piątek, 30 stycznia 2026 01:51
Reklama
Reklama

Wciskamy żółty przycisk i czekamy... Czy przywołanie światła zielonego w Tczewie w ogóle działa?

Wciskamy przycisk na słupie sygnalizacji i czekamy na „zielone”. 5, 10, 20 sekund… Czy przywołanie światła na życzenie pieszego to fikcja – pytają mieszkańcy, którzy w skali dnia przed przejściami spędzają długie minuty. Co „zebra”, to inna zasada działania sygnalizacji - odpowiada Marcin Górny, kierownik Miejskiego Zarządu Dróg w Tczewie. Jednocześnie zapewnia, że na żadnym skrzyżowaniu pieszy nie jest wystawiany do wiatru, a żółte guziki nie służą wyłącznie poprawie jego samopoczucia.
Wciskamy żółty przycisk i czekamy... Czy przywołanie światła zielonego w Tczewie w ogóle działa?

Autor: (MD)

- Czy wciskając przycisk sygnalizacji świetlnej, możemy być pewni, że czas oczekiwania na „zielone” rzeczywiście się skróci?

- Wszystko jest indywidualną sprawą i zależy od tego o jakiej sygnalizacji świetlnej (lokalizacji) jest mowa. Jeżeli chodzi o „przywołanie” światła zielonego przez pieszych w przypadku sygnalizacji wzbudzanych obsługujących wyłącznie przejścia dla pieszych jak np. Wojska Polskiego przy dawnej jednostce wojskowej czy przy Domu dziecka, wówczas wzbudzenie sterownika przez pieszego rozpoczyna natychmiast pracę cykliczną ze sztywno ustaloną długością cyklu i poszczególnych sygnałów. Wyświetlane jest minimalne światło zielone dla pojazdów, a następnie światło zielone dla pieszych. Tu pieszy poza „przywołaniem” światła zielonego nie ma żadnego wpływu na czas w jakim zostanie ono wyświetlone.

W przypadku sygnalizacji bardziej rozbudowanych, obsługujących duże skrzyżowania, sterowniki mikroprocesorowe realizują prace w różnych trybach w tym np. akomodacyjnym - jest to praca cykliczna, zmiennoczasowa, w której ustalona jest pewna sekwencja faz, a czasy ich trwania są zmienne i zależne od chwilowych charakterystyk ruchu przesyłanych z detektorów takich jak np. pętle indukcyjne czy kamery detekcji wizyjnej. (...)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama