czwartek, 29 stycznia 2026 23:16
Reklama
Reklama

Dzień wolny, żar z nieba - ale pociąg taki jak w pozostałe dni. I się zaczęło...

Święto wypadające w środku tygodnia, żar z nieba, dzień pełen atrakcji w Trójmieście. Nic, tylko wsiąść do pociągu w Tczewie i cieszyć się czasem spędzonym w gronie rodziny lub znajomych. Niestety „pekape”, nie pierwszy zresztą raz, zapomniało, że podróżujących w dzień wolny od pracy może być więcej.
Dzień wolny, żar z nieba - ale pociąg taki jak w pozostałe dni. I się zaczęło...

Wtorkowej jazdy do Gdańska, Sopotu i Gdyni nie będą dobrze wspominać pasażerowie, którzy wybrali kurs pociągiem spółki Przewozy Regionalne. Skład miał planowo wyjechać z Tczewa o godz. 11.15 i tak też było. Jednak część podróżujących została z biletami na peronie, bo „więcej nie dało się już upchnąć”.

- 15 sierpnia, pociągiem „Bursztyn” relacji Grudziądz - Gdynia Główna, udaliśmy się w podróż na Jarmark Dominikański i 23. Bieg Solidarności – relacjonuje nasza Czytelniczka. - Już na stacji w Tczewie pociąg był w zapełniony pasażerami tak, że wejście było utrudnione. Nam udało się dostać, ale ponad 20 osób musiało zostać na peronie 4. Nie weszło też kilku rowerzystów.

Ściśnięci jak sardynki

Kolejny pociąg Polregio odjeżdżał ponad dwie godziny później. Dla części osób, które nie załapały się na wcześniejszy kurs, „wyprawa” do Trójmiasta stanęła pod znakiem zapytania. Pozostało im walczyć o zwrot środków w kasie dworca i próbować wydostać się z Tczewa z innym przewoźnikiem. Z kolei ci, którzy dostali się na „Bursztyna” zaczęli żałować, że nie zostali na peronie.

- Przystanek Pszczółki - tu też grupa podróżnych próbuje wejść do pociągu, a dla nas to kolejna makabra. Musimy się ściskać, by kilka osób mogło wejść do środka. Ruszamy dalej. Kolejny przystanek, Pruszcz Gdański. Tu powtarza się sytuacja z Tczewa - duża grupa podróżnych zostaje na peronie, bo miejsca brak. Byliśmy ściśnięci jak sardynki w puszkach. Jedziemy dalej... (...)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

agaa 23.08.2017 12:39
Nie tylko ten pociąg był przepełniony. O 9 20 też tragedia.. a bilety tylko w gorę idą

ngfcgf 23.08.2017 09:38
Po co jechac osobowym jak za 12 zl jest tlk czy ic

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama