Jest gorsza kicha niż z wiaduktem na w. polskiego. Ludzie nie mogą do domu dojechać! Paraliż miasta, wygrała najtańsza oferta i są efekty.

Gość 31.10.2017 21:43
Ja tez nie wierze

Kuba 31.10.2017 13:46
Winny jest Urząd Miasta. Brak nadzoru nad wykonawcą od rozpoczęcia prac remontowych. Ciekawy jestem, czy ktoś dostawał pieniądze za niby nadzór? W firmie wykonawcy nie ma natomiast kierownictwa wiedzącego co w jakiej kolejności trzeba zrobić. Robotnicy biegają po całej rozkopanej ulicy, a nie sukcesywnie metr po metrze przywracać do stanu użytkowania zniszczoną ulicę i chodniki po obu stronach

Jola 31.10.2017 13:29
jaki udział miał termin wykonania robót na wynik wygrania przetargu ? Wiadomo od początku że był nie realny !

Reklama
Reklama
Reklama