sobota, 4 kwietnia 2026 03:29
Reklama

Medalistka z Rio już w domu. Jej tata pracuje w... Pelplinie

Mamy medal! Takie okrzyki radości słychać było w wielu polskich domach podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio. Jeden z krążków trafił do rąk pięcioboistki Oktawii Nowackiej. 25-latka urodziła się w Starogardzie, gdzie nauczyła się biegać i pływać, tutaj chodziła do szkoły. W wieku 14 lat opuściła rodzinne miasto, by kontynuować treningi pod okiem specjalistów w Warszawie. Nigdy jednak nie zapomniała o swojej małej ojczyźnie.
Medalistka z Rio już w domu. Jej tata pracuje w... Pelplinie

Już pierwszego dnia rywalizacji Oktawia nie miała sobie równych. Spośród 35 pojedynków w szermierce zwyciężyła w 27. Kolejny dzień rozpoczął się od pływania stylem dowolnym na dystansie 200 metrów. Nowacka uzyskała czas 2:16.67, po tej konkurencji Polka nadal była pierwsza. Także jako liderka przystąpiła do biegu ze strzelaniem. Podczas startu radziła sobie kapitalnie, nie dając się wyprzedzić. Dopiero na ostatnim strzelaniu została wyprzedzona przez rywalkę z Australii, a o srebro, ramię w ramię walczyła z Francuzką Clouvel. Ostatecznie dobiegła do mety jako trzecia.

Oktawia jest pierwszym dzieckiem Brygidy i Mirosława Nowackich (tata medalistki uczy wf-u w Szkole Podstawowej nr 2 w Pelplinie). Jak wspomina dziś jej mama, urodziła ją bardzo wcześnie, bo w wieku 20 lat. Nie było łatwo, dziewczynka miała jedną nóżkę krótszą.

- Mój teść był trenerem lekkoatletyki, mąż jest trenerem lekkoatletyki, ja też trochę trenowałam – mówi Brygida Nowacka. - Gdy urodziła się córka, mąż jeszcze startował, trenował triathlon. Można powiedzieć, że nasze dzieci oswajały się od początku ze sportem, bo jeździliśmy całą rodziną na zawody. Oktawia od najmłodszych lat była bardzo dobrą biegaczką. Mając 13 czy 14 lat zajęła 4. miejsce na 1000 m na Mistrzostwach Polski. W tym samym czasie dostała się do finału w zawodach pływackich. Wówczas wypatrzył ją trener z Gdyni.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama Na Obrotach wraz z życiową metamorfozą ogłasza nowy trzeci program stand-up pt. "Niezły Bajzel", z którym odwiedzi całą Polskę!  "Moje życie jest naprawdę na obrotach, a w głowie kłębią się dziesiątki różnych przezabawnych wspomnień i pomysłów. Początkowo w tym programie chciałam się skupić na moim Starym, ale historii jest tyle, że wyszedł... Niezły bajzel. Spodziewajcie się turbo dużej dawki śmiechu!" - przekazuje stand-uperka, która na scenę wkroczyła w 2023 roku podbijając internet śmiesznymi filmikami. Życie to nie bajka, tylko niekończący się kabaret. Zakupy kończą się pontonem w salonie, w kolejce do lekarza zdążysz poznać pół miasta, a rodzinne rady bywają tak "mądre", że lepiej ich nie sprawdzać w praktyce."Niezły Bajzel" to ponad godzina niepowtarzalnego humoru, energii i szczerości, w której codzienny bałagan zamienia się w najlepszą terapię śmiechem. To wszystko w stylu, który publiczność Matki Na Obrotach kocha najbardziej - prawdziwie, głośno i bez filtra! Uwaga: po tym występie możesz już nigdy nie spojrzeć tak samo na zakupy, lekarza... ani na własnego starego i szwagra.Wstęp na występy dla osób pełnoletnich lub powyżej 15 lat z obecnością rodzina/opiekuna.Osoby poniżej 15 roku życia nie będą wpuszczane. Podczas występu padają wulgaryzmy.Obowiązuje całkowity zakaz nagrywania wideo i robienia zdjęć.  Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up16 kwietnia 2026 godz. 19.00Sala widowiskowa CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 98 zł + opłata serwisowa dostępne TYLKO na kupbilecik.plData rozpoczęcia wydarzenia: 16.04.2026 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 16.04.2026 21:00
Reklama
Reklama