środa, 28 stycznia 2026 03:25
Reklama
Reklama

Skalpelem znienawidzonego gestapowca

21 lipca minęła 71. rocznica bohaterskiej śmierci tczewskiego harcerza Władysława Sławomira Jurgo, żołnierza AK i więźnia lubelskiego zamku. Warto przybliżyć czytelnikom postać patrona jednej z tczewskich ulic i naszego hufca harcerskiego.
Skalpelem znienawidzonego gestapowca

Władysław Sławomir Jurgo urodził się 9 listopada 1920 r. w Łasku. Jego rodzice, Irena i Władysław, przyjechali do Tczewa w 1922 roku. Rodzina ostatecznie zamieszkała w nieistniejącym już budynku, przy ul. 30 Stycznia 2, gdzie na zapleczu ojciec prowadził wytwórnię wód gazowanych.  Władysław, zwany w domu Sławkiem, spędzał całe dzieciństwo w Tczewie wraz z siostrami Wandą, Marią i Ireną oraz bratem Zbigniewem. Z opowieści rodzinnych wynika, że miał różnorodne zainteresowania, z których na pierwszy plan wysuwała się muzyka oraz sport. Był aktywnym członkiem Związku Harcerstwa Polskiego w stopniu ćwika, należał do Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca. W 1939 r. ukończył Gimnazjum Ogólnokształcące w Tczewie, miał zamiar podjąć studia w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego w Warszawie, ale wybuch wojny pokrzyżował jego plany. Ostatnie przedwojenne wakacje, z których powrócił 31 sierpnia 1939 r., spędził z harcerskim zespołem na  Litwie i Łotwie. 

Niewola i transport do obozu

W chwili wybuchu wojny Władysław Jurgo zgłosił się na ochotnika do wojska. Niewiele wiadomo o jego służbie bojowej, dostał się do niewoli i został przetransportowany do obozu jenieckiego w Bydgoszczy. W czasie transportu uciekł i jako znajdujący się na liście poszukiwanych przez Niemców musiał się ukrywać. Ostatecznie zamieszkał przy ul. Wspólnej 16 w Lublinie, gdzie po wywiezieniu rodziców na roboty przymusowe do Rzeszy dołączyła do niego siostra Wanda i brat Zbigniew. Najpierw pracował w magazynach mieszczących się przy ulicy Nowy Świat, później otrzymał pracę na kolei w ekspedycji pociągów towarowych. Nie wiadomo jak rozpoczęła się jego współpraca z AK ani czym w konspiracji konkretnie się zajmował. „Sławek” najprawdopodobniej działał w Sekcji Kolejowej AK i był odpowiedzialny za obserwację transportów wojskowych wysyłanych na front wschodni. Możliwe, że zajmował się również aktami sabotażu.  (...)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama