sobota, 14 marca 2026 14:49
Reklama

Koniec procesu. W oczach „nożownika” łzy. Prokurator: to zwykły tchórz

Podczas 30-minutowej mowy końcowej prokurator zwracał uwagę na okrucieństwo i bezwzględność Jakuba S., który na kilka miesięcy zasiał strach w głowach mieszkańców Tczewa. Nazwał go też tchórzem, przypominając sędziemu, że napadał w większości na kobiety oraz pod osłoną nocy. Zażądał dla 24-latka 7 lat pozbawiania praw publicznych oraz 15 lat więzienia. - Tam będzie miał czas na przemyślenie tego co robił - mówił podczas czwartkowej rozprawy.
Koniec procesu. W oczach „nożownika” łzy. Prokurator: to zwykły tchórz

Autor: Karol Uliczny

Po ponad dwóch latach od aresztowania obrona i oskarżyciel wygłosili przed składem sędziowskim mowy końcowe. To ostatni akcent procesu tczewskiego „nożownika”, przed ogłoszeniem wyroku. W trakcie ostatniej rozprawy dokończono czasochłonne ujawnienie dowodów, w postaci protokołów z wizji lokalnych oraz nagrań z przesłuchań w Prokuraturze Rejonowej w Tczewie. To co zapadnie w pamięci to emocje jakie towarzyszyły Jakubowi S. tuż po zatrzymaniu, w lutym 2015 r. Na początku relacjonował swoje napady ze spokojem przypadkowego świadka. Pod koniec ocierał łzy, chował twarz w dłonie, wykazywał skruchę. Kilkukrotnie załamywał mu się głos: „Nie chcę iść siedzieć" - słychać pod koniec nagrania. - Krokodyle łzy - skwitował ktoś podczas przerwy, na korytarzu Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Ostry jak brzytwa
Jakub S. oskarżony jest o trzy rozboje z użyciem ostrego narzędzia oraz usiłowanie zabójstwa. Podczas każdego z przestępstw miał posługiwać się długim na 20 cm nożem kuchennym, który - jak sam wyznał w prokuraturze - nosił na co dzień w plecaku, „by w razie czego odstraszyć napastnika". To właśnie ten nóż, porównywany przez prokuratora do renesansowego, włoskiego sztyletu, stał się symbolem przestępstw popełnianych na przełomie 2014/15 r.

- Na zdj. nr 13 widzimy ślady zabezpieczone na miejscu zbrodni (napad na 17-latkę - dop. red.) Widać odciętą słuchawkę oraz dziewczęcy kosmyk włosów. Myślę, że nikt z nas nie dysponuje narzędziem mogącym wykonywać takie cięcia - mówił w czwartek prokurator Sławomir Gebel. - Prosiłbym wysokiego sądu, aby przed ogłoszeniem wyroku przynieść ten nóż i położyć na stole, po to, by zrozumieć na jakie ci ludzie narażeni byli niebezpieczeństwo i jakim cudem udało im się przeżyć. (...)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

... 02.03.2017 15:25
Mało !!! Dla takiego zbira co najmniej 25 lat

on 02.03.2017 03:23
bestia

Reklama
Reklama
Reklama